SK 1964
Ulica GieKSy!
W dniu dzisiejszym Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” oraz Społeczny Komitet Poparcia złożyli pismo w Urzędzie Miasta Katowice z prośbą o poparcie przez Prezydenta Katowic Piotra Uszoka obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej w celu nadania nowej ulicy w Katowicach nazwy ul. Górniczego Klubu Sportowego. Nowa ulica będzie łączyć ul. Chorzowską z ul. ks. Piotra Skargi. Już niedługo więcej szczegółów o tej inicjatywie.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Waleczne Serce
14 lutego 2013 at 15:54
No i bardzo dobrze GKS GKS !!!
malyzawodzie
14 lutego 2013 at 15:59
byłoby super
Zaba-Bogucice
14 lutego 2013 at 16:34
kaj mieszkosz?
-Na GieKSie 😛 ino ze to nie zalezy od samego Uszoka niestety,no i ciekawe ilu bydzie głosowac na TAK?
malyzawodzie
14 lutego 2013 at 16:37
Żaba na szczęście to nie zależy od Oszuka bo tyn by się na bank nie zgodził
Zaba-Bogucice
14 lutego 2013 at 16:40
Mało prawdopodobne co by to przeszło i to w somym zentrum miasta
malyzawodzie
14 lutego 2013 at 16:41
ale inicjatywa extra!!
Jasny Pieron
14 lutego 2013 at 18:21
Ta (na nic nikomu potrzebna) nowoprojektowana droga w centrum bedzie kosztowac 200 mln… wolałbym nowy stadion GKSu na ul. Bukowej niż ul. GKSu z nowymi bukami 🙂
Zielu88
14 lutego 2013 at 20:47
na nikiszu albo szopkach !
bonzo
14 lutego 2013 at 22:12
Zielu88 – dobre. Nie wiem czy dałoby się bardziej wkurwić niebieskich z tych dzielnic niż kazać mieszkać na ulicy GKS.
jarek
15 lutego 2013 at 11:34
Kasa na stadion a nie na ulicę! Poza tym współczuję komuś kto mieszkając przy tej ulicy będzie musiał w dokumentach wpisywać tak długą nazwę, chyba że będzie można pisać ulica GKS…
Sajpress
15 lutego 2013 at 15:57
Ja tam byłbym dumny mieszkając przy Górniczym Klubie Sportowym, a PIT’a to bym nawet wypisał ręcznie by się tą nazwą nacieszyć.
Sajpress
15 lutego 2013 at 16:06
Co do stadionu to gdyby UM naprawdę chciał to by już go budował (Gliwice/Zabrze/Kielce), tak przynajmniej będzie ulica.
Na Bukowej trzeba sektora kibiców gości i będzie jak za dawnych czasów.