Piłka nożna Podcasty
2018 rok w liczbach GieKSa.pl
2018 roku to już historia. Chcielibyśmy jednak Wam przedstawić, jak wyglądał ten rok w wykonaniu GieKSa.pl. Dziś się tylko chwalimy (lub raczej pokazujemy, jak było), ale już niedługo poprosimy Was o wsparcie 😉
Stworzyliśmy dla Was 1 671 teksów na stronie, czyli średnio ponad 4,5 na dzień. Niezależnie od świąt, wolnego, przerw w rozgrywkach itd. W 2018 roku udało nam się osiągnąć najlepsze wyniki w historii całego serwisu dla miesięcy: styczeń, kwiecień, czerwiec oraz wyrównać rekordową liczbę newsów w lutym. Kwiecień 2018 ze swoimi 230 tekstami na stronie był rekordowym w całej historii naszego portalu.
GieKSa.pl to także galerie. Tych pojawiło się w minionym roku 98 i zawierały 7691 zdjęć.
W 2018 roku zaczęliśmy nagrywać dla Was także podcasty — powstało ich 52 (42 „Trójkolorowa połowa”, 8 „Z klepy”, 2 „Trójkolorowe szpile”), które zostały odsłuchane łącznie 30 602 razy oraz pobrane 1 424 razy. Przybyło nam także 200 obserwujących na Spreaker.com (kliknij tutaj, aby obserwować nas w tym serwisie i powiadomienia o nowych odcinkach dostawać na bieżąco).
Jesteśmy obecni także w mediach społecznościowych. Na YouTubie pojawiło się 75 nowych filmów wideo, które zostały (wraz z filmami z lat poprzednich) wyświetlone 241 200 razy, a łączny czas oglądania to 727 600 minut. W 2018 roku doszło nam 590 subskrybentów i jest ich obecnie 2 017 (kliknij tutaj, jeśli jeszcze nie obserwujesz nas w tym miejscu). Na Facebooku jest Was obecnie 10 757 (kliknij tutaj, aby dołączyć), a na Twitterze 4 293 (kliknij tutaj, aby dołączyć).
Serwis GieKSa.pl odwiedziło w minionym roku 165 686 użytkowników, którzy wygenerowali 1 036 994 sesji i 1 765 049 odsłon. Dziękujemy!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze