GieKSa w meczu z Rozwojem strzeliła dwie bardzo mądre bramki. Mądre, bo zawodnicy wykazywali się inteligencją boiskową i umiejętnością przewidywania zdarzeń. Jednak nie byłoby tych goli bez walki i odbiorów piłki w środku boiska. To były szybkie początki akcji, które dały katowiczanom zwycięstwo.
1:0 Burkhardt (2)

Piłkę w środku boiska przejmuje Burkhardt. Zobaczy, gdzie znajduje się w tej chwili Pietrzak.

Lewy obrońca widząc, co się dzieje podciągnął do przodu. Wypatrzył go niepilnowanego Burkhardt i posyła mu piłkę na skrzydło.

Sam natomiast momentalnie biegnie do przodu.

Pietrzak przejmuje piłkę i podciąga kilkanaście metrów.

Po czym dośrodkowuje w pole karne.

Burkhardt musi dokładnie obliczyć, gdzie może spaść piłka.

Robi to perfekcyjnie.

I GieKSa obejmuje prowadzenie.
2:0 Wołkowicz (80)

Piłkę w strefie obronnej rozgrywa Rozwój.

Zwróćmy uwagę na zachowanie Trochima, który już rusza do ewentualnego odbioru.

Co mu się zresztą udaje.

Piłkę przejmuje Goncerz, a do przodu rusza Wołkowicz.

Gonzo oddaje kąśliwy strzał zewnętrzną częścią stopy, a Wołek już widać, że ucieka obrońcy na dobitkę.

Soliński „wypluwa” piłkę.

Dobiega do niej Wołkowicz.

I sprawia, że GKS prowadzi już 2:0.

Nie upłynęła chyba minuta od wejścia Krzysztofa na boisko.
xman
27 lipca 2015 at 23:30
Panowie wiecie czego brakuje na boisku kogos pokroju Kucza i Ledka, czyli malego, szybkiego zawodnika ktory wszedzie sie wciskal i walczaka ktory mial tak szeroki przeglad pola ze ja piernicze. Oby jak najszybciej sie taki znalazl to ekstraklasa jest nasza.