Kibice
„Reprezentujemy GieKSe to powód do dumy”
Relacji kibicowskiej z wczorajszego meczu nie mógł napisać nikt inny, tylko Ultras GieKSa. Oddajemy zatem głos chłopakom.
Wczorajszy dzień okazał się bardzo owocny w wykonaniu kibiców GieKSy. Rano zbieramy się wraz ze zgodami na Ligocie z okazji święta Kwitnących Głogów, które upodobali sobie nasi przyjaciele zza miedzy. Nasza obecność skutecznie odstraszyła ich od tradycyjnego przemarszu, w którym chodzili wspólnie z reprezentacyjną orkiestrą policji województwa śląskiego. Po wszystkim liczył się już tylko popołudniowy mecz z Arką Gdynia. Ciśnienie było spore, ponieważ wspólnie z klubem udało się bardzo dobrze rozreklamować ten mecz. Dużym minusem okazał się brak kibiców gości spowodowany nałożonym na nich zakazem wyjazdowym. My jednak postanowiliśmy nie zmieniać planu i zaprezentować szykowaną od długiego czasu oprawę. Na meczu według oficjalnych danych pojawiło się 4200 widzów, z czego większość na Blaszoku. Na płocie zawisło 15 flag z czego dwie zaliczyły swój debiut. Flaga Fanatyczny Styl Życia powstała z okazji 10-lecia grupy Ultras GieKSa, a także została przeszyta wersja flagi GieKSa&Górnik, która wcześniej była banerem. W 70 minucie spotkania na Blaszoku pojawiło się 400 transparentów dzielnic i FC, gdzie wyznaje się jedyną słuszną wiarę. Po chwili rozpoczął się prawdziwy „rozpierdol” pirotechniczny, na który składało się ponad 50 rac, kilkanaście świec dymnych i stroboskopy. Całość trwała ok. 10 minut. Do tego na płocie prezentujemy transa wyklejanego sreberkami z hasłem „Wszyscy jedziemy na wózku wspólnym, reprezentujemy GieKSe to powód do dumy!”. Z efektu jesteśmy bardzo zadowoleni. Możemy dodać, że jest to najdłużej tworzona oprawa w historii naszej grupy. Na koniec chcielibyśmy podziękować wszystkim osobom, które pomogły przy tworzeniu i samej prezentacji tej oprawy.
My ze swojej strony bardzo dziękujemy chłopakom za pracę i liczymy na kolejne tak piękne widowiska!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze