Siatkówka
Rezerwy siatkarskiej GieKSy nie sprostały Volley Rybnik
Rezerwy siatkarskiej GieKSy zakwalifikowały się do play-offu, ale nie dały rady w pierwszej rundzie najlepszej drużynie fazy zasadniczej w naszej grupie drugiej ligi.
W pierwszym spotkaniu katowiczanie powalczyli na miarę swoich możliwości i postawili się faworytom, natomiast w spotkaniu wyjazdowym rybnicki zespół nie dał najmniejszych szans drugiej drużynie GKS-u.
W innych parach również obyło się bez niespodzianek i zwyciężali faworyci, najbardziej zacięta rywalizacja była w parze w której spotkały się czwarta i piąta drużyna fazy zasadniczej i lepszą okazała się ekipa z Tychów (czyli piąta z tabeli). Ciąg dalszy play-offów nastąpi za tydzień.
PLAY-OFF – ćwierćfinał – do 2 wygranych spotkań – pierwsze mecze 24 marca
GKS II Katowice – TS Volley Rybnik 0:3 (16:25, 23:25, 23:25)
BBTS II Bielsko-Biała – UKS ZAKSA Strzelce Opolskie 2:3 (25:20, 23:25, 17:25, 28:26, 11:15)
UMKS Kęczanin Kęty – MCKiS Jaworzno 1:3 (20:25, 18:25, 27:25, 21:25)
TKS Auto Partner Tychy – MKS Andrychów 3:1 (25:19, 26:24, 22:25, 25:19)
PLAY-OFF – ćwierćfinał – do 2 wygranych spotkań – kolejne mecze 7/8 kwietnia
TS Volley Rybnik – GKS II Katowice 3:0 (25:20, 25:13, 25:9)
UKS ZAKSA Strzelce Opolskie – BBTS II Bielsko-Biała 3:0 (25:16, 25:18, 25:20)
MCKiS Jaworzno – UMKS Kęczanin Kęty 3:0 (25:18, 25:18, 25:23)
MKS Andrychów – TKS Auto Partner Tychy 3:1 (21:25, 25:20, 25:12, 25:15)
MKS Andrychów – TKS Auto Partner Tychy 1:3 (22:25, 22:25, 26:24, 20:25)
PLAY-OUT – 1 runda – do 3 wygranych meczów – pierwsze mecze 7/8 kwietnia
AZS Politechnika Opolska Cementownia Odra – SK Górnik Radlin 3:0 (25:22, 27:25, 25:16)
AZS Politechnika Opolska Cementownia Odra – SK Górnik Radlin 3:1 (19:25, 25:18, 25:15, 25:15)
MKS II Będzin – Akademia Talentów Żory Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:20, 25:23, 25:22)
MKS II Będzin – Akademia Talentów Żory Jastrzębski Węgiel 1:3 (16:25, 25:11, 18:25, 23:25)
PLAY-OUT – 1 runda – do 3 wygranych meczów – kolejne mecze 21/22 – 25 kwietnia
SK Górnik Radlin – AZS Politechnika Opolska Cementownia Odra
Akademia Talentów Żory Jastrzębski Węgiel – MKS II Będzin
Akademia Talentów Żory Jastrzębski Węgiel – MKS II Będzin
Co pisano o tym meczu na stronie klubu z Rybnika?
volleyrybnik.pl – TS Volley Rybnik, pokonał po raz drugi GKS II Katowice 3:0 i zameldował się w kolejnej fazie play-off
Mimo, iż nasza drużyna nie miała zamiaru zlekceważyć rywala, to trudno było się spodziewać, że zakończy sezon na rywalizacji z katowiczanami. Po dwóch, bardzo pewnych zwycięstwach, Volley ma dwa tygodnie by doszlifować formę do zdecydowanie trudniejszej walki z kolejnym rywalem jakim będzie TKS Auto Partner Tychy. Nasz następny przeciwnik, po ciężkich spotkaniach pokonał MKS Andrychów w rywalizacji do dwóch zwycięstw 2-1. (…)
PLAY-OFF – półfinał – do 3 wygranych spotkań – pierwsze mecze 21/22 – kolejne mecze 28/29.04 – 02.05
TS Volley Rybnik – TKS Auto Partner Tychy
TS Volley Rybnik – TKS Auto Partner Tychy
UKS ZAKSA Strzelce Opolskie – MCKiS Jaworzno
UKS ZAKSA Strzelce Opolskie – MCKiS Jaworzno
zwycięzcy zagrają w półfinałach ze wszystkich grup 2 ligi – 3 turnieje po 4 ekipy – awans po 2 ekipy – 11/13.05
turniej finałowy 6 ekip – 2 najlepsze awans do 1 ligi – 23/27.05
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.


Najnowsze komentarze