W piątek czeka nas mecz już 30. kolejki Polskiej Hokej Ligi. W Satelicie zagramy z JKH GKS-em Jastrzębie.
Jastrzębianie są w tym sezonie idealnym przykładem drużyny środka tabeli – 44 punkty dają im 5. miejsce z 6-punktową stratą do GKS-u Tychy i 12-punktową przewagą nad STS-em Sanok. Strzelili 67 bramek, a stracili 55. We wtorek pokonali Podhale Nowy Targ 2:1, wcześniej natomiast po dogrywce okazali się lepsi od sanoczan. Dwa wymęczone zwycięstwa z niżej notowanymi rywalami zostały jednak poprzedzone rozbiciem Energi Toruń 8:1.
Ofensywie JKH wciąż przewodzi Mark Kaleinikovas. Młody Litwin prowadzi w klubowej klasyfikacji kanadyjskiej, ale z 14 golami jest także najlepszym strzelcem drużyny. Więcej asyst zanotował z kolei jedynie Josef Mikyska – uzbierał ich 17. Z 9 bramkami i taką samą liczbą asyst Maciej Urbanowicz jest najskuteczniejszym Polakiem w składzie jastrzębian. Dobrą formę utrzymuje węgierski bramkarz Bence Balizs, który broni na 92,5%.
Choć w pierwszych dwóch starciach pomiędzy GieKSą i JKH decydowała jedna bramka, to w obu triumfowali katowiczanie – najpierw na Jastorze na otwarcie swojego sezonu wygrali 2:1 po golach Fraszko, Hitosato i Pelaczyka, a w Satelicie padł wynik 3:2 – strzelali Kruczek, Kolusz, Olsson oraz wyżej wymienieni Kaleinikovas i Mikyska dla gości. Sprawy potoczyły się znacznie gorzej w trzecim starciu – GieKSa nie strzeliła ani jednej bramki, tracąc przy tym sześć. Porażka 0:6 jest zdecydowanie najwyższą w trwających rozgrywkach, a Johna Murray’a pokonywali wówczas dwukrotnie Kaleinikovas i Urbanowicz, a po razie Svec i Pelaczyk.
9.12.2022 (piątek, 18:30) GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie
Najnowsze komentarze