Hokej
[TRANSFER] Wzmocnienie ,,last minute”. Prosto z KHL do PHL!
Nowym hokeistą TAURON KH GKS-u Katowice został Oleg Yashin. 29-letni napastnik z Rosji większość swojej kariery spędził w KHL, uważaną za drugą najlepszą ligę na świecie po NHL. Zadebiutował w niej już w pierwszym sezonie istnienia tej ligi, jeszcze jako nastolatek. Był to sezon 2008/2009. Gra w hokejowej GieKSie będzie tak naprawdę jego pierwszą zagraniczną przygodą, bo choć w sezonie 16/17 występował w chińskim Kunlun Red Star, to drużyna ta występuje w KHL. Ten sezon rozpoczął w barwach Servestalu Czerepowiec i w 27 spotkaniach zdobył 2 gole i zanotował taką samą liczbę asyst. Łącznie w swojej karierze wystąpił w 307 meczach KHL (30 goli, 21 asyst), 108 meczach na jej zapleczu – VHL (34 gole, 27 asyst) i 165 meczach na trzecim poziomie rozgrywkowym (89 goli, 55 asyst). Zaliczył również epizod w reprezentacji swojego kraju, a konkretniej w drużynie U18 na memoriale Ivana Hlinki. Z powodów formalnych Olega w naszych barwach zobaczymy najprawdopodobniej dopiero w fazie play-off.
Nowemu zawodnikowi życzymy sukcesów w naszym klubie.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Ksawery
29 stycznia 2019 at 08:20
No to witamy i jazda po mistrzostwo 🙂
Kolo
29 stycznia 2019 at 13:16
Coś słabe te statystyki. Dwa gole w 27 meczach, a w KHL 30 w ponad 300(!) meczach to dla napastnika kompromitacja. Jeden gol na 10 szpilów. A może go wzięli nie do nas tylko do SMS Katowice?
Adi
29 stycznia 2019 at 14:36
Kolo, chyba z jakiegoś powodu te 300 meczów w KHL zagrał, a mówimy o drugiej lidze na świecie. Filip Starzyński w 101 meczach w uniwersyteckiej lidze NCAA zdobył 6 bramek a u nas już ma 4 w 19.