Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Plotki transferowe

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Katowiczanie dość poważnie podeszli do tematu wzmocnień w zimowym okienku transferowym. Jak wiemy na początku miesiąca GKS rozegrał sparing z II ligową Puszczą, gdzie testowani byli młodzi zawodnicy:

Sebastian Siwek – Górnik Wesoła, pomocnik
Jakub Zdrzałek – Gwarek Ornontowice, napastnik
Konrad Bąk – Stadion Śląski Chorzów, pomocnik

Żaden z nich jednak nie przekonał do siebie sztabu szkoleniowego.

Głośno mówiło się o powrocie do GieKSy Dawida Plizgi. Były reprezentant Polski niewątpliwie byłby sporym wzmocnieniem. Sam na temat swojej przyszłości wypowiada się tak: „W Górniku wszystko poszło nie po mojej myśli. Pół roku praktycznie nie grałem. O tej rundzie trzeba zapomnieć. Czy rozwiążę kontrakt? Skoro pojawiają się takie plotki, to coś może być na rzeczy”

Półtora roczny kontrakt czeka na Adriana Frańczaka, który nie przedłużył umowy z Sandecją Nowy Sącz. Frańczak jest uniwersalnym zawodnikiem, który może grać na obu stronach boiska w obronie jak i w pomocy. Dla wielu to zapewne „no name” jednak na forach można przeczytać wiele pozytywnego na jego temat. Przykładowe wypowiedzi:
„Franek wracaj do Grudziądza! Olimpia pamięta i wie ile serducha i zdrowia zostawiłeś dla tej drużyny na boisku! Z resztą na pewno odczułeś to po ostatnim meczu ;)”
„Frańczak super zawodnik: charakter, siła, dośrodkowanie, strzał. Solidny, dobrze gra w obronie. Myślę, że powinien odejść do lepszego klubu!”

Prasa swego czasu przymierzała do GieKSy Piotra Petasza. Ten 30-letni doświadczony obrońca, niewątpliwie byłby sporym wzmocnieniem w defensywie jak i przy stałych fragmentach gry. Każdy z nas powinien pamiętać gol Petasza w Pucharze Polski z 30 metrów.

 

W ostatnich dniach w mediach pojawiło się nazwisko Povilasa Leimonasa. Kolejna postać rodem z ekstraklasy i następny piłkarz, który mógłby przyjść do nas za darmo, ponieważ Leimonas rozwiązał kontrakt z Jagiellonią Białystok. Zawodnika zna bardzo dobrze trener Skowronek, który był jego trenerem w Widzewie Łódź. Ten 27 letni defensywny pomocnik swoją karierę piłkarską rozpoczął w litewskiej Sudovie Marijampol. Kilkakrotnie wystąpił również w kadrze narodowej.

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    MarianoItaliano

    19 grudnia 2014 at 14:53

    Panowie szukac piłkarzy na szpice i defensyfnych konkretnych i jednego obrońce 🙂 reszta sie już zgra:)

  2. Avatar photo

    kibic

    19 grudnia 2014 at 21:13

    zgadzam sie ale zawodnikow doswiadczonych i ogranych w ekstraklasie a nie znowu zasieg bes sensu jak ostatnio,lepiej zaciagnac 2,3 dobrych niz 10 bes sensu

  3. Avatar photo

    MarianoItaliano

    20 grudnia 2014 at 12:04

    dobrze powiedziane 3-4 dobrych zamiast 10 palijanów 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga