Piłka nożna
27-28.04: Weekendowy rozkład jazdy
Tym razem piłkarski weekend zaczniemy od meczu Górnika Zabrze z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dla obu drużyn jest to po prostu mecz o prestiż w lidze, walka o jak najwyższą pozycję. Zarówno zespół z Bielsko-Białej, jak i ten prowadzony przez Adama Nawałkę zagwarantowały sobie już byt w najwyższej klasie rozgrywkowej, na następny sezon. Podbeskidzie aktualnie zajmuje 11 miejsce, co dla czerwono-biało-niebieskich jest już wielkim sukcesem. Przypomnijmy, że jest to pierwszy sezon w historii klubu, spędzony w Ekstraklasie.
Następny w szeregu jest pojedynek GKS-u II Katowice z – zajmującym 12 miejsce w lidze okręgowej – Sokołem Wola. Chociaż jest to mecz wyjazdowy, to specjalnie nie obawiamy się tego spotkania, bowiem drużyna ta, smaku porażki zaznała ostatnio 7 meczów temu.
Pewny o pozycję swoją w klubie, jak i Banik w lidze nie może być trener Radoslav Látal. Banik Ostrava na cztery kolejki przed końcem sezonu, zmierzy się z zajmującą ostatnie miejsce Viktorią Zizkov. Biorąc pod uwagę ostatnie mecze tych drużyn Banik wydaje się być bez szans. Viktoria w sześciu ostatnich meczach zdobyła osiem pkt. natomiast Ostrawska drużyna zdobyła ich tylko trzy.
Godzinę później (18:00) swój mecz przy Bukowej 1 rozpocznie GKS Katowice. O trzy punkty, Rafał Górak i spółka, będą musieli powalczyć z Wisłą Płock. Mobilizacja w szeregach kibiców mających w sercu żółto-zielono-czarne barwy jest ogromna. Ulice miasta zostały udekorowane licznymi plakatami i transparentami zapraszającymi na mecz, a wchodząc na forum rzuci się w oczy baner nawołujący do przyjścia na stadion w żółtej koszulce. Piłkarzom w obecnej sytuacji z pewnością nie zabraknie gorącego dopingu ze strony trybun. Czy dadzą jednak radę pokonać będącą 2 oczka niżej drużynę z Płocka? Mamy nadzieję, że tak.
27.04.2012 (18:00) Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała
28.04.2012 (16:30) GKS II Katowice – Sokół Wola
28.04.2012 (17:00) Banik Ostrava – Viktoria Zizkov
28.04.2012 (18:00) GKS Katowice – Wisła Płock
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze