Dołącz do nas

Piłka nożna

Remis na początek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Szalona runda jesienna za nami (pandemia, brak kibiców na stadionach itd.). Przerwa zimowa minęła błyskawicznie. Na polskim podwórku, jak i w reszcie lig europejski, była to raczej senna przerwa bez hitowych transferów.

TRANSFERY

Przyszli: Bartłomiej Eizenchart (GKS Bełchatów), Thomas Eisfeld (VfL Bochum 1848), Gökhan Gül (Fortuna Düsseldorf 1895). Odeszli: Łukasz Wolsztyński (?), Filip Bainović (Radnik Surdulica)/

SPARINGI

(19.01.2021) Górnik Zabrze – AS Trenčín 4:1 (1:1)
Ściślak 43′ (k), Kubica 49′, Nowak 74′, 84′ – Kmeť 4′
(23.01.2021) Slovan Bratysława – Górnik Zabrze 2:2 (2:0)
Strelec 32′, 45′ – Massoúras 51′, Kubica 79′
(31.01.2021) Cracovia – Górnik Zabrze 1:2 (1:0)
Lusiusz 18′ – Paluszek 64′, Krawczyk 75′ (k)
 
Źródło: Roosevelta81.pl
 
W pierwszym meczu po zimowej przerwie Górnik Zabrze podejmował na własnym stadionie Lecha Poznań. Mecz rozpoczął się fantastycznie dla zabrzan, już w 7. minucie wyszli oni na prowadzenie. Nowak posłał piłkę na lewą stronę do Jimeneza, ten  szybko  dograł ją w pole karne, gdzie Sobczyk przyłożył nogę i skierował futbolówkę do bramki. Van der Hart nie miał szans na skuteczną interwencję. W 25 i 31 minucie sędzia podyktował dwa rzuty karne dla Lecha po faulach Wojtuszka jednak po konsultacjach VAR obie jedenastki anulował. Do końca pierwszej polowy wynik nie uległ już zmianie. Az do 60. minuty Górnik prowadził niestety wtedy do dośrodkowania z rzutu różnego najlepiej wyskoczył Rogne i głową pokonał Chudego. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.

Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:1 (1:0)

1:0 – Sobczyk, 7′
1:1 – Rogne, 60′

Górnik Zabrze: Chudy – Gryszkiewicz, Koj, Paluszek (46′ Wiśniewski), Janża, Kubica (71′ Manneh), Masouras, Nowak (84′ Prochazka), Wojtuszek (58′ Ściślak), Sobczyk (58′ Krawczyk), Jimenez
Rezerwowi: Kudła – Wiśniewski, Evangelou, Prochazka, Rostkowski, Manneh, Pawłowski, Ściślak, Krawczyk
Trener: Marcin Brosz

Lech Poznań: Van Der Hart – Puchacz, Salamon, Rogne, Czerwiński, Tiba, Karlstrom, Kamiński, Marchwiński (84′ Ramirez), Skóraś (71′ Awwad), Szymczak (71′ Kravets)
Rezerwowi: 
Bednarek – Kravets, Ramirez, Dejewski, Pacławski, Borowski, Awwad, Kozubal, Palacz
Trener: 
Dariusz Żuraw

Następne spotkanie Górnik Zabrze rozegra w Bielsku-Białej z tamtejszym Podbeskidziem 7 lutego o godz. 15:00.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Afera

    3 lutego 2021 at 18:58

    Widzę że Kacper Michalski się nawet na ławę nie łapie,szkoda że Górnik go wzioł nazot bo raz że by nam się przydał a dwa to chłop by się dalej ogrywał

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga