Dołącz do nas

Kibice SK 1964 Społecznie

Trójkolorowe Tysiąclecie od najmłodszych lat… Po raz kolejny!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przedwczoraj Osiedle Tysiąclecia, zapełniło się znów trójkolorowymi barwami wśród najmłodszych! Grupa Female Elite’64 działająca wraz ze Stowarzyszeniem Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” oraz przy wsparciu klubu GKS Katowice odwiedziła Miejskie Przedszkole nr 57 im. Krasnala Hałabały w Katowicach.

Tym razem w akcji udział wzięło 40 maluchów w wieku od 5 do 6 lat. Bez wątpienia, z wszystkich placówek odwiedzonych jak dotąd przez GieKSę, ta była najgłośniejsza! Energia rozpierająca dzieci podzielone na dwie grupy, pozwoliła na przeprowadzenie szczególnie udanej akcji. Mimo braku piłkarzy, którzy w tym czasie intensywnie trenowali przygotowując się do niedzielnego spotkania z GKS-em Tychy, uczestnicy bez problemu odnaleźli się w zajęciach piłkarskich. Tradycyjnie, mogli stanąć w roli bramkarza bądź postarać się strzelić gola. Jeżeli natomiast znalazły się maluchy nie uczestniczące w grach „na murawie”, mogły skorzystać z zabaw polegających na podawaniu piłek między sobą lub kolorowaniem herbów klubu. Na koniec młodzi fani, za aktywny udział w akcji, zostali obdarowani gieksiarskimi gadżetami, m.in. zakładkami do książek, słodyczami oraz uwielbianymi przez najmłodszych balonami. Wyjątkowości tej akcji sprzyjało szczególne zaangażowanie się jednego z podopiecznych przedszkola, syna kapitana drużyny piłkarskiej GKS-u, Adriana Napierały. Widać było na czym polega, przekazywanie pasji z ojca na syna!

Pragniemy podziękować wszystkim najmłodszym uczestnikom akcji oraz dyrekcji przedszkola, która nas ugościła i wsparła w działaniach. Dziękujemy również rodzicom, którzy zadbali o to, aby ich pociechy tego dnia zjawiły się w koszulkach klubowych. Już wkrótce pojawi się również galeria zdjęć.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    wnc emigracja

    8 listopada 2013 at 21:01

    Hałabała też! Hałabała też! Przyjacielem Katowic jest!

  2. Avatar photo

    gobert

    9 listopada 2013 at 00:06

    Dobrym przyciągnięciem najmłodszych kibiców na Bukową byłoby także aby nareszcie na B1 zawitała maskotka klubowa.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga