Piłka nożna
Ekstraklasa wraca!
Kibice ledwo zdążyli odetchnąć po dopiero co skończonej kolejce Ligi Narodów, a już na salonach melduje się ponownie Ekstraklasa! Entuzjaści polskiej piłki liczą na utrzymanie się trendu wysokich wyników w dużej liczbie spotkań. W nadchodzącej 8. kolejce z pozycji lidera zaczyna Lech Poznań, natomiast stawkę zamyka Stal Mielec.
Dwa tygodnie temu Motor Lublin otrzymał lekcję futbolu od Legii Warszawa, która strzeliła aż 5 bramek. Sergi Samper, wychowanek FC Barcelony zaliczający wtedy swój debiut, nie zdołał odmienić przebiegu spotkania. W pierwszym meczu tego tygodnia rozgrywkowego ekipa z Lublina podejmie u siebie głodnego zwycięstwa po ostatnich dwóch porażkach Górnika Zabrze. Przerwę reprezentacyjną do udanych może zaliczyć Erik Janża, kapitan Trójkolorowych, który rozegrał pełne spotkanie w słoweńskiej drużynie i zaliczył asystę w wygranym 3:0 pojedynku przeciwko Kazachstanowi. Drugie piątkowe spotkanie odbędzie się przy Bukowej, gdzie GieKSa zagra z sąsiadem z tabeli – Widzewem Łódź. Do Katowic ze zgrupowania powrócił Mateusz Kowalczyk, niestety bez rozegranej żadnej minuty w biało-czerwonych barwach.
Piłkarski weekend rozpocznie się w Gdańsku, do którego na mecz przeciwko Lechii przyjedzie Radomiak Radom. Obie drużyny wygrały dwoje ostatnie pojedynki po długich seriach bez zwycięstwa. Dla Lechistów był to pierwszy komplet punktów w tym sezonie. W następnym spotkaniu Cracovia zmierzy się z Pogonią Szczecin. Zarówno Pasy, jak i Pogoń ekipy zdobyły do tej pory po 13 oczek i tracą tylko punkt do wejścia na podium ligi. Szansę na zadebiutowanie być może dostanie młody grecki obrońca Dimitrios Keramitsis wyciągnięty przez Portowców prosto z młodzieżówki AS Romy. W ostatnim pojedynku dnia Lech Poznań podejmie na swoim boisku Jagiellonię Białystok. Przed Jagą stoi ciężkie zadanie, gdyż Kolejorz nie przegrał spotkania od 3. kolejki, a od 4. nie stracił żadnej bramki.
Niedzielnym przedpołudniem rozpocznie się spotkanie Piasta Gliwice z Puszczą Niepołomice, potencjalnie bardziej wyrównane niż się może wydawać na pierwszy rzut oka. Drużyna z małopolskiego nie przegrała od 4 kolejek, natomiast Piast już pokazał w tym sezonie, że na teoretycznie słabszych rywali potrafi im się powinąć noga. Korona Kielce, mierząca się przeciwko Zagłębiu Lubin, ma nadzieję na oddalenie się od strefy spadkowej. Scyzory od kilku spotkań regularnie zbierają punkty i mają nadzieję na podtrzymanie tego trendu.
Przedłużony weekend zamknie spotkanie na odwróconym szczycie. Przedostatni Śląsk Wrocław grający przeciwko ostatniej Stali Mielec zapowiada się jako spektakl, który godnie zakończy ten tydzień rozgrywkowy.
Piątek (13 września):
Motor Lublin (13. miejsce) – (10.) Górnik Zabrze | 18:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
GKS Katowice (9.) – (8.) Widzew Łódź | 20:30 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K)
Sobota (14 września):
Lechia Gdańsk (16.) – (14.) Radomiak Radom | 14:45 (Canal+ Sport 3)
Cracovia (5.) – (4.) Pogoń Szczecin | 17:30 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
Lech Poznań (1.) – (6.) Jagiellonia Białystok | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K)
Niedziela (15 września):
Piast Gliwice (3.) – (12.) Puszcza Niepołomice | 12:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
Korona Kielce (15.) – (11.) Zagłębie Lubin | 14:45 (Canal+ Sport 3)
Legia Warszawa (2.) – (7.) Raków Częstochowa | 17:30 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K, Canal+ Premium, TVP SPORT)
Poniedziałek (16 września):
Śląsk Wrocław (17.) – (18.) Stal Mielec | 19:00 (Canal+ Sport 3
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Najnowsze komentarze