Piłka nożna
7 kolejka: Nadrabianie zaległości – GieKSa w Sosnowcu, Tychy w Chorzowie
Przed nami nadrabianie zaległości w środku tygodnia i czeka nasz zespół niezwykle ciężkie zadanie. GieKSa jedzie do Sosnowca by zagrać z Zagłębiem. Obie ekipy w sporym dołku jeśli chodzi o formę, ilość punktów. Zobaczymy czy dla którejś z ekip będzie to mecz na przełamanie. GieKSa w Sosnowcu z reguły gra dobrze, ale wyników nie ma gdyż zaliczyliśmy tam dwie porażki od czasów powrotu Zagłębia do I ligi.
Ciekawie zapowiada się również czwartkowe spotkanie Ruchu z GKS-em Tychy. Nowy trener w Chorzowie, być może ostatnia szansa dla Szatałowa w Tychach a do tego otoczka kibicowska, która nieco zeszła na drugi plan przy bojkocie kibiców Ruchu. Odrabiać będzie również nasz następny rywal Stal Mielec, która u siebie zmierzy się z Puszczą Niepołomice. Stal w ostatnim spotkaniach na fali i liczą na kolejne 3 punkty, które przybliżą ją do miejsc w czubie tabeli.
Ciekawie powinno być również w Bielsku gdzie Podbeskidzie będzie podejmować Olimpię Grudziądz. Obie ekipy w odmiennych nastrojach bowiem Olimpia zaliczyła w weekend 3 punkty z Ruchem a Podbeskidzie przegrało kolejne spotkanie, tym razem w Łęcznej z Górnikiem. Dla trenera Noconia jeden z ważnych meczów jeśli chodzi o jego przyszłość.
Kolejka ta nie zostanie jeszcze rozegrana do końca bowiem spotkanie Wigier z Rakowem zostało kolejny raz przeniesione na ostatni tydzień września.
| Odra Opole | 2-1 | Chojniczanka Chojnice | 2 września, 15:00 (1708) |
| Marcin Wodecki 15, 22 – Paweł Zawistowski 14 | |||
| Zagłębie Sosnowiec | – | GKS Katowice | 13 września, 18:00 |
| w pierwotnym terminie (3 września, 18:00) odwołany z powodu powołań zawodników obydwu zespołów do reprezentacji narodowych | |||
| Wigry Suwałki | – | Raków Częstochowa | 27 września, 18:00 |
| w pierwotnym terminie (3 września, 19:47) odwołany z powodu obchodów 70-lecia istnienia Wigier / w drugim terminie (31 sierpnia, 17:00) odwołany z powodu powołań zawodników gospodarzy do reprezentacji narodowych | |||
| Stal Mielec | – | Puszcza Niepołomice | 13 września, 19:00 |
| w pierwotnym terminie (1 września, 18:00) odwołany z powodu powołań zawodników obydwu zespołów do reprezentacji narodowych | |||
| Chrobry Głogów | 1-2 | Miedź Legnica | 3 września, 12:30 (2815) |
| Przemysław Stolc 11 – Wojciech Łobodziński 43, Przemysław Mystkowski 51 | |||
| Bytovia Bytów | 4-1 | Pogoń Siedlce | 2 września, 18:00 (620) |
| Janusz Surdykowski 4, 63, Michał Jakóbowski 15, Bartosz Wolski 61 – Grzegorz Tomasiewicz 82 (k) | |||
| Stomil Olsztyn | 2-1 | Górnik Łęczna | 2 września, 19:00 (2348) |
| Artur Siemaszko 76 (k), Wołodymyr Tanczyk 81 – Łukasz Tymiński 28 | |||
| Podbeskidzie Bielsko-Biała | – | Olimpia Grudziądz | 13 września, 19:00 |
| w pierwotnym terminie (2 września, 18:00) odwołany z powodu powołań zawodników obydwu zespołów do reprezentacji narodowych | |||
| Ruch Chorzów | – | GKS Tychy | 14 września, 18:00 |
| w pierwotnym terminie (2-3 września) odwołany z powodu powołań zawodników gospodarzy do reprezentacji narodowych | |||
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze