Dołącz do nas

Kibice

Wracamy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po ponad 20 dniach wraca do życia strona GieKSa.pl.

20 dni trwała przerwa z dostępem do naszego portalu, którą spowodował pożar w serwerowni OVH w Strasburgu. Zapewnienia firmy OVH były bardziej optymistyczne – dostęp miał zostać przywrócony niezwłocznie, następnie po kilku dniach, potem pojawiła się data 15 marca, zmieniona na 22 i… „już” jesteśmy. Podobno i tak mieliśmy szczęście, bo nie została uszkodzona nasza baza danych, a serwery zostały wyłączone tylko ze względów bezpieczeństwa. 

W imieniu wszystkich Czytelników, Kibiców i redaktorów pozwolę sobie na osobiste podziękowania dla Cysia, który wiele się napracował, by GieKSa.pl wróciła niezwłocznie, gdy tylko zostało to nam umożliwione. Jeszcze raz ogromne dzięki! Was Szanownych Czytelników zapraszam do ponownych codziennych wizyt. GieKSa!

8 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

8 komentarzy

  1. Avatar photo

    tomassi

    31 marca 2021 at 07:28

    no nareszcie życie wraca do normy
    jak dobrze że jesteście!

  2. Avatar photo

    Łukasz Z.

    31 marca 2021 at 08:10

    Wreszcie się doczekaliśmy,brakowało waszych opinii i komentarzy. Super, że już jesteście!!!

  3. Avatar photo

    M

    31 marca 2021 at 18:21

    A juz myslalem, ze strone zamkneliscie na znak protestu po meczu z Hutnikiem (co by mnie nie zdziwilo)…

  4. Avatar photo

    Skilu78

    31 marca 2021 at 20:03

    Dobrze, że znowu jesteście! Ja kojarzyłem pożar serwerowni, ale z racji tak długiego okresu myślałem raczej, że to spowodowane odejściem Shella i definitywnym zawieszeniem strony..
    Super, że się myliłem 😀
    Działajcie dalej !!!

  5. Avatar photo

    kosa

    31 marca 2021 at 21:20

    Spokojnie Panowie, jeśli będziemy kiedyś zamykać stronę lub zawieszać jej działalność w ramach jakichś protestów (nie umiem sobie tego wyobrazić), to na pewno nie zrobimy tego w takim stylu, a każdy z Was się o tym dowie 🙂

    Miło, że tęskniliście 🙂

  6. Avatar photo

    GKS Siemce

    1 kwietnia 2021 at 01:39

    Zawsze doceniałem Waszą pracę i poświęcenie a teraz jak stadiony pozamykane i gieksa.pl zniknęła to już była tragedia!!!
    Jeszcze większy szacun za to co robicie.
    Super że już jesteście!!!

  7. Avatar photo

    Kejta

    1 kwietnia 2021 at 04:02

    Shell rzucil focha i strone wjebalo – przypadek? 😉 dobrze ze juz jestescie
    To bylo najdluzsze 20 dni w zyciu 🙂

  8. Avatar photo

    Roh

    1 kwietnia 2021 at 20:22

    No wreszcie, juz się niepokoiłem co się dzieje.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Wasielewski: Tutaj się odnalazłem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.

Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.

Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.

Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.

Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.

Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.


Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.

Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.

Jaki był plan na ten mecz?

Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.

Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?

To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.

Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?

Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.

Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?

Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.

Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.

Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.

Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?

Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga