Hokej
We wtorek wyjazd nad morze, a w piątek… derby Katowic w Satelicie!
Po piątkowym zwycięstwie nad Unią Oświęcim TAURON KH GKS Katowice pauzował w niedzielę. W tym tygodniu naszych hokeistów czekają 3 mecze, z których najbardziej wyczekiwane są hokejowe derby Katowic z Naprzodem Janów.
W ostatni dzień października zmierzymy się na wyjeździe z MH Automatyką Gdańsk. Gdańszczanie to na pewno jedno z zaskoczeń tegorocznych rozgrywek. Jeszcze kilka miesięcy temu nie było pewnie, czy otrzymają licencję na grę w PHL, a teraz znajdują się w tabeli tuż za nami, tracąc tylko punkt. Mają jednak na swoim koncie 2 rozegrane spotkania więcej. W niedzielę drużyna znad Bałtyku pokonała w Oświęcimiu miejscową Unię 3:4. Najlepiej punktującym zawodnikiem Automatyki jest Josef Vitek (19 punktów – 6 goli i 13 asyst), a tuż za jego plecami są Petr Polodnia i Jan Steber (po 17 punktów). Polodna jest również najlepszym strzelcem drużyny z 8 bramkami na koncie. W pierwszym meczu GieKSa pokonała Gdańszczan aż 8:1. 4 bramki zdobył wówczas Tomasz Malasiński, a po golu dołożyli Marek Strzyżowski, Andrej Themar, Dominik Nahunko i Mikołaj Łopuski. Honorową bramkę dla rywali zdobył Josef Vitek. Początek meczu o 18:30.
W piątek do Satelity przyjedzie drużyna Naprzodu Janów. Nasz lokalny rywal zajmuje aktualnie ostatnie miejsce w tabeli, nie licząc SMS-u. W 14 spotkaniach zdobyli 8 punktów. Strzelili 36 bramek, tracąc 74. W swoim ostatnim meczu ulegli oni na wyjeździe JKH GKS-owi Jastrzębie 5:2. We wtorek zmierzą się na własnym lodzie z Unią Oświęcim. Liderem węwnątrzklubowej klasyfikacji kanadyjskiej, jak i najlepszym strzelcem drużyny jest Mateusz Adamus, który zanotował do tej pory 16 punktów, w tym 7 bramek. W starciu na Jantorze Naprzód uległ GieKSie 3:9. Bramki dla naszej drużyny zdobywali Marek Strzyżowski(2), Radosław Sawicki, Jesse Rohtla(2), Jakub Wanacki, Tomasz Malasiński, Oskar Krawczyk i Lukas Martinka. Dla Naprzodu strzelali Jiri Charousek, Wojciech Stachura i Łukasz Kulik. Bilety w przedsprzedaży można zakupić w Strefie GieKSy w cenach 10zł normalny, 5zł ulgowy lub 20zł rodzinny. W dniu meczu ceny wynosić będą 15zł normalny, 10zł ulgowy, 30zł rodzinny. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:30. Wszyscy do Satelity!
Na koniec tygodnia zmierzymy się z drużyną Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Przygotowujący się do Mistrzostw Świata do lat 20 SMS wciąż pozostaje bez ani jednego punktu w tym sezonie. Jedyną niewiadomą tego meczu jest to, iloma bramkami GKS go wygra. W pierwszym spotkaniu padł wynik 11:1,a na listę strzelców wpisali się wówczas Patryk Wronka, Andrej Themar(2), Jesse Rohtla, Dariusz Gruszka, Radosław Sawicki, Oskar Krawczyk, Tomasz Malasiński(2), Bartosz Fraszko i Bogusław Rąpała. Jedyną bramkę dla SMS-u zdobył Kamil Wałęga. Zapraszamy na godzinę 17:00.
31.10.2017 (wtorek) 18:30 MH Automatyka Gdańsk – TAURON KH GKS Katowice
03.11.2017 (piątek) 18:30 TAURON KH GKS Katowice – Anteo Naprzód Janów
05.11.2017 (niedziela) 17:00 TAURON KH GKS Katowice – SMS PZHL U20 Katowice
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


MAJCK
31 października 2017 at 19:59
https://imprezylive.pl/?p=9609 1–6 po 2 tercji