Piłka nożna
Z Niecieczą o przełamanie
W niedzielne popołudnie GKS zagra u siebie z Niecieczą. W piątek Lechia zmierzy się z Górnikiem, a w niedzielę Motor podejmie Miedź.
Po dobrych nastrojach wśród kibiców i umiarkowanym optymizmie po obiecującym starcie sezonu nie pozostało już nic. Jednak sezon jest długi i sztab szkoleniowy wraz z drużyną muszą szybko zareagować po fatalnej serii bez zwycięstwa. Licząc rozgrywki Pucharu Polski GieKSa nie wygrała od pięciu spotkań, po remisie w Bielsku-Białej nastąpiły aż cztery porażki, w tym dwie bardzo wysokie – 1:5 w Gdańsku i 4:0 u siebie z Górnikiem Zabrze. Katowiczanie znajdują się na 10. miejscu w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Do strefy barażowej tracą tylko 2 punkty, a nad strefą spadkową mają 5 punktów przewagi. Najbliższy rywal z Niecieczy jest na 7. miejscu, ale ma tylko 1 punkt więcej od GieKSy. Niecieczanie ustabilizowali formę i notują serię sześciu meczów bez porażki (licząc ligę i puchar). Ostatnie pięć spotkań w wykonaniu gości — zwycięstwo 1:0 ze Zniczem i 4:0 z Resovią, remis 2:2 z Podbeskidziem, wygrana 3:1 Zagłębiem i remis 0:0 z Lechią. Według bukmacherów nieznacznym faworytem jest GKS. Kurs na zwycięstwo GieKSy 2,50. Kurs na remis 3,50. Kurs na wygraną Niecieczy 2,80.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
W piątek wieczorem dojdzie do ciekawego meczu w Gdańsku. Gospodarze są na 8. miejscu z 15 punktami. Lechia w poprzednich pięciu kolejkach zanotowała następujące wyniki — zwycięstwo 3:0 z Podbeskidziem, porażka 2:5 z Zagłębiem, bezbramkowy remis w Opolu, wygrana 5:1 z GieKSą i remis 0:0 z Niecieczą. Goście z Łęcznej są może nie sensacją obecnych rozgrywek, ale ich miejsce w tabeli może być dla wielu niespodzianką. Górnik jest wiceliderem z dorobkiem 20 punktów (2 punkty straty do Odry i 1 przewagi nad Tychami), jako jedyna drużyna w lidze nie przegrali jeszcze meczu. Pięć ostatnich meczów w wykonaniu Górnika — zwycięstwa 1:0 z Wisłą Płock, 1:0 ze Zniczem i 3:1 z Resovią, remisy 1:1 z Podbeskidziem i 1:1 z Zagłębiem. Łęcznianie tak samo jak Odra stracili do tej pory tylko 6 bramek w 10 kolejkach. Zdecydowanym faworytem bukmacherów jest Lechia. Kurs na tryumf Lechii 1,75. Kurs na remis 3,80. Kurs na zwycięstwo Górnika 4,60.
Motor Lublin, który jest na 6. miejscu, chciałby jak najszybciej zapomnieć o ostatnich meczach i znów zacząć wygrywać. Motor zaliczył cztery porażki z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki – 0:2 z Tychami, 1:4 z Wisłą Kraków, 0:1 z Puszczą (Puchar Polski) i 0:2 z Arką. Lublinianie strzelili tylko jednego gola w tych czterech meczach, co też jest dosyć wstydliwą statystyką. Miedź po bardzo dobrym rozpoczęciu sezonu zdecydowanie wpadła w dołek formy. Pięć ostatnich meczów ligowych — remisy 0:0 z Tychami i 1:1 z Wisłą Kraków i Chrobrym, porażki 1:2 z Arką i Odrą, w międzyczasie również przegrana w Pucharze Polski z Arką 0:2. Miedź jest jedno miejsce w tabeli nad Motorem dzięki lepszemu bilansowi bramek. Kurs na wygraną Motoru 2,80. Kurs na remis 3,40. Kurs na zwycięstwo Miedzi 2,45.
Moje typy:
GKS Katowice – Termalica Nieciecza typ 1 @ 2,50
Lechia Gdańsk – Górnik Łęczna typ 2 @ 4,60
Motor Lublin – Miedź Legnica typ X @ 3,40
Przypominamy, że nasz partner Superbet ma świetną mobilną aplikację (tutaj), w której znajdziecie też… GieKSa.pl. Poniżej nasze typy z apki Superbet:
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




Najnowsze komentarze