Po bardzo ciężkim meczu TAURON KH GKS Katowice pokonał Zagłębie Sosnowiec 3:2. Po spotkaniu porozmawialiśmy z Grzegorzem Pasiutem. Wywiad przeprowadził Tabor.
GieKSa.pl: Jak na razie przerwa w europejskim śnie, czekamy na finał, a w międzyczasie wracamy do ligowej rzeczywistości. Dziś mecz z Zagłębiem wygrany 3:2, ale powiedz mi, co się stało na początku?
Grzegorz Pasiut: Nie wiem, czy to tylko początek. Bramki, które strzeliliśmy, były trochę szczęśliwe. Nie tylko początek, a cały mecz w naszym wykonaniu był bardzo słaby. Wiemy, jak umiemy grać i co mamy grać, więc ciężko powiedzieć, co dzisiaj się stało. Myślę, że w niedzielę będziemy tą drużyną z Belfastu.
Rozmawiałem dziś z trenerem Coolenem na temat jego przyszłości w klubie i powiedział mi, że najchętniej podpisałby 3-letni kontrakt i zostać z tą drużyną dłużej. Co o tym powiesz?
Ja nie wybiegam w przyszłość tak daleko, o tej kwestii zadecyduje prezes. Na ten temat nie będę się wypowiadać, ale każdy z nas chciałby w tej drużynie być jak najdłużej, a co będzie – czas pokaże.
Na koniec pytanie jeszcze o Pucharze Kontynentalnym – gdzie byś chciał zagrać w finale?
Byliśmy już w Belfaście i jest tam świetne lodowisko. W Homelu grałem, nie ma tam nic specjalnego, także myślę, że i dla nas i kibiców lepszy będzie Belfast.
Najnowsze komentarze