Dołącz do nas

Piłka nożna

[ZAPOWIEDŹ] Ten mecz musimy wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Niedziela 23 maja będzie kluczowa dla Trójkolorowych. Mecz z Bytovią jest już bez dwóch zdań typowym meczem o życie. Równo o godzinie 18:00 widzimy się wszyscy na Bukowej, a dla nieobecnych przygotowujemy audycję radiową z gościem specjalnym oraz relację pisaną.

W ostatniej kolejce GieKSa rozczarowała swoich kibiców, którzy licznie stawili się w Lublinie, przegrywając swoje spotkanie i tracąc miejsce premiowane awansem na rzecz Chojniczanki. Wydawać by się mogło, że drużyna fizycznie wygląda znacznie lepiej niż w poprzednich meczach, natomiast nasi zawodnicy woleli skupiać swoją energię na błędach arbitra. Matematyka dalej mówi, że mamy duże szanse, jednak doświadczenie, które mamy w Katowicach jest zdecydowanie inne.

Można śmiało powiedzieć: „jak nie z Bytovią, to z kim?”. Jeśli usłyszymy wymówki, że to jest ciężki rywal, że walczy o życie, że każdy mecz jest trudny, że jakaś bramka ustawiła spotkanie, że sędzia, to ręce opadną nam poniżej kolan. Z pełnym szacunkiem do przeciwnika, ponieważ w Bytowie zawsze byliśmy gościnnie traktowani, to Bytovia w tym roku zdobyła całe 10 punktów. Rozwijając dalej, to Bytovia zdobyła w 2021 roku 11 punktów w 15 meczach, to Bytovia nie wygrała od 10 spotkań. Można tak dalej pastwić się nad rywalem, ale nie ma to sensu. Ten mecz po prostu musimy wygrać, jeśli chcemy dalej łudzić się, że ogarniemy bezpośredni awans. Grudzień to był miesiąc, kiedy w rundzie jesiennej graliśmy w Bytowie. Wygraliśmy 2:1 po golach Urynowicza i Kościelniaka w drugiej połowie. W zasadzie jutro urządza nas każdy wynik dający 3 punkty, natomiast wysoka wygrana, może podnieść niektóre głowy zbyt wysoko przed bardzo wymagającą końcówką sezonu. Wygrajmy ten mecz i traktujmy to jako wykonany obowiązek.

Spotkanie GKS Katowice – Bytovia Bytów zostanie rozegrane 23.05.2021 o godzinie 18:00 na stadionie przy ul. Bukowej, redakcja przygotuje dla Was:

  • Radio LIVE, a za sterami były piłkarz GieKSy – Aleksander Januszkiewicz
  • Relacja tekstowa LIVE

Dodatkowo spotkanie możecie śledzić w aplikacji eWinner oraz na Sportsize.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Kato

    23 maja 2021 at 10:41

    „Ten mecz musimy wygrać”…
    Czy to są jeszcze kwestie sportowe?
    Moim zdaniem wszystkie należało wygrać i obecnie który wygrają jest dla mnie bez znaczenia.
    Ważny jest powrót do 1ligi,
    ale styl w jakim to nastąpi pomine komentarzem.
    INO GIEKSA!

  2. Avatar photo

    KaTe

    23 maja 2021 at 10:54

    Niechże trener Górak wreszcie zauważy, że wtapiamy głównie przez fatalną grę obrońców. Chyba warto postawić na Jaroszka na stoperze (wg TVP Sport nazywa się JUroszek), a i Kołodziejski obok niego mógłby dać więcej pewności niż chaotyczni Janiszewski i Jędrych (oczywiście sam w to nie wierzę, że posadzą Jędrycha na ławie).
    Bezsensowne jest także ściąganie po 60 min. Kozłowskiego i wpuszczanie bezproduktywnego Kurbiela.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga