Plusy i minusy po Olimpii

Dodano przez Shellu | 22 sierpnia 2019 21:59
Licznik odwiedzin: 517

Po meczu z Olimpią zbyt wielu pozytywów nie można się było dopatrzyć. Nawet ciężko uznać za pozytyw niezły początek meczu, bo chyba ani razu w ciągu ostatnich pięciu lat dobry start nie oznaczał dobrego meczu, a zazwyczaj oznaczał wielkie problemy.

Plusy:
+ Kacper Michalski – zawodnik ma dryg do niekonwencjonalnych zagrań, próbuje, kombinuje, szkoda, że często gaśnie w dalszej fazie meczu. Minus za cztery żółte kartki w pięciu meczach.

+ Nie przegrali – a można było…

+ Jest gol w każdym meczu – katowiczanie we wszystkich pięciu spotkaniach trafili do siatki.

Minusy:
– Kolejne dni mijają – GKS nie wygrał u siebie przez 368 dni. I jeszcze co najmniej 9 będzie musiał poczekać.

– Brak pomysłu/odwagi – granie wszerz boiska w drugiej połowie było irytujące. Nie było jednego, który wziąłby odpowiedzialność. N czele z odsuwaniem się od piłki wszystkich, którzy mogli strzelić po jednym z rzutów rożnych.

– Jakub Habusta i Daniel Rumin – ten pierwszy tracił piłki w fatalny sposób (raz padła bramka), ten drugi kompletnie nic nie daje zespołowi w ofensywie.

– Mało sytuacji – to wynika z punktu „brak pomysłu/odwagi”

– Męczenie buły i euforia – przerażające jest to, że każdy wymęczony gol to ekstaza na stadionie, tak jakby to było coś wyjątkowego.

– Kontuzje – to jest jakaś plaga, coś tu wybitnie jest nie halo.

4 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Irishman — 23 sierpnia 2019 @ 10:49

    @Roh, bardzo trzymam kciuki za Ruminem ale też już trochę zaczynam tracić cierpliwość gdy z tego wiatru, który robi nic nie wynika. No ale może w końcu jak coś strzeli to się odblokuje?

  2. Irishman — 23 sierpnia 2019 @ 10:45

    Shellu nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi z radością kibiców po strzelonym golu! Mnie tam zawsze bramka cieszy (obojętnie czy wymęczona czy nie), a już tym bardziej taka zmieniająca rezultat meczu, a nie tylko go podwyższająca albo zmniejszająca rozmiar porażki.

    Faktycznie słabo to wyglądało, gdy nie było komu strzelić. Ale też trzeba wziąć pod uwagę, że ludzie, do tego przeznaczeni, trenujący to na co dzień (czyli Błąd, Wroński, Stefanowicz czy Urynowicz) byli nieobecni. Teraz jest trochę czasu, aby wytrenować nowe schematy. Niestety znowu jest problem bo dochodzi absencja Michalskiego.

  3. Roh — 23 sierpnia 2019 @ 10:36

    Rumin oprócz biegania niy umi nic. I pomyśleć, że był sciagany do 1 ligowego zespołu.

  4. Bce — 22 sierpnia 2019 @ 22:52

    Ja będę upierał się przy swoim.
    Brak strzałów z daleka to jest nasza bolączka. Jeden strzał z ok 20m przez cały mecz. Mało!!! Brakuje nam napstnika i kogoś w środku do rozdawania piłek.
    Ogrywać dalej młodych.
    Ino Gieksa.

 

Dodaj komentarz

*