Piłka nożna
[18 KOLEJKA] Wiosna zaczyna się w listopadzie
Z powodu mistrzostw świata w kategorii do 20 lat aż cztery kolejki zostaną rozegrane awansem. W pierwszej z nich najciekawiej zapowiadają się mecze w Nowym Sączu, Bielsku oraz Niepołomicach.
GKS Katowice zagra w Bielsku z Podbeskidziem. Gospodarze wygrali w poprzedniej kolejce z Chrobrym 3:0. Nasi zawodnicy przywieźli jeden punkt z Bytowa po wyrównaniu w końcówce meczu.
W jedynym piątkowym spotkaniu zagrają ze sobą GKS Tychy oraz Odra Opole. Gospodarze śrubują serię meczów bez wygranej. Goście przyjeżdżają na Górny Śląsk po bardzo wysokiej porażce w Łodzi.
Wicelider tabeli zagra z Chrobrym Głogów. ŁKS po wygranej z Odrą umocnił się na drugiej pozycji. Chrobry w wyjazdowym spotkaniu uległ Podbeskidziu trzema bramkami.
W Poznaniu mecz istotny dla układu dolnej części tabeli. Warta podejmie Stomil Olsztyn. Gospodarze mimo prowadzenia polegli z Niecieczą. Stomil w ostatnim meczu doznał wysokiej porażki w Mielcu.
Najlepsza ofensywa na pierwszoligowych boiskach zagra z Niecieczą. Bytowianie w 17 meczach zdobyli 27 bramek. W swoich szeregach mają wicelidera klasyfikacji strzelców, młodzieżowca Letniowskiego. Nieciecza w ostatniej kolejce pokonała na wyjeździe Wartę Poznań.
Mielczanie po trzech wygranych z rzędu zagrają z czerwoną latarnią. Garbarnia przegrała cztery z ostatnich pięciu spotkań i ma najmniej bramek strzelonych i najwięcej straconych w lidze.
W Nowym Sączu najciekawsze spotkanie kolejki. Gospodarze zagrają z Chojniczanką, która w ostatniej kolejce wygrała pierwszy raz pod wodzą trenera Bartoszka. Sandecja nie wygrała od trzech spotkań, ale mimo to plasuje się na najniższym stopniu podium rozgrywek.
W Suwałkach po serii słabszych meczów posadę stracił trener Socha. W niedzielę Wigry podejmą GKS Jastrzębie. W ostatnim meczu gospodarze przegrali z liderem różnicą trzech bramek. Jastrzębianie po golu w końcówce uratowali remis w Nowym Sączu.
Rewelacyjnie spisująca się Puszcza podejmie lidera. Oba zespoły nie przegrały żadnego z ostatnich pięciu spotkań.
18. kolejka – 9-11 listopada
GKS Tychy – Odra Opole (9 listopada, 20:45) – transmisja w Polsacie Sport
ŁKS Łódź – Chrobry Głogów (10 listopada, 13:00)
Warta Poznań – Stomil Olsztyn (10 listopada, 13:00)
Bytovia Bytów – Bruk-Bet Termalica Nieciecza (10 listopada, 16:00)
Stal Mielec – Garbarnia Kraków (10 listopada, 16:00)
Sandecja Nowy Sącz – Chojniczanka Chojnice (10 listopada, 17:00)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Katowice (10 listopada, 17:45) – transmisja w Polsacie Sport
Wigry Suwałki – GKS 1962 Jastrzębie (11 listopada, 15:00)
Puszcza Niepołomice – Raków Częstochowa (11 listopada, 18:00)
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


Najnowsze komentarze