Piłka nożna
20 kolejka: Wracamy na ligowe boiska
Po ponad 100 dniach wracamy na ligowe boiska w I lidze polskiej. Przerwa trwała długo, przygotowania były intensywne, więc czas zweryfikować wszystko w meczach mistrzowskich.
GieKSa swój pierwszy mecz rozegra w niedzielę W Niecieczy. Mecz zgodnie z tradycją spotkań w tej miejscowości rozpocznie się o godzinie 11-30. Liczymy, że trener Skowronek przygotował zespół do tej rundy i już w pierwszym meczu GieKSa zgarnie 3. Rywal jak na ligowe zmagania z najwyższej półki gdyż Nieciecza jest liderem.
Zanim jednak na boiska wybiegną gracze GieKSy w sobotę kilka interesujących spotkań.
O 13 spotkanie beniaminka Bytovi ze Stomilem. Bytovia będąca na miejscu barażowym będzie chciała zdobyć 3 punkty ze Stomilem, który w przerwie zimowej targany był problemami organizacyjnymi. O 14 w Byczynie Widzew rozpocznie swój marsz do ligi mistrzów, który zapowiedział trener Stawowy. Na razie Widzew musi oswoić się z nowym miejscem rozgrywania spotkań gdyż stadion w Łodzi aktualnie jest w przebudowie. Widzem zmierzy się z Sandecją, która również na finiszu przygotowań zmagała się z problemami. Rezygnacja z prowadzenia zespołu przez trenera była dla wielu szokiem. O 15:00 mecz Legnicy gdzie Miedź podejmuje Dolcan. Obie drużyny zajmują miejsca w środkowej strefie, Miedź dobrze grała w sparingach, spodziewamy się, więc ciekawego meczu z dużą ilością bramek. W tej samej porze dwa inne spotkania Flota podejmuje Olimpie, która by myśleć o czołówce musi to spotkanie wygrać oraz Chojniczanka- Chrobry. Drużyna z Głogowa dokonała w zimie ciekawych transferów i kto wie czy to właśnie ten zespół nie będzie czarnym koniec rozgrywek na wiosnę. O 17:45 prawdziwy hit I ligi na starcie w Płocku Wisła podejmuje Zagłębie. Początek rundy przed nami, ale można już teraz powiedzieć, że będzie to jeden z wielu meczy o 6 punktów.
W niedzielę oprócz meczu GieKSy spotkanie beniaminków Wigry podejmują Pogoń o 17:00 . Ciekawie będzie w Gdyni gdzie Arka podejmuje przebudowaną drużynę GKS Tychy. Tyszanie pod wodzą trenera Hajty będą mieli okazję do sprawdzenia się w walce o ligowe punkty. Pierwszym krokiem do utrzymania dla tej drużyny może być mecz z Arką.
Wszystkich kibiców zapraszamy na stadiony!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze