Klub
To był weekend GieKSy!!!
Coraz więcej drużyn oglądamy pod szyldem katowickiej GieKSy, a co najważniejsze te zespoły prezentują odpowiedni poziom i przynoszą nam wiele radości.
W kończący się weekend mogliśmy trzymać kciuki oczywiście za pierwszą drużynę męską oraz kobiecą, drużynę rezerw oraz siatkarzy. Wszystkie te drużyny wygrały w bardzo dobrym stylu.
Bytovia Bytów 0:3 (0:1) GKS Katowice
Oliver Práznovský 39, Grzegorz Goncerz 75, 78
GKS II Katowice 10:0 (5:0) Przyszłość Ciochowice
Bramki: Duda 26-karny, 39, 69-karny, Januszkiewicz 31, 66, 71, Szołtys 40, Szombierski 45, Sawicki 73, 80
Polonia Poraj 1:3 (1:0) GKS Katowice – kobiety
Kowalska 46, Łąckiewicz-Oślizło 55, Łąckiewicz-Oślizło 61
Ślepsk Suwałki 1:3 (27:25, 15:25, 15:25, 20:25) GKS Katowice – siatkówka
Oby więcej tak pozytywnych weekendów!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


ula
4 października 2015 at 21:36
Szkoda tylko,że Duda nie może strzelać goli w pierwszym składzie Gieksy.Jak na razie żaden z trenerów począwszy od Piekarczyka nie zauwazał Sławka a powinien szczególnie na niego zwrócić uwagę
kosa
4 października 2015 at 23:31
Zauważali. Po prostu Sławek nie wykorzystał żadnej szansy, a miał ich multum. Może w końcu mu się uda, ale przy dobrze grającym Pielorzu i Leimonasie jest to mało realne.
lukasz
5 października 2015 at 13:14
Ha ha na Sławka Dude ?? Prosze Was …
ula
5 października 2015 at 15:26
Oczywiscie że miał,tylko jak miał te szanse wykorzystać skoro trener nawet nie wpuszczał go na boisko,jak mozna wykorzystac szanse nawet jej nie dostajac
Kibic_Siatkówki
5 października 2015 at 23:15
Brawo dla zawodników siatkówki za pierwsze zwycięstwo. 🙂
d
8 października 2015 at 02:54
Jak to? To Duda nigdy nie grał w pierwszym składzie? Pamiętam nawet bramkę strzelił z wolnego.
ula
9 października 2015 at 17:59
do d
Duda grał w pierwszym składzie,tylko chodziło mi o to że w obecnej rundzie rozegrał dwa mecze w sumie ok 82 minuty(21 w pierwszym meczu i 61 w drugim meczu) i tylko tyle.A juz mamy którą kolejkę widocznie niedokładnie napisałam komentarz