Prasówka
Remis, remis, remis…
Zabrzanie powolutku stają się królami remisów, w miniony weekend Górnicy znów podzieli się punktami tym razem z Wisłą Kraków
Relacja z meczu
Po bardzo dobrej pierwszej połowie Górnicy przegrywali ze względu na trafienie Guerriera. Po przerwie zabrzanie nie mieli już takiej przewagi, ale sięgnęli po punkt za sprawą trafienia Grendela.
Wisła Kraków – Górnik Zabrze 1:1 (1:0)
1:0 – Guerrier, 5′
1:1 – Grendel, 53′
http://roosevelta81.pl/wisla-gornik-11-trojkolorowi-krolowie-remisow/
Relacja kibicowska
W piątkowe popołudnie Torcida udała się na stosunkowo bliski wyjazd do Krakowa. Na dwa dni przed spotkaniem wiadome było, że na sektorze gości zamelduje się ponad tysiąc osób. Liczba ta jednak bardzo szybko wzrastała, by ostatecznie osiągnąć liczbę 1428 osób w tym 151 kibiców z GieKSy, 39 z Wisłoki Dębica oraz 26 z ROW-u Rybnik. Bracia dziękujemy za wsparcie!
Wywiady
Łukasz Madej (pomocnik Górnika): – Po spotkaniu można różne ideologie doprawiać. Moim zdaniem to Górnik zagrał dobry mecz, a nie Wisła słabszy z powodu braku Stilica. Wisła ma na tyle dobrych zawodników, że Ci którzy wystąpili w tym spotkaniu pokazali swoją jakość.
http://roosevelta81.pl/lukasz-madej-pokazalismy-kawal-dobrego-futbolu/
Adam Danch (kapitan Górnika): – Z przebiegu meczu możemy być zadowoleni z jednego “oczka”. Trzeba szanować ten punkt, bo Wisła miała swoje sytuacje podobnie jak my. Myślę, że ten remis jest zasłużony.
Trenerzy o meczu
Józef Dankowski (trener Górnika): – Mecz miał dwie fazy. Każda faza doprowadziła do stracenia przez jeden z zespołów bramki. Po stracie bramki Górnik szybko przejął inicjatywę, a przy tym stwarzaliśmy groźne sytuacje.
Kazimierz Moskal (trener Wisły): – Zagraliśmy słabe spotkanie. Szczególnie w pierwszej połowie spotkanie w naszym wykonaniu było bardzo słabe.
Robert Warzycha (dyrektor sportowy Górnika): – Wisła jest dobrą drużyną, znajduje się przed nami w tabeli. Jej ostatnie mecze pokazały, ze jest w dobrej formie. Do strzelenia przez nas bramki było to spotkanie jednostronne. Robert Jeż miał znakomitą sytuację, ale zawodnicy Wisły też takie mieli. Ten mecz był na remis, ale mogliśmy wygrać.
http://roosevelta81.pl/robert-warzycha-ten-mecz-byl-na-remis-ale-moglismy-wygrac/
Noty i cenzurki
Skrzypczak: 6+ – Spotkanie rozpoczął bardzo aktywnie, jeden niecelny strzał głową, a w kolejnej akcji był o krok od dojścia do strzału. Przez pierwsze 10 minut meczu zrobił więcej niż Łuczak w całych WDŚ. Szymon potrafił się zastawić, miał też w drugiej połowie kolejną okazję na gola po strzale głową. Świetnie też zagrał do Jeża, który pozbawił go asysty. Wszystko było ładnie, pięknie, ale zabrakło gola, czy też asysty. Mimo to, pewniak do gry w kolejnym spotkaniu. Brawo!
http://roosevelta81.pl/noty-i-cenzurki-za-mecz-z-wisla-pozytywna-przemiana-gornikow/
Pod lupą: Szymon Skrzypczak
Chyba wszyscy po tym spotkaniu są przekonani, że Szymon wykorzystał daną mu szansę. Od początku meczu był bardzo aktywny i był bliski strzelenia gola. Gdyby nie złe zagranie Jeża miałby asystę. Poprawił grę plecami i mocno trzyma się na nogach. Z kolei Paweł Brożek przez większość meczu był niewidoczny a pierwszą połowę miał wręcz fatalną. Jest to jednak doświadczony zawodnik i pod koniec spotkania konstruował groźne akcje i mocno dał się we znaki naszym obrońcom.
http://roosevelta81.pl/pod-lupa-szymon-skrzypczak-i-pawel-brozek-w-meczu-w-krakowie/
Galeria
http://roosevelta81.pl/galeria-z-meczu-wisla-krakow-gornik-zabrze-niewykorzystana-szansa/
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


GieKSiarz1980
17 kwietnia 2015 at 09:56
Poprawcie materiał 🙂
Wisła Płock raczej nie grała z Górnikiem 🙂
koles1989
17 kwietnia 2015 at 10:09
Za dużo tej 1 ligi hehe dzięki za uwagę Gieksiarz.