Dołącz do nas

Piłka nożna

Wisła Płock: kolejna drużyna z aspiracjami.

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W ramach 6 kolejki rozgrywek o mistrzostwo I ligi nasi piłkarze zagrają swój meczna wyjeździe w Płocku z Wisłą. Przed sezonem włodarze klubu z Płocka nie ukrywali, że chcieliby aby zespół włączył się do walki o ekstraklasę. Jak na razie piłkarze Wisły zajmują trzecie miejsce w tabeli 1 ligi, z dorobkiem 8 punktów.

Nafciarze rozpoczęli swój start od przegranej na wyjeździe 2:3 z beniaminkiem Bytovią po bardzo emocjonującym meczu, w którym dwa razy prowadzili. W 2 kolejce Wisła podejmowała następnego beniaminka: drużynę Pogoni Siedlce. W tym meczu padł sprawiedliwy remis 1:1. W pierwszej połowie przeważali piłkarze Wisły, w drugiej Pogoni.

W kolejnym meczu Wisła sprawiła sporą niespodziankę pokonując na wyjeździe Zagłębie Lubin 1:3. Do przerwy nic nie zapowiadało zwycięstwa Nafciarzy: drużyna przegrywała 0:1, jednak w drugiej połowie Wisła zagrała bardzo skuteczne w ataku i spokojnie w obronie.

Taki sam wynikł padł w następnym meczu: ekipa z Płocka pokonała u siebie drużynę Chrobrego, będąc bezapelacyjnie drużyną lepszą.

W 5 kolejce spotkań Nafciarze wywieźli z Grudziądza jeden punkt remisując 1:1. W tym meczu obie drużyny zagrały w piłkarskie szachy, nie forsując zbyt wielkiego tempa.

W rozgrywkach Pucharu Polski Wisła pokonała bytomską Polonię 3:1 i awansowała do 1/16 finału gdzie spotka się z drużyną GKS Tychy.

Trenerem Wisły od ponad dwóch lat jest Marcin Kaczmarek, syn „Bobo” Kaczmarka.

W drużynie Wisły, którą dziś pożegnał jeden z kluczowych zawodników: Filip Burkhardt (transfer do Górnika Łęczna), nikt nie narzeka na urazy.

To nie koniec zmian w Wiśle: portal 90minut.pl podał informację, że kontrakt z drużyną z Płocka podpisal Patryk Stępiński-obrońca.

Standardowo wyjściowa „11” Wisły wygląda następująco: Kiełpin – Stefańczyk, Magdoń, Radic, Hiszpański – Janus,  Góralski, Kostrzewa, Burkhardt, Kasprzycki – Ruszkul.

W miejsce Burkhardta Kaczmarek desygnuje do gry zapewne kogoś z trójki: Ilijew, Krzywicki, Sielewski.

Z trzynastu bramek które strzelili zawodnicy Wisły (razem z Pucharem Polski), po trzy trafienia mają Janus i Krzywicki, dwa trafienia Burkhardt oraz po jednym: Góralski, Kasprzycki, Magdoń, Radic i Ruszkul.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga