Dołącz do nas

Piłka nożna

50 urodziny GieKSy!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

27.02.1964 to data magiczna dla wszystkich związanych z Górniczym Klubem Sportowym „Katowice”. Jest ona czymś wyjątkowym i dziś nabiera to podwójnego znaczenia. Mamy okazję świętować 50 urodziny GieKSy!!

W związku z tym okrągłym jubileuszem nasza redakcja pragnie złożyć Podziękowania i Gratulacje tym wszystkim, którzy dołożyli cegiełkę do powstania klubu w połowie lat 60-tych” , tym którzy budowali jego markę, siłę, wizerunek przez kolejne 50 lat.

To dzięki WAM nasze miasto  zyskało swoją największą wizytówkę w Polsce i na Świecie- „Mówisz Katowice-Myślisz GKS”

Wszystkim związanym z klubem, kibicom życzymy w tym szczególnym dniu by za kilka miesięcy to piłkarze dołożyli najcenniejszy prezent- EKSTRAKLASĘ dla Katowic. Już teraz zachęcamy was do tego byście przychodzili na stadion i dopingowali GieKSę, gramy wszyscy w jednej drużynie, zjednoczeni w jednym. wspólnym celu.

Mamy nadzieję, że kolejne 50 lat będzie dla klubu pasmem sukcesów, radości, wzruszeń.

11 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

11 komentarzy

  1. Avatar photo

    Maniek SIEMCE

    27 lutego 2014 at 00:15

    100 LOT WSZYSTKIM W KTORYCH ZYLACH PLYNIE ZOLTO ZIELONO CZARNO KREW

  2. Avatar photo

    PanewnikiGKS

    27 lutego 2014 at 06:33

    100 lat! Nasz ukochany Klub!

  3. Avatar photo

    wyszo

    27 lutego 2014 at 07:57

    100 lat !!! SUKCESÓW, RADOŚCI I STABILNOSCI, FORMY PIŁKARZY I ROZTROPNOŚCI ZARZĄDU !!!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!! CAŁE NASZE ŻYCIE – GKS KATOWICE !!!!

  4. Avatar photo

    jaca

    27 lutego 2014 at 10:45

    Stabilności, solidności, siły i dumy ! 100 lat GieKSiorze !

  5. Avatar photo

    Kysiu

    27 lutego 2014 at 13:04

    Czemu nie ma informacji o jakis imprezach urodzinowych lub miejscem gdzie świetujemy .

  6. Avatar photo

    ANDRZEJ

    27 lutego 2014 at 13:50

    DLA KIBICÓW I PIŁKARZY-AWANSU,DLA DZIAŁACZY -BRAK PROBLEMÓW ,DLA WSZYSTKICH
    GIEKSIARZY-100 LAT !!!!!!/NIE ZAPOMINAJCIE O HOKEISTACH/

  7. Avatar photo

    DjGM

    27 lutego 2014 at 15:01

    100 Lat zdrowia i dużo zdrowia dużo wygranych i żadnej porażki i awansu do wymarzonej Ekstraklasy

  8. Avatar photo

    GieKSiorz

    27 lutego 2014 at 17:43

    Sto lat GieKSa !!! Zycze wam awansu do Elity w tym roku 😉

  9. Avatar photo

    TOMCIO

    27 lutego 2014 at 18:28

    100 LAT I O JEDEN DZIEŃ DŁUŻEJ ! SPI SPI SPI ~ ;] JO JO JO NO NO NO

  10. Avatar photo

    daro

    27 lutego 2014 at 22:13

    Właśnie wróciłem… 🙂

    100 lat ! ! !

  11. Avatar photo

    gieksiorz z niemiec

    27 lutego 2014 at 23:33

    STO!!! LOT GieKSo!!!!!Pozdrowienia z Trojkolorowego Köln

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga