Piłka nożna
[RELACJA] Zasłużone zwycięstwo!
Do meczu z Odrą przystąpiliśmy po kolejne pauzie związanej z przekładaniem spotkań w I lidze. Po wygranej z Rakowem była pauza w Chojnicach i do Odry jechaliśmy na pierwszy wyjazd w tym roku. W składzie GieKSy nastąpiły zmiany. Kontuzjowanego Nowaka zastąpił Abramowicz, pauzującego Frańczaka Mokwa, a młodzieżowca Skrzecza – Słomka. Odra do tego spotkania przystąpiła bez podstawowego bramkarza Kuchty.
Początek meczu to spokojna gra obu zespołów z przewagą w polu GieKSy. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, ale bez powodzenia próbował dojść do strzału Klemenz. Odra odpowiadała kontrami w wykonaniu szybkiego Wodeckiego. Dalsze minuty były bardzo słabe w wykonaniu obu zespołów. Piłka długimi przerzutami wędrowała z jednego pola karnego na drugie, ale nie było dobrych okazji do bramki. W 34. minucie gospodarze objęli prowadzenie po strzale Habusty, który przytomnie zachował się w polu karnym i z dwóch metrów skierował piłkę do bramki. GieKSa szybko wyrównała po golu Kamińskiego, który skierował piłkę do bramki po rzucie rożnym. Po tej akcji szybko mogliśmy wyjść na prowadzenie, ale Prokicowi zabrakło zimnej krwi, gdy w dobrej akcji piłkę przejął Kędziora i wypuścił naszego skrzydłowego.
W drugą połowę lepiej weszła GieKSa i już na początku mieliśmy poprzeczkę po strzale Klemenza. Kolejne akcje przynosiły zagrożenie ze strony Słomki (dobry strzał) oraz Kędziory. Ten zawodnik w 75. minucie po dobrej centrze Mączyńskiego trafił w słupek, a zabrakło zawodnika GieKSy by dobić piłkę do siatki. W 75. minucie kapitalną kontrę wyprowadziła GieKSa. Błąd przejął piłkę na 30 metrze naszej połowie i przebiegł pod bramkę przeciwnika i tam oddał strzał, który wylądował w bramce Odry. Po tej bramce GieKSa cofnęła się do obrony, broniła wyniku i utrzymała wygraną!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


FC RUDA ŚLĄSKA
25 marca 2018 at 22:07
Gratulacje chopy.Dzieki za walke i serce do gry,oby tak dalej!!!!