Dołącz do nas

Piłka nożna

[4/5 KOLEJKA] Hit kolejki ponownie z udziałem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Piąta kolejka jest pierwszą, która odbędzie się w środku tygodnia. Sposób, w jaki planowane są kolejne serie gier, powoduje, że liga będzie grała przez 11 dni z rzędu. Poniżej znajdziecie podsumowanie poprzedniej oraz zapowiedź następnej kolejki.

Rozstrzelali się pierwszoligowcy. W meczach 4. kolejki padło aż 31 bramek. Po wygranej z Zagłębiem GieKSa wskoczyła na miejsce barażowe i na ten moment ma najlepszą ofensywę w lidze. Nowym liderem dzięki lepszemu bilansowi bramek od Wisły został Ruch Chorzów, który po trudnym meczu wygrał w Rzeszowie. Krakowianie okazali się minimalnie lepsi od Odry Opole. Trzecie kolejne zwycięstwa odniosły drużyny z Bielska i Łodzi, które gonią prowadzącą dwójkę. Bez wygranej pozostają zespoły z Nowego Sącza, Rzeszowa, Łęcznej, Chojnic oraz Opola.

4. kolejka – 5-8 sierpnia

Arka Gdynia – Sandecja Nowy Sącz 1:1

Odra Opole – Wisła Kraków 0:1

Górnik Łęczna – Resovia 1:1

GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 3:1

Chrobry Głogów – ŁKS Łódź 2:3

GKS Tychy – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:4

Skra Częstochowa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0:2

Puszcza Niepołomice – Chojniczanka Chojnice 3:2

Stal Rzeszów – Ruch Chorzów 2:3

Niekwestionowanym hitem nadchodzącej serii gier będzie wtorkowe spotkanie w Krakowie. GieKSa zmierzy się z Wisłą po 17 latach, ostatni mecz pomiędzy tym zespołami został rozegrany na poziomie ekstraklasy. Prowadzący w tabeli Ruch podejmie spadkowicza z Łęcznej. W Sosnowcu ciekawie zapowiada się starcie gospodarzy z tyszanami. Goście mają na swoim tylko jedno zwycięstwo w czterech meczach, a w ostatnią niedzielę wysoko przegrali u siebie z Podbeskidziem. Pełny zestaw par znajdziecie poniżej.

5. kolejka – 9-11 sierpnia

Odra Opole – Sandecja Nowy Sącz (9 sierpnia, 18:00)

Wisła Kraków – GKS Katowice (9 sierpnia, 20:30)

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Skra Częstochowa (10 sierpnia, 18:00)

Resovia – Arka Gdynia (10 sierpnia, 18:00)

Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy (10 sierpnia, 18:00)

ŁKS Łódź – Puszcza Niepołomice (10 sierpnia, 20:30)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Chrobry Głogów (11 sierpnia, 18:00)

Chojniczanka Chojnice – Stal Rzeszów (11 sierpnia, 18:00)

Ruch Chorzów – Górnik Łęczna (11 sierpnia, 20:30)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga