Siatkówka
Ostatni mecz siatkarzy GieKSy w 2017 roku
INDYKPOL AZS OLSZTYN – GKS KATOWICE 22 grudnia (piątek) godz. 18.00
{RZECZYWISTOŚĆ}
To już ostatni mecz naszych siatkarzy w bieżącym roku. Wielka szkoda, że w tak podłych nastrojach przystępujemy do tego starcia. Czy drużyna GieKSy da choć trochę radości swym kibicom, bezpośrednio przed świętami Bożego Narodzenia?
Wszyscy kibice naszego zespołu mieli nadzieję na przełamanie GieKSy w spotkaniu z Cuprum. Przebieg pierwszego seta dawał realną nadzieję, że tak się stanie. Niestety w następnych trzech wróciły demony z wcześniejszych spotkań, czyli problemy ze skończeniem pierwszej akcji oraz nadmierna ilość błędów własnych. W wygranej partii drużyna pokazała, że potrafi skutecznie zagrać, ale wciąż ewidentnie siatkarze nie potrafią się wygrzebać z tego dołka mentalnego. Trwa to już zdecydowanie za długo (sześć porażek z rzędu) i problem będzie narastał, a najbliższy rywal z Olsztyna łatwy do pokonania nie będzie. Jeśli chodzi o personalia, to trener Piotr Gruszka wypróbował już chyba wszystkie warianty ustawienia i wciąż bez spodziewanego efektu. Raczej zaczniemy ten mecz w tym samym wyjściowym składzie co w Szopienicach. Brakuje nam gracza o silnej osobowości i w formie, który poderwałby do walki resztę zespołu. A tak to liczymy na cud?
Olsztynianie również nie mogą być zadowoleni ze swojej gry oraz wyników. Bilans 7 wygranych przy 6 porażkach i zaledwie siódma lokata w tabeli, na ten okres rozgrywek, to na pewno nie może nikogo zadowolić w AZS-ie. Wyjściową szóstkę akademicy z Olsztyna mają bardzo solidną. Jest tam drugi najlepiej punktujący siatkarz ligi, czyli Jan Hadrava (251 punktów), drugi najlepiej przyjmujący ligi Robbert Andringa (59,53%) i dobrze punktujący Tomas Rousseaux, więcej niż solidny na środku siatki Daniel Pliński oraz główny „zawiadowca” tej ekipy, Paweł Woicki. Prawdziwym objawieniem całej PlusLigi jest za to młody środkowy, Jakub Kochanowski, który jest najlepiej blokującym zawodnikiem (aż 39 bloków), a także świetnie radzi sobie w ataku (aż 181 punktów). Jak więc widać AZS dysponuje sporym potencjałem, ale też jakoś nie może się to przełożyć na lepsze wyniki tego zespołu. Na pewno minusem naszych rywali jest słabsza ławka rezerwowych, a to może mieć decydujący wpływ podczas walki z pozostałymi drużynami o pierwszą szóstkę w tabeli.
Po ostatnich przegranych meczach trudno o optymizm, ale prawdziwy kibic zespołu, wciąż wierzy… i wierzy… i wierzy, że przyjdzie to przełamanie. Zakończenie tego roku siódmą porażką z rzędu, byłoby fatalnym podsumowaniem tego w sumie udanego roku w wykonaniu siatkarzy GKS-u. Czekamy więc na pozytywne wieści w piątek z Olsztyna.
Przewidywane wyjściowe szóstki:
GKS: Komenda, Butryn, Kohut, Kalembka, Quiroga, Sobański, Mariański (libero).
Olsztyn: Woicki, Hadrava, Pliński, Kochanowski, Andringa, Rousseaux, Żurek (libero).
{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}
Czekamy…
indykpolazs.pl –
{HALA SPORTOWA}
Mecz odbędzie się w Hali Widowiskowo-Sportowej „Urania”, która może pomieścić ok. 2,5 tys. widzów. W poprzednim sezonie AZS Olsztyn miał bardzo dobry bilans meczów na własnym parkiecie, odnosząc 13 zwycięstw, przy tylko 3 porażkach. W obecnej kampanii olsztynianie „u siebie” osiągnęli następujące wyniki: z Espadonem 3:1, z BBTS-em 3:1, ze Skrą 3:2, z Jastrzębskim 3:0, z Treflem 2:3, z Cuprum 3:0, z Łuczniczką 3:2.
GKS jak wiadomo w zeszłym sezonie grał dobrze „na wyjazdach”, bilans był remisowy, po 8 zwycięstw i porażek. A w obecnym sezonie GieKSa na inaugurację pokonała Czarnych 3:1, potem przegrała z ONICO 1:3, następnie zwyciężyła Trefla Gdańsk 3:0, potem pokonała Espadon Szczecin 3:2 i BBTS Bielsko-Biała 3:1, a ostatnio przegrała ze Skrą 0:3 i z Jastrzębskim 1:3.
{HISTORIA}
Pierwsze spotkanie z AZS-em w PlusLidze odbyło się w hali w Olsztynie w dniu 8 października 2016 roku i zakończyło się wygraną gospodarzy 3:0 (25:18, 25:21, 25:12). Punkty zdobywali dla AZS-u: Zniszczoł 11, Hadrava 10, Włodarczyk 10, Pliński 9, Buchowski 7, Boswinkel 2. A dla GKS-u: Kapelus 14, Sobański 6, Butryn 5, Kalembka 4, Van Walle 4, Błoński 3, Pietraszko 3, Falaschi 2.
Rewanżowe spotkanie odbyło się w Szopienicach w dniu 8 stycznia 2017 roku i ponownie wygrali akademicy 0:3 (14:25, 20:25, 15:25). Punktowali wtedy dla GKS-u: Butryn 9, Kapelus 7, Van Walle 5, Kalembka 4, Pietraszko 4, Błoński 3, Krulicki 2, Sobański 2, Stelmach 1. A dla Olsztyna: Hadrava 10, Śliwka 10, Włodarczyk 10, Pliński 7, Zniszczoł 5, Woicki 2.
{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – OLSZTYN}
[Bilans meczów] – 0:2
[Bilans punktów] – 0:6
[Bilans setów] – 0:6
[Bilans małych punktów] – 100:150
[Rozegrane mecze – 2] – GKS: 2- Krulicki, Butryn, Falaschi, Błoński, Kapelus, Kalembka, Pietraszko, Fijałek, Van Walle, Mariański, Sobański, Stańczak, 1- Stelmach,
Olsztyn: 2- Hadrava, Żurek, Pliński, Zniszczoł, Woicki, Włodarczyk, 1- Boswinkel, Makowski, Śliwka, Buchowski,
[Rozegrane sety – 6] – GKS: 6- Kapelus, Sobański, Stańczak, 5- Krulicki, Falaschi, Kalembka, 4- Butryn, Błoński, Fijałek, Van Walle, Mariański, 3- Pietraszko, 1- Stelmach,
Olsztyn: 6- Hadrava, Żurek, Pliński, Zniszczoł, Woicki, Włodarczyk, 3- Buchowski, Śliwka, 2- Boswinkel, Makowski,
[Czas trwania spotkań] – 65:72 = łącznie 137 minut
[Widzów] – 600:1500
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 22 – Olsztyn 57
[Ilość zdobytych punktów] – GKS 78 – Olsztyn 93
GKS – Kapelus 21, Butryn 14, Van Walle 9, Sobański 8, Kalembka 8, Pietraszko 7, Błoński 6, Falaschi 2, Krulicki 2, Stelmach 1,
Olsztyn – Hadrava 20, Włodarczyk 20, Zniszczoł 16, Pliński 16, Śliwka 10, Buchowski 7, Boswinkel 2, Woicki 2,
[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 14 – Olsztyn 42
GKS – Kapelus 4, Butryn 3, Van Walle 2, Falaschi 1, Pietraszko 1, Sobański 1, Błoński 1, Kalembka 1,
Olsztyn – Zniszczoł 10, Pliński 10, Włodarczyk 9, Buchowski 4, Śliwka 4, Hadrava 4, Woicki 1,
[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 64 – Olsztyn 51
GKS – Kapelus 17, Butryn 11, Sobański 7, Kalembka 7, Van Walle 7, Pietraszko 6, Błoński 5, Krulicki 2, Falaschi 1, Stelmach 1,
Olsztyn – Hadrava 16, Włodarczyk 11, Pliński 6, Zniszczoł 6, Śliwka 6, Buchowski 3, Boswinkel 2, Woicki 1,
[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 12 – Olsztyn 62
GKS – Kapelus 15, Van Walle 3, Butryn 3, Pietraszko 2, Falaschi 1, Stelmach 1, Błoński 0, Stańczak -1, Mariański -2, Fijałek -3, Krulicki -3, Sobański -4,
Olsztyn – Zniszczoł 15, Pliński 13, Hadrava 12, Włodarczyk 12, Śliwka 9, Boswinkel 2, Buchowski 1, Woicki -1, Żurek -1,
[Ilość zagrywek] – GKS 104 – Olsztyn 146
GKS – Kalembka 16, Kapelus 14, Butryn 12, Krulicki 11, Falaschi 10, Sobański 10, Błoński 8, Pietraszko 8, Van Walle 7, Fijałek 7, Stelmach 1,
Olsztyn – Hadrava 29, Włodarczyk 26, Pliński 26, Zniszczoł 22, Woicki 19, Buchowski 11, Śliwka 11, Boswinkel 2,
[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 32 – Olsztyn 14
GKS – Kalembka 7, Sobański 5, Butryn 5, Krulicki 3, Pietraszko 3, Fijałek 2, Van Walle 2, Błoński 2, Kapelus 2, Falaschi 1,
Olsztyn – Włodarczyk 4, Hadrava 3, Buchowski 2, Pliński 2, Woicki 2, Śliwka 1,
[Ilość asów serwisowych] – GKS 4 – Olsztyn 6
GKS – Falaschi 1, Kapelus 1, Kalembka 1, Van Walle 1,
Olsztyn – Zniszczoł 3, Pliński 1, Włodarczyk 1, Hadrava 1,
[Ilość przyjęć] – GKS 132 – Olsztyn 72
GKS – Kapelus 44, Błoński 27, Sobański 23, Mariański 18, Stańczak 10, Stelmach 5, Kalembka 2, Pietraszko 2, Falaschi 1,
Olsztyn – Włodarczyk 27, Żurek 21, Śliwka 15, Buchowski 8, Woicki 1,
[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 6 – Olsztyn 4
GKS – Mariański 2, Sobański 2, Kapelus 1, Stańczak 1,
Olsztyn -Włodarczyk 1, Buchowski 1, Żurek 1, Woicki 1,
[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 45% – Olsztyn 45,5%
GKS – Błoński 51,5%, Pietraszko 50%, Sobański 47%, Kapelus 44%, Mariański 31,5%, Stelmach 20%, Stańczak 20%, Kalembka 0%, Falaschi 0%,
Olsztyn – Buchowski 50%, Żurek 47,5%, Włodarczyk 46,5%, Śliwka 40%, Woicki 0%,
[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 22% – Olsztyn 21%
GKS – Sobański 31%, Kapelus 29,5%, Stańczak 20%, Błoński 12%, Mariański 9,5%, Falaschi 0%, Kalembka 0%, Pietraszko 0%, Stelmach 0%,
Olsztyn – Śliwka 27%, Buchowski 25%, Żurek 23%, Włodarczyk 14,5%, Woicki 0%,
[Ilość ataków] – GKS 172 – Olsztyn 140
GKS – Kapelus 40, Butryn 30, Van Walle 24, Błoński 22, Sobański 21, Kalembka 12, Pietraszko 10, Krulicki 9, Falaschi 2, Fijałek 1, Stelmach 1,
Olsztyn – Hadrava 35, Włodarczyk 35, Buchowski 20, Śliwka 20, Pliński 16, Zniszczoł 10, Boswinkel 2, Woicki 2,
[Ilość błędów w ataku] – GKS 15 – Olsztyn 6
GKS – Butryn 3, Błoński 3, Kapelus 2, Pietraszko 2, Sobański 2, Kalembka 1, Krulicki 1, Van Walle 1,
Olsztyn – Buchowski 2, Hadrava 2, Pliński 1, Włodarczyk 1,
[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 13 – Olsztyn 7
GKS – Sobański 3, Butryn 3, Van Walle 3, Błoński 1, Krulicki 1, Kapelus 1, Fijałek 1,
Olsztyn – Hadrava 3, Włodarczyk 2, Zniszczoł 1, Buchowski 1,
[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 67 – Olsztyn 74
GKS – Kapelus 18, Butryn 12, Sobański 7, Kalembka 7, Van Walle 7, Błoński 6, Pietraszko 6, Krulicki 2, Falaschi 1, Stelmach 1,
Olsztyn – Hadrava 19, Włodarczyk 17, Śliwka 10, Pliński 9, Zniszczoł 8, Buchowski 7, Boswinkel 2, Woicki 2,
[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 39% – Olsztyn 53%
GKS – Stelmach 100%, Pietraszko 60%, Kalembka 58,5%, Falaschi 50%, Kapelus 43,5%, Butryn 39%, Krulicki 33,5%, Sobański 32,5%, Van Walle 29%, Błoński 28%, Fijałek 0%,
Olsztyn – Boswinkel 100%, Woicki 100%, Zniszczoł 79%, Pliński 62,5%, Hadrava 54,5%, Śliwka 50%, Włodarczyk 48,5%, Buchowski 35%,
[Ilość bloków punktowych] – GKS 7 – Olsztyn 13
GKS – Butryn 2, Kapelus 2, Pietraszko 1, Sobański 1, Van Walle 1,
Olsztyn – Pliński 6, Zniszczoł 5, Włodarczyk 2,
[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 10 – Olsztyn 2
[MVP] – Olsztyn 2: Hadrava 1, Woicki 1.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze