Plusy i minusy po Legionovii

Dodano przez Shellu | 16 września 2019 11:29
Licznik odwiedzin: 589

GKS Katowice wygrał z Legionovią, choć nie było to łatwe spotkanie. Katowiczanie mozolnie próbują dobić do czołówki i choć jeszcze im trochę brakuje, to ostatnio punktują regularnie.

Plusy:
+ Druga wygrana z rzędu u siebie – tak to jest ze statystykami, że najpierw nie wygrywa się dwudziestu meczów, a potem dwa z rzędu. I bardzo dobrze.

+ Okoliczności – gol w 88. minucie smakuje bardzo dobrze. Trybuny wpadły w euforię i trudno się temu dziwić. Dawno GieKSa nie wygrała po tak późnym golu.

+ Gol tuż po przerwie – choć potem Legionovia wyrównała, to po bardzo słabej pierwszej połowie, bramka około 30. sekundy miała olbrzymie znaczenie.

+ 7 punktów w 3 meczach – w końcu GieKSa punktuje tak jak należy, czyli wygrywa ze słabszymi na Bukowej, a remisuje na boisku lidera

Minusy:
– Bardzo słaba pierwsza połowa – tak jak napisane wyżej. Męczenie buły było straszne, a Legionovia mogła pokusić się o gola.

– Szarża Mrozka – zupełnie bezsensowne wyjście spowodowało utratę bramki i spokoju.

4 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Robson — 17 września 2019 @ 11:32

    Bez rewelacji ale coś tam gra.

  2. Moses — 17 września 2019 @ 03:23

    Witam kibiców GKS. I mam pytanie o waszego zawodnika. Piszę ze Słubic i jak tam się sprawdza u was „Stefan”. Czyli Maciek Stefanowicz pozdrawiam

  3. 3 kolory — 16 września 2019 @ 20:22

    Największy plus tego szpilu to …Woźniak
    brawo 👏

  4. Kolo — 16 września 2019 @ 13:27

    Fakt, że Mrozek wyszedł trochę bez sensu, ale wydaje mi się, że karny był z dupy, bo jeszcze przed tym faulem piłka była już daleko za boiskiem. Czekam na skróty, żeby to ocenić.
    A tak poza tym to zaliczyłem wyjątkowy niefart,bo na drugą połowę spóźniłem się minutę, a na koniec wyjątkowo musiałem wyjść z 80 minucie🤓🤓🤓, chociaż zawsze siedzę do końca. Więc nie widziałem żadnego naszego gola. Coś takiego nigdy mi się nie zdarzyło, he he. 🙃🙃🙃 Ale najważniejsze, że trzy punkty znowu są!

 

Dodaj komentarz

*