Piłka nożna kobiet Wywiady
Okiem rywalek: FC Twente
Przed nadchodzącym starciem z FC Twente Vrouwen, w ramach naszego cyklu „Okiem rywalek, porozmawialiśmy z Amber van Lieshout-Boonman z redakcji Vrouwenvoetbalnieuws.nl. Zapraszamy do lektury!
Co warto odwiedzić podczas wyjazdu do Enschede?
Sama nie jestem bezpośrednio z Enschede, jednak browar Grolsch i sam stadion są miejscami zdecydowanie wartymi odwiedzenia! Dodatkowo samo centrum Enschede jest przyjazne turystom, znajduje się tam wiele miejsc, w których można dobrze zjeść.
Wielu kibiców planuje podróż do Katowic?
Tego nie jestem pewna, ale najpewniej niektórzy rodzice zawodniczek wybiorą się do Polski.
Jak prezentuje się historia klubu?
Kobiecy zespół FC Twente został założony w roku 2007 i szybko stał się jednym z najsilniejszych klubów w Niderlandach. Przełomowym momentem było zdobycie pierwszego mistrzostwa kraju w 2011 roku. Od tego momentu klub zdobywał kolejne złote medale i regularnie występował w UEFA Women’s Champions League. Osiągnięcie ćwierćfinałów w 2014 roku także było historycznym wydarzeniem. Kluczowymi postaciami, które wpłynęły na rozwój klubu, był Anouk Dekker i Shanice van de Sanden, a z mniej odległych w czasie można wymienić chociażby Jill Roord i Renate Jansen. Tego lata do klubu powróciła Jill Roord. FC Twente jest jedynym klubem w Niderlandach z aż dziesięcioma tytułami ligowymi, stąd nad naszym herbem na koszulkach znajduje się gwiazda.
Organizacyjnie FC Twente jest na wysokim poziomie?
Klub poczynił znaczące postępy w minionych latach. Ośrodek szkoleniowy nadal pozostaje nieco z tyłu, jednak w trakcie budowy jest zupełnie nowy kompleks szkoleniowy. Służyć on będzie zarówno męskiej, jak i kobiecej drużynie. Sztab został poszerzony w ostatnim czasie, więc w kwestii wsparcia kibiców i samego personelu jest to poziom czołowego zespołu.
Sezon zaczął się zgodnie z oczekiwaniami?
Forma zespołu jest dobra – w miniony weekendu ligowe batalie rozpoczął od zwycięstwa 3:1 nad SC Heerenveen. Wcześniejsze spotkania również zakończyły się kompletem zwycięstw: Twente pokonało PSV, Crvenę zvezdę i Breidablik.
Jak ocenisz poziom rywalizacji ligowej?
Poziom stale rośnie z każdym kolejnym rokiem, jednak różnica pomiędzy czołówką i resztą stawki nadal jest widoczna gołym okiem. FC Twente utrzymuje się na szczycie od lat i Ajax nieustannie pozostaje ich największym rywalem, choć ostatnimi czasy do tej walki dołączyło PSV.
Mogłabyś opowiedzieć nam więcej o roli Ravensbergen w zespole? Kto jest liderem na boisku?
Jaimy Ravensbergen to rasowa snajperka. Jest napastniczką z naturalnym instynktem strzeleckim, po prostu pojawia się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Jest silna fizycznie i dysponuje potężnym uderzeniem. Prawdziwą liderką na boisku jest kapitan drużyny, Danique van Ginkel. Moim zdaniem także Jill Roord, Lynn Groenewegen i duet środkowych obrończyń (Anna Knol wraz z Leonie Vliek) są kluczowymi postaciami drużyny.
Jakie dostrzegasz mocne i słabe strony zespołu?
Z plusów: ofensywa. FC Twente ma mnóstwo kreatywnych zawodniczek i praktycznie zawsze jest zdolne do zdobycia przynajmniej jednej bramki. Na minus: boczna obrończyni Alieke Tuin często zapędza się w ataku, pozostawiając niezabezpieczoną flankę.
Jak wygląda styl gry?
Opisałabym go jako grę bezpośrednią, fizyczną i oczywiście nastawioną na ofensywę. Szukają okazji do szybkich ataków, zawsze próbują dołożyć kolejne trafienia i starają się kreować szansę poprzez grę skrzydłami.
Niewiele zawodniczek pochodzi z zagranicy. Rodzime piłkarki są istotną częścią sukcesów? Jest to polityka klubu, czy po prostu Niderlandki są tak dobre w piłkę?
FC Twente odgrywa dużą rolę w rozwoju krajowych talentów, takie podejście panuje tutaj od lat. Faktycznie głównie skupiano się na zawodniczkach krajowych, jednak klub przez lata odwiedzały także zagraniczne piłkarki. Wiele talentów postrzega klub jako odskocznię do drużyny narodowej.
Jaka atmosfera panuje na meczach?
Bardzo przyjazna i gościnna. Obecni na trybunach są także oddani fani, którzy aktywnie wspierają zespół i dopingują podczas meczu.
Kto jest ulubieńcem fanów?
Myślę, że Jill Roord jest najpopularniejsza. Powróciła do Twente po ośmiu latach i można postrzegać ją jako prawdziwą ikonę klubu.
W jaki sposób rozwija się kobieca piłka w waszym kraju?
Kobiecy futbol znacząco wzmocnił się w latach 2017-2020 dzięki sukcesom drużyny narodowej. W ostatnich latach postęp nieco wyhamował, także przez słabsze rezultaty kadry. Nadal jednak obserwujemy wzrost zainteresowania, więcej fanów na trybunach i narastającą uwagę medialną.
Udział w UWCL wzmaga szum wokół klubu?
Tak, zdecydowanie.
Jakie są cele na te rozgrywki?
FC Twente, podobnie jak w zeszłym sezonie, mierzy w fazę ligową UEFA Women’s Champions League i ma nadzieję spisać się lepiej, niż w roku ubiegłym.
Na zakończenie – co ludzie w Niderlandach wiedzą o polskiej drużynie narodowej i Ekstralidze?
Nie wydaje mi się, by ludzie wiedzieli zbyt wiele o kobiecej piłce w Polsce. Najbardziej znaną zawodniczką jest oczywiście Ewa Pajor. Osobiście uważam, że Emilia Szymczak pokazała się z bardzo dobrej strony. Aktualnie w naszej lidze przebywa jedna Polka – Oliwia Szymczak (w Feyenoordzie, aktualnie na wypożyczeniu w PEC Zwolle).
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze