Hokej
[ZAPOWIEDŹ] Dwa mecze hokeistów GieKSy w Małopolsce
Po piątkowym zwycięstwie hokeistów Tauron KH GKS-u Katowice w Sosnowcu nad Zagłębiem 2:3 oraz po długo wyczekiwanym zwycięstwie w niedzielę na trudnym terenie w Tychach 3:4 po dogrywce, w ten weekend nasi zawodnicy rozegrają 2 spotkania ligowe. Podopieczni Toma Coolena pokonując przede wszystkim mistrzów Polski po raz pierwszy od 15 lat w wyjazdowym meczu, pokazali dominację w lidze oraz swoją siłę i doskonałą formę sięgającą już 17 zwycięstw z rzędu. GieKSa pewnie prowadzi w ligowej tabeli z dorobkiem 64 punktów i ma już 12 „oczek” przewagi nad drugim w kolejności GKS-em Tychy. W klasyfikacji kanadyjskiej niestety straciliśmy czołowe lokaty. Patryka Wronkę, dotychczasowego lidera, wyprzedził Michal Vachovec z Cracovii, a Grzegorza Pasiuta ubiegł nasz były zawodnik, dziś grający w Uni Oświęcim-Andrej Themár spychając poza podium naszego napastnika w tejże klasyfikacji. Niestety podczas meczu w Tychach, w pierwszej tercji krążkiem trafiony w rękę został kapitan naszego zespołu Tomasz Malasiński i po wstępnych oględzinach lekarskich okazało się, że ma złamany palec. Czeka go przynajmniej 6 tygodniowa przerwa.
W piątek przeciwnikiem hokeistów Tauron KH GKS-u Katowice będzie drużyna Tatryski Podhale Nowy Targ. Nowotarżanie po 25 rozegranych spotkaniach zajmują 4 miejsce w tabeli Polskiej Hokej Ligi z dorobkiem 49 punktów. W trzech ostatnich spotkaniach podopieczni Tomka Valtonena wygrali jedno spotkanie oraz doznali dwóch porażek. Najpierw Podhale pokonało we własnej hali zespół z Torunia 5:3, a następnie przegrało na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec po rzutach karnych 3:2 i doznało porażki na własnej tafli z GKS-em Tychy 3:5. Najaktywniejszymi zawodnikami w ekipie z Nowego Targu są Krystian Dziubiński, autor 12 goli i 16 asyst, a także Bartłomiej Neupauer, zdobywca 7 bramek i 16 asyst. Oba poprzednie spotkania pomiędzy obiema drużynami wygrywała drużyna z Katowic. W pierwszej rundzie pokonaliśmy w „Satelicie” Podhale 6:3 i w rewanżu na lodowisku rywala zwyciężyliśmy 2:5.
W niedzielę podopiecznych Toma Coolena czeka kolejny ciężki mecz do rozegrania. W ramach 27 kolejki zmierzymy się w Krakowie z miejscową Cracovią. Zawodnicy Rudolfa Roháček po 25 seriach gier zajmują 5 miejsce w ligowej tabeli i mają na swoim koncie 48 punktów. Popularne „Pasy” w trzech ostatnich spotkaniach zanotowali komplet zwycięstw. Najpierw Cracovia pokonała w wyjazdowym spotkaniu KH Energe Toruń 1:3, a następnie zwyciężyła we własnej hali Zagłębie Sosnowiec 4:1 oraz Kadrę PZHL 4:1. Najwięcej punktów zaliczanych do klasyfikacji kanadyjskiej w ekipie z Krakowa zdobyli wspomniany wcześniej Michal Vachovec, który zaliczył 15 goli oraz 21 asyst i Mateusz Bepierszcz, autor 14 bramek i 13 kluczowych podań. Bilans spotkań pomiędzy drużynami z Katowic i Krakowa jak dotychczas jest remisowy. Cracovia pokonała nasz zespół jako pierwsza w lidze, zwyciężając w „Satelicie” 4:5, my zaś wygraliśmy w rewanżu przy Siedleckiego 1:2. Na koniec w ramach ciekawostki należy wspomnieć, że w niedzielnym meczu w ekipie „Pasów” nie wystąpi nasz były zawodnik Filip Drzewiecki, który po raz kolejny został zdyskwalifikowany na 6 spotkań ligowych. Tym razem sprawa miała miejsce w meczu Cracovii z Zagłębiem Sosnowiec, kiedy to popularny „Drzewko” staranował jednego z sędziów prowadzących zawody.
30.11.2018 18:00 Tatryski Podhale Nowy Targ – TAURON KH GKS KATOWICE
02.12.2018 15:00 Comarch Cracovia Kraków – TAURON KH GKS KATOWICE
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze