Siatkówka
50 mecz GKS-u Katowice w PlusLidze!
GKS KATOWICE – ONICO WARSZAWA 19 stycznia (piątek) godz. 18.00
{RZECZYWISTOŚĆ}
Przed naszą drużyną mały jubileusz w postaci 50 spotkania w najwyższej klasie (zawodowej) rozgrywkowej w siatkówce! Mecz ten przypadł z rywalem, z którym przeszło nam się mierzyć dotychczas najczęściej w lidze i szkoda tylko, że nasza drużyna nie jest pewna teraz swojej formy sportowej.
Po wygraniu meczu z Czarnymi wydawało się wszystko wraca do normy. Niestety dość szybko wszyscy zostaliśmy sprowadzeni na ziemię. Druga porażka w sezonie z przeciętną Łuczniczką chluby nie przynosi. Po dwóch solidnie rozegranych setach i wyniku remisowym, w trzeciej partii nasi siatkarze zaprezentowali się katastrofalnie słabo, by w czwartej również nie mieć zbyt wiele do powiedzenia. Oprócz formy (a właściwie jej braku) muszą martwić wypowiedzi trenera po spotkaniu o ciągłych problemach mentalnych zespołu. Ciągnie się to już stanowczo zbyt długo i czas najwyższy aby sztab szkoleniowy znalazł na tę przypadłość skuteczne lekarstwo. Jeśli chodzi o personalia to czas chyba wrócić do ustawienia w ataku z Karolem Butrynem, bo Dominik Witczak w ostatnim spotkaniu ewidentnie zawiódł. Również na pozycji środkowego po dwóch słabszych spotkaniach w wykonaniu Emanuela Kohuta, przydałaby się zmiana i danie szansy Bartłomiejowi Krulickiemu. Równą formę utrzymują ostatnio tylko Paweł Pietraszko i Gonzalo Quiroga, ale bez wsparcia reszty zespołu sami meczów nie będą wygrywać.
W jakże innych nastrojach są kibice zespołu z Warszawy. Pomimo tego, że do końca sezonu jeszcze sporo grania, to wielu ekspertów już teraz uznało drużynę ONICO jako największą rewelację i pozytywną niespodziankę obecnego sezonu. Patrząc na same nazwiska oraz to że grają praktycznie jedną, żelazną szóstką graczy (czasami zmieniają jednego ze środkowych) trudno byłoby powiedzieć że tę ekipę stać na walkę o medale. A jednak… trener Stephane Antiga potrafił tych graczy odpowiednio przygotować i zgrać ze sobą, co dało rewelacyjne wyniki – obecnie 3 miejsce w tabeli i zaledwie 5 porażek na koncie. Do tego osiem wygranych spotkań z rzędu! – ostatnich porażek warszawianie doznali na początku listopada w meczach z ZAKSĄ oraz ze Skrą. Cała gra ONICO oparta jest na francuskim rozgrywającym Brizardzie, środkowym Wronie oraz na parze przyjmujących Kwolku i Włodarczyku. Jeszcze nie do końca oswoił się z nową ligą atakujący Gjorgiew i tylko drugi ze środkowych jest na tę chwilę najsłabszym ogniwem z tym zespole.
Czeka nas twardy bój w Szopienicach z ONICO i jeśli nie będzie znaczącej zmiany w podejściu mentalnym, że o lepszej formie, nie wspomnę to… Warto byłoby ten mały jubileusz GieKSy w PlusLidze uświetnić zwycięstwem. Dla dwóch graczy naszego zespołu, Karola Butryna oraz Serhija Kapelusa mecz ten będzie również 50 występem w barwach GKS-u w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.
Przewidywane wyjściowe szóstki:
GKS: Fijałek, Butryn, Krulicki, Pietraszko, Quiroga, Kapelus, Mariański (libero).
ONICO: Brizard, Gjorgiew, Wrona, Nowakowski, Kwolek, Włodarczyk, Wojtaszek (libero).
{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}
onicowarszawa.pl – Do Katowic po 9. ligowe zwycięstwo
(…) Znakomity początek i lekka zadyszka – Nasz najbliższy rywal, GKS Katowice, stał się na początku sezonu największym zaskoczeniem ligi. Po 8. i 9. kolejce podopieczni Piotra Gruszki zajmowali 3. miejsce w lidze, jednak od tego momentu zaliczają regularne spadki w tabeli. Katowiczanie mają na koncie siedem zwycięstw, m.in. z Treflem Gdańsk czy Espadonem Szczecin, oraz dziesięć porażek i zajmują 12. lokatę w tabeli PlusLigi. Po 10. zwycięstwo z rzędu – Warszawscy siatkarze śrubują rekord w liczbie ligowych wygranych z rzędu. Po ubiegłotygodniowym meczu z Treflem Gdańsk ekipa Stephane’a Antigi ma na koncie już osiem zwycięstw z rzędu. – Myślami nie jesteśmy jeszcze we Wrocławiu, ponieważ po drodze czeka nas jeszcze spotkanie w Katowicach. Stopniowo przygotowujemy się do każdego meczu, dlatego teraz priorytetem jest starcie z GKS-em i zdobycie kolejnych cennych punktów – powiedział po meczu w gdańszczanami, Damian Wojtaszek. Liczymy na powtórkę – W warszawskiej inauguracji nowego sezonu ONICO Warszawa pokonało GKS Katowice 3:1, a najlepszym zawodnikiem spotkania został nasz młody przyjmujący, Bartosz Kwolek. Liczymy na kontynuację zwycięskiej passy i kolejne cenne punkty w walce o czołówkę tegorocznej edycji PlusLigi. (…)
{HALA SPORTOWA}
GKS w zeszłym sezonie nie miał zbyt dobrego bilansu – 6 zwycięstw i 10 porażek w meczach „u siebie”, a w meczach rozegranych w Spodku, to 3 wygrane i 2 porażki – z Effectorem Kielce 0:3, BBTS-em Bielsko-Biała 3:0, LOTOS-em Treflem Gdańsk 3:2, Jastrzębskim Węglem 2:3 oraz na zakończenie kampanii z AZS-em Politechniką Warszawską 3:1. W tym sezonie katowiczanie zagrali trzy razy w tej hali przegrywając niespodziewanie 1:3 z Łuczniczką Bydgoszcz oraz 0:3 z mistrzem Polski, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i ostatnio 0:3 z Resovią Rzeszów.
W hali w Szopienicach w poprzedniej kampanii mieliśmy bilans – 3 wygranych przy 8 przegranych – a więc bardzo słabo. W tym sezonie odnieśliśmy 3 zwycięstwa przy 2 porażkach, kolejno z MKS-em Będzin 3:0, z Dafi Społem 3:0, z Wartą Zawiercie 0:3 oraz z Cuprum 1:3 i w nowym roku z Czarnymi 3:1.
ONICO Warszawa, a właściwie to ONICO AZS Politechnika Warszawska w zeszłym sezonie w meczach wyjazdowych miała bilans 6 wygranych przy 10 przegranych. W obecnej kampanii ONICO uzyskało następujące wyniki: z Łuczniczką 3:0, z Treflem 2:3, z MKS-em Będzin 2:3, z Dafi Społem 3:0, z ZAKSĄ 1:3, ze Skrą 0:3, z Wartą 3:2, z Resovią 3:0 i z Cuprum 3:0.
{HISTORIA}
Jest to nasz jedyny przeciwnik z PlusLigi, z którym spotkaliśmy się aż 4 razy w sezonie, z uwagi na dodatkowe spotkania w rundzie finałowej ligi o konkretne miejsca.
Pierwszy mecz odbył się w hali w Szopienicach w dniu 17 grudnia 2016 roku, GKS przegrał z ONICO AZS-em Politechniką Warszawską 2:3 (28:30, 25:16, 25:18, 21:25, 12:15). Punkty wtedy zdobywali; GKS: Van Walle 25, Kapelus 16, Błoński 14, Kalembka 10, Krulicki 8, Falaschi 5, Butryn 4, Stelmach 1. Politechnika: Filip 33, Kwolek 16, Wrona 11, Samica 6, Świrydowicz 4, Kowalczyk 3, Łapszyński 2, Halaba 1, Firlej 1.
Rewanż w Warszawie rozegrano 1 kwietnia 2017 roku, a Politechnika wygrała z GieKSą 3:0 (25:19, 25:20, 28:26). Punktowali dla Politechniki: Filip 19, Łapszyński 14, Samica 7, Kowalczyk 5, Wrona 5, Świrydowicz 1. A dla GKS-u: Butryn 9, Kapelus 7, Van Walle 7, Krulicki 5, Pietraszko 5, Kalembka 3, Falaschi 2, Błoński 2, Sobański 2, Fijałek 1.
W kolejnym meczu o miejsca 9-10 na Torwarze w dniu 8 kwietnia 2017 roku, ponownie górą była Politechnika, która pokonała GieKSę 3:1 (25:18, 25:17, 17:25, 25:19). Punkty zdobywali; Politechnika: Samica 18, Kowalczyk 13, Filip 11, Łapszyński 10, Świrydowicz 6, Wrona 5. GKS: Van Walle 14, Sobański 14, Kapelus 10, Krulicki 8, Butryn 6, Pietraszko 5, Kalembka 3, Falaschi 1.
Ostatnie spotkanie w sezonie 2016/17 odbyło się w Spodku w dniu 9 kwietnia 2017 roku, gdy GKS pokonał AZS 3:1 (25:18, 29:31, 31:29, 25:21) by przegrać decydujący tzw. „złoty set” o miejsce 9 w stosunku 12:15. Punktowali; GKS: Butryn 36, Sobański 18, Krulicki 16, Kapelus 10, Pietraszko 8, Falaschi 2, Fijałek 1, Stelmach 1. AZS: Filip 20, Halaba 17, Samica 14, Kowalczyk 12, Wrona 6, Świrydowicz 3, Łapszyński 2, Zagumny 1, Firlej 1.
Piąty mecz w tej rywalizacji bieżącego sezonu odbył się dnia 9 października 2017 roku w hali Torwar i został wygrany przez ONICO 3:1 (10:25, 25:20, 25:17, 25:21). Punkty zdobywali dla ONICO: Kwolek 16, Wrona 14, Gjorgiew 11, Włodarczyk 9, Brizard 2, Warda 2, Nowakowski 2, Vernon-Evans 1. Dla GKS-u: Butryn 13, Kapelus 13, Pietraszko 9, Krulicki 4, Sobański 4, Quiroga 4, Kohut 3, Witczak 2, Komenda 2, Stelmach 2, Kalembka 1.
{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – ONICO}
[Bilans meczów] – 1:4 + „złoty set” 0:1
[Bilans punktów] – 4:11
[Bilans setów] – 7:13 + „złoty set” 0:1
[Bilans małych punktów] – 448:458 + „złoty set” 12:15
[Rozegrane mecze – 5] – GKS: 5- Krulicki, Stańczak, Butryn, Kapelus, Kalembka, Pietraszko, Fijałek, Stelmach, Sobański, 4- Falaschi, Van Walle, Mariański, 2- Błoński, 1- Witczak, Komenda, Kohut, Quiroga,
ONICO: 5- Kowalczyk, Wrona, Samica, 4- Olenderek, Filip, Łapszyński, Świrydowicz, Firlej, 3- Zagumny, Kwolek, 2- Halaba, Mikołajczak, 1- Smoliński, Gruszczyński, Vernon-Evans, Brizard, Warda, Gjorgiew, Wojtaszek, Nowakowski, Włodarczyk,
[Rozegrane sety – 21] – GKS: 21- Kapelus, 18- Butryn, 17- Krulicki, 16- Falaschi, Stańczak, Sobański, 15- Pietraszko, 13- Kalembka, 12- Van Walle, 11- Fijałek, Mariański, 8- Stelmach, 7- Błoński, 4- Komenda, Quiroga, 3- Kohut, 2- Witczak,
ONICO: 19- Samica, 18- Wrona, 17- Filip, Kowalczyk, 16- Olenderek, 12- Zagumny, 10- Łapszyński, Świrydowicz, Kwolek, Firlej, 7- Halaba, 5- Gruszczyński, 4- Brizard, Gjorgiew, Wojtaszek, Włodarczyk, 3- Nowakowski, 2- Mikołajczak, Vernon-Evans, Warda, 1- Smoliński,
[Czas trwania spotkań] – 244:285 = łącznie 529 minut
[Widzów] – 3200:9780
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 124 – ONICO 149
[Ilość zdobytych punktów] – GKS 336 – ONICO 324
GKS – Butryn 68, Kapelus 56, Van Walle 46, Krulicki 41, Sobański 38, Pietraszko 27, Kalembka 17, Błoński 16, Falaschi 10, Stelmach 4, Quiroga 4, Kohut 3, Fijałek 2, Witczak 2, Komenda 2,
ONICO – Filip 83, Samica 45, Wrona 41, Kowalczyk 33, Kwolek 32, Łapszyński 28, Halaba 18, Świrydowicz 14, Gjorgiew 11, Włodarczyk 9, Nowakowski 2, Firlej 2, Brizard 2, Warda 2, Zagumny 1, Vernon-Evans 1,
[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 120 – ONICO 121
GKS – Butryn 20, Kapelus 17, Krulicki 16, Sobański 15, Pietraszko 12, Van Walle 10, Błoński 8, Kalembka 7, Falaschi 7, Fijałek 2, Witczak 2, Stelmach 2, Komenda 1, Quiroga 1,
ONICO – Filip 30, Samica 22, Kwolek 14, Wrona 14, Kowalczyk 14, Łapszyński 10, Włodarczyk 6, Świrydowicz 4, Gjorgiew 3, Brizard 2, Halaba 1, Warda 1,
[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 216 – ONICO 203
GKS – Butryn 48, Kapelus 39, Van Walle 36, Krulicki 25, Sobański 23, Pietraszko 15, Kalembka 10, Błoński 8, Kohut 3, Quiroga 3, Falaschi 3, Stelmach 2, Komenda 1,
ONICO – Filip 53, Wrona 27, Samica 23, Kowalczyk 19, Kwolek 18, Łapszyński 18, Halaba 17, Świrydowicz 10, Gjorgiew 8, Włodarczyk 3, Nowakowski 2, Firlej 2, Zagumny 1, Vernon-Evans 1, Warda 1,
[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 144 – ONICO 144
GKS – Butryn 41, Van Walle 27, Krulicki 26, Kapelus 22, Pietraszko 12, Sobański 10, Falaschi 5, Kalembka 5, Błoński 3, Stelmach 3, Witczak 1, Kohut 1, Fijałek -1, Komenda -2, Quiroga -3, Stańczak -6,
ONICO – Filip 39, Wrona 25, Kowalczyk 20, Łapszyński 18, Kwolek 13, Świrydowicz 13, Samica 10, Gjorgiew 8, Halaba 6, Warda 2, Nowakowski 2, Zagumny 1, Firlej 0, Wojtaszek -1, Gruszczyński -1, Mikołajczak -1, Włodarczyk -2, Olenderek -8,
[Ilość zagrywek] – GKS 461 – ONICO 471
GKS – Kapelus 64, Krulicki 54, Butryn 52, Falaschi 50, Sobański 49, Pietraszko 48, Kalembka 33, Van Walle 32, Błoński 21, Quiroga 18, Komenda 13, Fijałek 10, Stelmach 8, Kohut 6, Witczak 3,
ONICO – Kowalczyk 69, Samica 65, Wrona 63, Filip 56, Zagumny 52, Kwolek 35, Łapszyński 29, Firlej 20, Świrydowicz 19, Gjorgiew 17, Brizard 12, Włodarczyk 11, Halaba 9, Nowakowski 7, Warda 6, Vernon-Evans 1,
[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 89 – ONICO 70
GKS – Pietraszko 13, Krulicki 12, Butryn 10, Kapelus 10, Sobański 9, Kalembka 8, Van Walle 7, Błoński 6, Falaschi 5, Komenda 3, Fijałek 2, Kohut 2, Witczak 1, Quiroga 1,
ONICO – Filip 16, Samica 10, Kowalczyk 9, Kwolek 9, Wrona 8, Halaba 4, Łapszyński 4, Włodarczyk 3, Firlej 2, Brizard 2, Świrydowicz 1, Vernon-Evans 1, Gjorgiew 1,
[Ilość asów serwisowych] – GKS 29 – ONICO 23
GKS – Sobański 7, Kapelus 4, Pietraszko 4, Krulicki 4, Kalembka 2, Van Walle 2, Witczak 2, Butryn 2, Falaschi 1, Błoński 1,
ONICO – Kowalczyk 7, Kwolek 7, Wrona 3, Filip 2, Samica 1, Łapszyński 1, Brizard 1, Włodarczyk 1,
[Ilość przyjęć] – GKS 401 – ONICO 372
GKS – Sobański 113, Kapelus 109, Stańczak 50, Błoński 40, Mariański 39, Quiroga 15, Stelmach 10, Kalembka 10, Krulicki 8, Pietraszko 4, Fijałek 1, Butryn 1, Falaschi 1,
ONICO – Samica 122, Olenderek 66, Łapszyński 48, Kwolek 45, Włodarczyk 28, Halaba 25, Wojtaszek 17, Gruszczyński 12, Wrona 5, Kowalczyk 2, Filip 1, Zagumny 1,
[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 23 – ONICO 29
GKS – Kapelus 7, Stańczak 6, Quiroga 4, Sobański 3, Kalembka 1, Błoński 1, Stelmach 1,
ONICO – Olenderek 8, Samica 7, Włodarczyk 5, Kwolek 3, Łapszyński 1, Wrona 1, Kowalczyk 1, Filip 1, Gruszczyński 1, Wojtaszek 1,
[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 47,57% – ONICO 46,5%
GKS – Butryn 100%, Pietraszko 87,5%, Krulicki 77,5%, Stelmach 63,5%, Mariański 58,5%, Kalembka 57,5%, Kapelus 48,07%, Quiroga 47%, Stańczak 42,25%, Błoński 39%, Sobański 36%, Fijałek 0%, Falaschi 0%,
ONICO – Wojtaszek 71%, Gruszczyński 50%, Wrona 50%, Włodarczyk 46%, Kwolek 43,75%, Olenderek 42,63%, Łapszyński 42,63%, Samica 37,13%, Halaba 25%, Filip 0%, Zagumny 0%, Kowalczyk 0%,
[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 23,94% – ONICO 28,38%
GKS – Butryn 100%, Krulicki 67,5%, Stelmach 50%, Pietraszko 50%, Mariański 30,25%, Kapelus 28,63%, Sobański 24,75%, Błoński 20,5%, Stańczak 19,25%, Quiroga 7%, Kalembka 5%, Fijałek 0%, Falaschi 0%,
ONICO – Wrona 50%, Wojtaszek 47%, Kwolek 35,75%, Olenderek 31%, Łapszyński 22,88%, Włodarczyk 21%, Samica 14,19%, Halaba 8,5%, Gruszczyński 8%, Kowalczyk 0%, Filip 0%, Zagumny 0%,
[Ilość ataków] – GKS 560 – ONICO – 526
GKS – Butryn 138, Kapelus 121, Van Walle 81, Sobański 69, Krulicki 37, Pietraszko 31, Błoński 27, Kalembka 22, Quiroga 18, Kohut 6, Stelmach 4, Falaschi 2, Komenda 2, Fijałek 1, Witczak 1,
ONICO – Filip 142, Samica 95, Kwolek 55, Łapszyński 52, Wrona 50, Halaba 34, Kowalczyk 26, Gjorgiew 22, Włodarczyk 18, Świrydowicz 16, Zagumny 5, Nowakowski 3, Warda 3, Brizard 2, Firlej 1, Mikołajczak 1, Vernon-Evans 1,
[Ilość błędów w ataku] – GKS 39 – ONICO 33
GKS – Sobański 9, Kapelus 8, Butryn 7, Van Walle 6, Błoński 3, Kalembka 2, Quiroga 2, Fijałek 1, Pietraszko 1,
ONICO – Filip 14, Samica 5, Halaba 3, Kwolek 3, Gjorgiew 2, Włodarczyk 2, Łapszyński 1, Wrona 1, Mikołajczak 1, Kowalczyk 1,
[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 41 – ONICO 48
GKS – Butryn 10, Kapelus 9, Sobański 7, Van Walle 6, Krulicki 3, Błoński 3, Kalembka 1, Pietraszko 1, Komenda 1,
ONICO – Filip 13, Samica 13, Wrona 6, Halaba 5, Łapszyński 4, Kwolek 4, Kowalczyk 2, Włodarczyk 1,
[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 259 – ONICO 260
GKS – Butryn 62, Kapelus 50, Van Walle 41, Sobański 28, Krulicki 27, Pietraszko 16, Błoński 12, Kalembka 12, Kohut 3, Quiroga 3, Stelmach 2, Falaschi 2, Komenda 1,
ONICO – Filip 70, Samica 39, Wrona 31, Łapszyński 25, Kwolek 24, Kowalczyk 18, Halaba 18, Świrydowicz 11, Gjorgiew 10, Włodarczyk 7, Nowakowski 2, Warda 2, Zagumny 1, Firlej 1, Vernon-Evans 1,
[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 45,69% – ONICO 48,57%
GKS – Falaschi 100%, Kalembka 77,63%, Krulicki 69,13%, Pietraszko 59%, Sobański 52,07%, Van Walle 51%, Komenda 50%, Kohut 50%, Stelmach 50%, Kapelus 47,63%, Butryn 41,63%, Błoński 39%, Quiroga 17%, Fijałek 0%, Witczak 0%,
ONICO – Firlej 100%, Vernon-Evans 100%, Wrona 68%, Warda 67%, Nowakowski 67%, Świrydowicz 66,75%, Filip 48,5%, Gjorgiew 45%, Halaba 44%, Łapszyński 42,38%, Włodarczyk 39%, Kowalczyk 37%, Kwolek 33,5%, Samica 22,13%, Zagumny 12,5%, Mikołajczak 0%, Brizard 0%,
[Ilość bloków punktowych] – GKS 48 – ONICO 41
GKS – Krulicki 10, Falaschi 7, Pietraszko 7, Butryn 4, Błoński 3, Kalembka 3, Van Walle 3, Sobański 3, Kapelus 2, Stelmach 2, Fijałek 2, Komenda 1, Quiroga 1,
ONICO – Filip 11, Kowalczyk 8, Wrona 7, Samica 5, Świrydowicz 3, Łapszyński 2, Firlej 1, Kwolek 1, Brizard 1, Gjorgiew 1, Włodarczyk 1,
[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 21 – ONICO 21
[MVP] – GKS 0: – ONICO 5: Filip 2, Zagumny 2, Kwolek 1,
Felietony Piłka nożna
GieKSa bawi się w Opalenicy
No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.
Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.
Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.
„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.
To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.
Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.
No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.
I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.
Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.
Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!
Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.
Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.
Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.
PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu
Hokej
Powrót, odejścia i plan sparingów
Ostatnie dni i minuty przyniosły garść nowych informacji z obozu hokejowej GieKSy.
Roczny kontrakt podpisał dobrze znany nam już Pontus Englund. Ofensywnie usposobiony obrońca grał w GKS-ie już w sezonie 2024/25. Rosły Szwed zanotował wówczas 21 oczek w 39 meczach sezonu zasadniczego za 9 goli i 12 asyst, a w 17 starciach fazy play-off dorzucił 9 punktów za 2 bramki i 7 asyst. Później przeniósł się do Grenoble występującego we francuskiej Ligue Magnus, a tam łącznie w 58 spotkaniach zdobył 8 goli i zanotował 21 asyst. Teraz jednak już po roku przerwy wraca do Katowic. Witamy ponownie!
Z drużyną pożegnali się natomiast Travis Verveda i Zack Hoffman. Pierwszy spędził w Katowicach 2 sezony, oba zakończone zdobyciem srebrnego medalu. O ile solidnie punktował w rozgrywkach zasadniczych, gdyż w pierwszym roku było to 14, a w drugim 16 oczek, tak nie potrafił tego przełożyć na faze play-off, gdzie najpierw zdobył 3 punkty, a w tym roku 4. Łącznie w barwach GieKSy wystąpił 122 razy. Hoffman natomiast dołączył do GKS-u przed minionym sezonem. W 60 meczach zdobył 3 gole i zanotował 14 asyst. Dziękujemy obu za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Poznaliśmy także plan przedsezonowych sparingów. 1 sierpnia drużyna spotka się w komplecie na testy, a 2 dni później pierwszy raz wyjdą wspólnie na lód. Tak natomiast prezentuje się lista naszych sparingów:
13 sierpnia: Unia Oświęcim (wyjazd)
15 sierpnia: Unia Oświęcim (Jantor)
18 sierpnia: HK Poprad (wyjazd)
20 sierpnia: HK Poprad (Jantor)
28 sierpnia: Lausitzer Fuchse (Weisswasser)
29 sierpnia: Rostock Piranhas (Weisswasser)
4 września: HC Presov (Liptovsky Mikulas)
5 września: HK 32 Liptovsky Mikulas lub Budapeszt (Liptovsky Mikulas)
10 września: HC RT Torax Poruba (wyjazd)


Najnowsze komentarze