Kibice SK 1964
Wesoła Legnica – relacja z wyjazdu
Wyjazd do Legnicy wypadł w niefortunnym terminie – w Wielki Piątek większość osób jest już myślami przy świętach. Oczywiście była to świetna okazja do wykręcenia się od domowych obowiązków (np. porządków), ale nie możemy zapominać, iż jest to normalny dzień roboczy.
Zbiórka opóźniła się o ponad 1,5 godziny z powodu awarii jednego z autokarów. Spowodowało to przyjechanie głównej grupy GieKSiarzy równo z pierwszym gwizdkiem sędziego. Na szczęście w Legnicy wejście na sektor gości odbywa się sprawnie i już w przerwie 332 osoby znalazły się na obiekcie. Pod stadionem zostało pięciu fanów, co daje sumę 337 kibiców GieKSy w Legnicy. W tej liczbie znajdują się już zgody – 43 fanów Banika Ostrava oraz 12 kibiców Górnika Zabrze – którym dziękujemy za wsparcie!
Nasz sektor został bardzo dobrze oflagowany. Przypilnowaliśmy także, aby każdy z wyjazdowiczów miał żółtą koszulkę, co dało świetny efekt wizulany. Od początku głośno dopingowaliśmy naszą drużynę. W drugiej połowie, gdy na sektorze znaleźli się już wszyscy kibice GieKSy, to kilkukrotnie sektor gości wręcz „odlatywał”. Pod koniec meczu bawiliśmy się bez koszulek, a warto dodać, że było zimno i padał deszcz. Tym razem nie było żadnej oprawy. Po meczu podziękowaliśmy piłkarzom za walkę oraz… życzyliśmy wszystkim wesołych świat.
Kibice Miedzi szczelnie wypełnili jeden z sektorów w swoim młynie, choć taka liczba na meczu u siebie na pewno nie jest powodem do dumy. Dopingowali chyba całe spotkanie ale na naszym sektorze nie byli w ogóle słyszalni. Ogólnie na stadionie, razem z nami, było niecałe 2000 widzów.
Podróż powrotna upłynęła spokojnie i bez awarii. W tym sezonie zostały nam już tylko dwa wyjazdy – Nowy Sącz oraz Olsztyn. Zachęcamy wszystkich kibiców GieKSy do jeżdżenia na wyjazdy, bo to one są esencją kibicowania. GieKSa on Tour!
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Jonny
27 marca 2016 at 21:50
Witam, moze mi ktos napisac jak zapisac sie na wyjazd?
jo
28 marca 2016 at 13:37
u swoich na dzielnicy popytaj kumpli
Jaca
28 marca 2016 at 13:41
Na Zawiszy nie wpuszczają gości ?
Jurajska GieKSa
28 marca 2016 at 13:50
@Jaca
Na Zawiszy jest bojkot z powodu sporu władz klubu z kibicami
Fjodor
29 marca 2016 at 14:06
Jonny – tak jak Ci ktoś napisał, możliwości są dwie, albo na dzielnicy u siebie a jeśli nie znasz ludzi z dzielnicy, to najprościej zapisać się do SK i wtedy przez Stowarzyszenie:)