Post scriptum do meczu z Arką

Dodano przez Shellu | 30 października 2012 15:24
Licznik odwiedzin: 922

1. Stadion Arki jest i ładny i kameralny i funkcjonalny. Z jedną wielką wadą. Fatalna trybuna prasowa, która wręcz nie przystoi takiemu obiektowi. Ciasne krzesełka i malutkie stoliki typu studenckiego umożliwiają jedynie na położenie netbooka (nie laptopa!). O notatkach i innych rekwizytach zapomnij. Muszą być przewieszone przez lewe ramię i pod prawym kolanem.

2. Drugą wadą jest konstrukcja dachu, który podobno nie sięga pierwszych rzędów. Dlatego też gdy na początku lunął grad (trzymajmy się określenia „lunął” 😉 ) ludzie z pierwszych rzędów musieli przenieść się wyżej. Wspomniany grad rozpoczął się praktycznie wraz z pierwszym gwizdkiem, do tego silny wiatr – piłkarze naprawdę musieli być dobrze rozgrzani, żeby… nie zamarznąć.

3. Na stadionie Arki wpuszczający są bardzo skrupulatni. Za wejściem na trybunę prasową przykłada się dowód osobisty do specjalnych czytników. Także i w okienku sprawdzają dowód od każdego. Nikt przypadkowy tam nie wejdzie.

4. Pozytywne jest jednak to, że w przeciwieństwie do innych rejonów Polski w Gdyni nie spadł ani gram śniegu. Dlatego pogoda była jesienna, ale nie zimowa.

5. Zarówno miejscowi, jak i nasz obóz zachwalał stan murawy. Trener Jarosław Skrobacz był zachwycony taką płytą. Przypomnijmy przy okazji Stadion… przepraszam Wiadro Narodowe.

6. Kibice Arki bardzo efektownie zaprezentowali się na trybunach. Były dwie sektorówki na sporą część trybuny za bramką, racowisko oraz sztuczne ognie gdzieś za stadionem. Bardzo dobry klimat piłkarskiego meczu. Dodajmy też, że do końca głośno dopingowali swój zespół, ten jednak nie był w stanie zdobyć nawet punktu.

7. Sam mecz był bardzo dramatyczny, jeśli chodzi o końcówkę. Kibice GKS dawno już tak nie modlili się o końcowy gwizdek, bo napór Arki trwał aż do ostatniej minuty. Do tego kilka razy katowiczanie wyprowadzili groźne kontry i wtedy tylko… można było schować twarz w dłoniach.

8. Trener Petr Nemec to ma fajne życie. W Gdyni dziennikarze cisną go na każdej konferencji, wałkują, docinają itd. Dziennikarze oczywiście wiedzący wszystko najlepiej. Naprawdę wygląda to zachodnio, gdzie żurnaliści są wścibscy i często niesprawiedliwi, ale atrakcyjni dla odbiorców. U nas to raczej dziennikarze są typu „głowa w dół i nie zadajemy pytań”.

9. GieKSa nad morzem wygrywa niezmiernie rzadko. Flota, Arka, Pogoń, Lechia, Olimpia Elbląg. Od czasu awansu na zaplecze ekstraklasy z tymi rywalami katowiczanie rozegrali tam 13 meczów, wygrali tylko 2 (z Pogonią, pamiętne 4:3 i teraz z Arką).

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. pele — 30 października 2012 @ 16:02

    Bardzo ładny stadion. Taki by nam wystarczył w 100%. Jedyne czego mi brak to stojących miejsc za bramką wzorem ze stadionów w niemczech. (Trybuna za bramką na stadionie Borussi Dortmund, Dynama Drezno czy wielu innych stadionów). Tam rozumieją że ultras nie potrzebują krzesełek…

 

Dodaj komentarz

*