Piłka nożna kobiet
Szansa na odegranie się za zepsutą fetę mistrzowską
12 listopada o godzinie 12:00 podopieczne Karoliny Koch zmierzą się we Wrocławiu z tamtejszym Śląskiem. Spotkanie śledzić będzie można na kanale YouTube dolnośląskiej ekipy.
WKS dotychczas zaprezentował swoje dwa oblicza: nudnej i bezradnej drużyny z początków sezonu, by wygrać ostatnie trzy mecze w przyjemnym dla oka stylu. Wrocławianki bez większych problemów pokonały drużyny z Krakowa, Łodzi i Gdańska – 9 strzelonych bramek, żadnej straconej. Więcej problemów przysporzyły im rezerwy Czarnych Sosnowiec, choć w dogrywce piłkarki z najwyższej ligi nie pozostawiły żadnych argumentów rywalkom. Na pierwszy rzut oka 8. pozycja w tabeli wygląda kiepsko, jednak wrocławianki tracą tylko jeden punkt do… trzeciego miejsca. Środek stawki jest bardzo wyrównany, a ostatnia świetna dyspozycja Śląska daje im nadzieję na walkę o brązowy medal. Dużym problemem dla trenera jest brak liderki w ofensywie po odejściu Katarzyny Białoszewskiej (15 bramek w minionej kampanii), również dużym osłabieniem było odejście Natalii Kulig do Katowic. W pucharze trzy bramki zdobyła Oliwia Związek i być może to ona podoła wyzwaniu strzelania bramek dla swojej drużyny w kolejnej części sezonu. Na razie najjaśniejszym punktem w lidze jest Marcelina Buś, która z łatwością dochodzi do sytuacji strzeleckich, jednak nie najlepiej radzi sobie z finalizacją i na koncie ma tylko 3 trafienia.
Mistrzynie Polski rozgromiły w świetnym stylu AP Orlen Gdańsk, wracając na dobrą drogę po obronę mistrzostwa i powiększając przewagę nad trzecim miejscem w tabeli. W pucharze również osiągnęły swój cel, odnosząc pewne zwycięstwo bez narzucania najwyższego tempa gry. Najważniejszy jest jednak zauważalny powrót do optymalnej formy całego zespołu, który po Lidze Mistrzyń zaliczył wyraźny dołek. Katowiczanki będą chciały zrewanżować się Śląskowi za przegrany 0:2 mecz w zeszłym sezonie, który pokrzyżował plany mistrzowskiej fety przy Bukowej. Śląsk kiepsko wchodzi w spotkania, co da szansę Julii Włodarczyk i Annie Konkol na powtórzenie swojego rajdu z Orlenem Gdańsk. Trójkolorowe są faworytkami w tym pojedynku. Tym razem liczymy na pewne zwycięstwo i wywieranie ciągłej presji punktowej na Pogoni Szczecin.
12.11.2023 (niedziela, 12:00) Śląsk Wrocław – GKS Katowice (transmisja na kanale WKS-u)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze