Piłka nożna
Aż jedenastu wygrało już z Legią!
Kiedyś przed meczem z Ruchem Chorzów – pierwszym meczem po wielu, wielu latach z tym rywalem zza miedzy, na stronie GieKSa.pl pojawił się artykuł dotyczący doświadczeń naszych zawodników w starciach z Niebieskimi. Teraz w obliczu pierwszego od 19 lat starcia z Legią Warszawa, powtarzamy ten motyw. Z racji tego, że mecze z Legią zawsze były szczególne, warto przytoczyć kontakty naszych zawodników z klubem z Łazienkowskiej, ale także to, jakie doświadczenia z GieKSą mają obecni zawodnicy Legii. Niektóre z tych historii są zaskakujące.
Jak na przykład to, że taki Rafał Strączek zagrał przeciw Legii trzy mecze w barwach Stali Mielec i ani razu nie przegrał, dwukrotnie wygrywając.
Alan Czerwiński na siedem meczów w Warszawie, czterech z nich nie przegrał, dwukrotnie wygrywając z Zagłębiem Lubin, notując z Miedziowymi także remis, podobnie jak raz z Kolejorzem.
Arkadiusz Jędrych grał z Legią dwukrotnie w barwach Zagłębia Sosnowiec (w jednym meczu symbolicznie, przez minutę), ale nie udało się jego zespołowi nic ugrać.
Trudne wspomnienia z Łazienkowskiej ma Lukas Klemenz, który jako zawodnik Wisły Kraków przegrał tam z Legią 0:7. Aleknsader Komor w swoim jedynym meczu na Legii przegrał tam z Łęczną 0:5.
Trzy lata temu z Legią zagrał Marten Kuusk w… europejskich pucharach. W eliminacjach do Ligi Mistrzów jako zawodnik Flory Tallin dwukrotnie przegrał z Mistrzem Polski.
Do pewnego momentu nie wiodło się z Legią Adrianowi Błądowi, ale w końcu z Arką Gdynia przełamał złą passę i wygrał w Warszawie.
Najwięcej meczów z Legią – bo aż czternaście – zagrał Mateusz Mak. Ze zmiennym szczęściem, ale dwa razy wygrał przy Łazienkowskiej jako piłkarz Stali Mielec i raz Bełchatowa.
W swoim jedynym meczu z Legią triumfował Mateusz Marzec, jako piłkarz Podbeskidzia.
W Warszawie jako zawodnik Piasta triumfował też Sebastian Milewski.
Swoje sukcesy przeciw Legii odnosił Bartosz Nowak. Zawodnik wygrywał przy Łazienkowskiej z Górnikiem i Rakowej, w barwach obu klubów strzelał na warszawskim stadionie bramki. Kapitalnym przede wszystkim był jednak jego występ u siebie jako piłkarz Rakowa, kiedy wszedł na boisko w 77. minucie i zdążył strzeli dwa gole w wygranym 4:0 meczu. W finale Pucharu Polski strzelił bramkę w konkursie jedenastek, ale to rywale byli górą.
Jakub Arak to jedyny były zawodnik Legii w naszej kadrze, jednak nie dane mu było zadebiutować w pierwszej drużynie. Przeciw Legii grał natomiast jako piłkarz Ruchu Chorzów, Lechii Gdańsk i Rakowa Częstochowa. W barwach tego ostatniego klubu zagrał w Superpucharze przeciw Wojskowym i podobnie jak Nowak, też strzelił gola w konkursie rzutów karnych, ale w przeciwieństwie do Bartosza, jego drużyna wygrała trofeum.
Swoje słodkie i gorzkie chwile miał w rywalizacja z Legią Adam Zrelak. W wygranym przez Wartę Poznań meczu w Warszawie nie wykorzystał rzutu karnego, ale za to przy triumfie w Grodzisku, to jego gol zadecydował o trzech punktach dla poznaniaków.
W sumie aż jedenastu piłkarzy z obecnej GieKSy ma na koncie zwycięstwo z Legią Warszawa.
Dawid Kudła
30.10.2014 (Puchar Polski) Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 3:1 (120 minut)
23.05.2015 Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 0:1 (90 minut)
9.04.2016 Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 0:0 (90 minut)
14.10.2016 Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 3:2 (90 minut)
19.08.2018 Legia Warszawa – Zagłębie Sosnowiec 2:1 (90 minut)
20.12.2018 Zagłębie Sosnowiec – Legia Warszawa 2:3 (90 minut)
Rafał Strączek
9.05.2021 Stal Mielec – Legia Warszawa 0:0 (90 minut)
7.11.2021 Legia Warszawa – Stal Mielec 1:3 (90 minut)
30.04.2022 Stal Mielec – Legia Warszawa 2:1 (90 minut)
Alan Czerwiński
27.08.2017 Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 2:1 (90 minut)
9.02.2018 Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 2:3 (90 minut)
14.04.2018 Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 0:1 (90 minut)
21.07.2018 Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 1:3 (90 minut)
19.05.2019 Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 2:2 (90 minut)
18.08.2019 Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 1:0 (90 minut)
20.12.2019 Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 2:1 (90 minut, ż.kartka)
8.11.2020 Legia Warszawa – Lech Poznań 2:1 (90 minut)
16.04.2023 Legia Warszawa – Lech Poznań 2:2 (90 minut)
12.05.2024 Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2 (23 minuty)
Arkadiusz Jędrych
19.08.2018 Legia Warszawa – Zagłębie Sosnowiec 2:1 (90 minut)
20.12.2018 Zagłębie Sosnowiec – Legia Warszawa 2:3 (1 minuta)
Lukas Klemenz
22.02.2015 Korona Kielce – Legia Warszawa 0:0 (80 minut)
27.10.2019 Legia Warszawa – Wisła Kraków 7:0 (90 minut, ż.kartka)
7.06.2020 Wisła Kraków – Legia Warszawa 1:3 (90 minut)
Aleksander Komor
18.12.2016 Legia Warszawa – Górnik Łęczna 5:0 (90 minut)
Marten Kuusk
21.07.2021 (el. LM) Legia Warszawa – Flora Tallin 2:1 (90 minut)
27.08.2021 (el. LM) Flora Tallin – Legia Warszawa 0:1 (90 minut)
Marcin Wasielewski
23.02.2019 Lech Poznań – Legia Warszawa 2:0 (5 minut)
Adrian Błąd
4.12.2009 Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 0:0 (40 minut)
6.04.2013 Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 2:0 (90 minut)
2.11.2013 Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 2:0 (9 minut)
12.04.2014 Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 1:3 (45 minut)
20.08.2016 Legia Warszawa – Arka Gdynia 1:3 (5 minut)
Adrian Danek
2.12.2017 Sandecja Nowy Sącz – Legia Warszawa 2:2 (16 minut)
16.07.2022 Korona Kielce – Legia Warszawa 1:1 (15 minut)
Mateusz Mak
24.03.2012 Legia Warszawa – GKS Bełchatów 1:1 (45 minut)
26.08.2012 GKS Bełchatów – Legia Warszawa 0:2 (90 minut, ż.kartka)
2.03.2013 Legia Warszawa – GKS Bełchatów 0:0 (90 minut)
19.07.2014 Legia Warszawa – GKS Bełchatów 0:1 (90 minut)
13.12.2015 Legia Warszawa – Piast Gliwice 1:1 (88 minut)
8.05.2016 Legia Warszawa – Piast Gliwice 4:0 (72 minuty)
11.08.2017 Legia Warszawa – Piast Gliwice 3:1 (32 minuty, ż.kartka)
12.12.2017 Piast Gliwice – Legia Warszawa 0:1 (90 minut)
12.0.2018 Piast Gliwice – Legia Warszawa 1:3 (80 minut)
18.12.2020 Legia Waszawa – Stal Mielec 2:3 (45 minut)
9.05.2021 Stal Mielec – Legia Warszawa 0:0 (14 minut)
7.11.2021 Legia Warszawa – Stal Mielec 1:3 (63 minuty)
26.08.2022 Stal Mielec – Legia Warszawa 0:1 (10 minut)
12.03.2023 Legia Warszawa – Stal Mielec 2:0 (34 minuty)
Mateusz Marzec
31.01.2021 Podbeskidzie Bielsko-Biała – Legia Warszawa 1:0 (74 minuty)
Sebastian Milewski
19.08.2018 Legia Warszawa – Zagłębie Sosnowiec 2:1 (90 minut, ż.kartka)
20.12.2018 Zagłębie Sosnowiec – Legia Warszawa 2:3 (89 minut)
6.10.2019 Piast Gliwice – Legia Warszawa 2:0 (81 minut)
8.03.2020 Legia Warszawa – Piast Gliwice 1:2 (90 minut)
27.06.2020 Legia Warszawa – Piast Gliwice 1:1 (90 minut)
29.11.2020 Legia Warszawa – Piast Gliwice 2:2 (87 minut)
21.04.2021 Piast Gliwice – Legia Warszawa 0:1 (8 minut)
Bartosz Nowak
28.08.2016 Ruch Chorzów – Legia Warszawa 0:2 (24 minuty)
19.09.2020 Legia Warszawa – Górnik Zabrze 1:3 (62 minuty, 1 gol)
27.02.2021 Górnik Zabrze – Legia Warszawa 1:2 (73 minuty, ż.kartka)
21.11.2021 Górnik Zabrze – Legia Warszawa 3:2 (59 minut)
6.05.2022 Legia Warszawa – Górnik Zabrze 5:3 (70 minut)
11.09.2022 Raków Częstochowa – Legia Warszawa 4:0 (13 minut, 2 gole)
1.04.2023 Legia Warszawa – Raków Częstochowa 3:1 (90 minut, 1 gol)
2.05.2023 (Finał PP) Legia Warszawa – Raków Częstochowa 0:0 k. 6:5 (52 minuty, gol w konkursie rzutów karnych)
8.10.2023 Legia Warszawa – Raków Częstochowa 1:2 (74 minuty)
13.04.2024 Raków Częstochowa – Legia Warszawa 1:1 (45 minut)
Jakub Arak
8.08.2016 Ruch Chorzów – Legia Warszawa 0:2 (73 minuty)
9.12.2018 Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 0:0 (23 minuty)
5.12.2020 Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 2:0 (5 minut)
17.07.2021 (Superpuchar) Legia Warszawa – Raków Częstochowa 1:1 k. 3:4 (7 minut, gol w konkursie rzutów karnych)
Sebastian Bergier
16.02.2018 Legia Warszawa – Śląsk Wrocław 4:1 (62 minuty)
21.06.2020 Legia Warszawa – Śląsk Wrocław 2:0 (10 minut)
Adam Zrelak
13.03.2021 Legia Warszawa – Warta Poznań 3:2 (90 minut, ż.kartka)
14.08.2021 Warta Poznań – Legia Warszawa 0:2 (90 minut)
13.02.2022 Legia Warszawa – Warta Poznań 0:1 (75 minut, niewykorzystany rzut karny)
8.10.2022 Legia Warszawa – Warta Poznań 1:0 (90 minut)
21.04.2023 Warta Poznań – Legia Warszawa 1:0 (90 minut, 1 gol)
Jeśli chodzi o obecnych zawodników Legii, to występów przeciw GKS mają dużo mniej, ale co ciekawe – sumarycznie więcej razy piłkarze Legii z GKS przegrali niż wygrali. Zwłaszcza niektórzy zawodnicy – mimo że było to dawno – mieli całkiem konkretnie niekorzystny bilans.
Dwa mecze z GieKSą jako zawodnik Puszczy zagrał Gabriel Kobylak – raz zremisował i raz przegrał.
Swoje spotkanie przeciw katowiczanom ma na koncie Kacper Tobiasz – jego Stomil w szalonym meczu najpierw nie wykorzystał karnego, a pod koniec stracił bramkę.
Mało kto wie, ale swoje mecze przeciw GKS Katowice rozgrywał Adrtur Jędrzejczyk. Było to w… naprawdę dawnych czasach. W sezonie 2007/08 dwukrotnie zremisował z GKS jako piłkarz GKS Jastrzębie. A w kolejnym sezonie już dwukrotnie przegrał w barwach Dolcanu – 0:3 na Bukowej i 0:1 w Ząbkach.
Początkowo nie wiodło się w tych starciach Rafałowi Augustyniakowi. Jako piłkarz Widzewa co prawda strzelił przy Bukowej bramkę, ale jego zespół przegrał 1:2. Potem zaliczył także porażkę jako zawodnik Pogoni Siedlce. Jednak w sezonie 2016/17 odbił sobie niepowodzenia, dwukrotnie wygrywając z GieKSą jako zawodnik Wigier.
Zaskakujący jest także fakt, iż na Bukowej wystąpił Bartosz Kapustka. Było to w meczu Pucharu Polski, który Cracovia wygrała w Katowicach 3:1.
Swoje mecze w barwach Stomilu, Rozwoju i Rakowa ze zmiennym szczęściem rozgrywał Patryk Kun. W jednym z meczów Medalików z GieKSą strzelił gola.
Gabriel Kobylak
23.10.2021 GKS Katowice – Puszcza Niepołomice 1:0 (90 minut)
1.05.2022 Puszcza Niepołomice – GKS Katowice 1:1 (90 minut)
Kacper Tobiasz
19.04.2022 Stomil Olsztyn – GKS Katowice 0:1 (90 minut)
Artur Jędrzejczyk
14.09.2007 GKS Jastrzębie – GKS Katowice 1:1 (77 minut)
26.04.2008 GKS Katowice – GKS Jastrzębie 0:0
20.09.2008 GKS Katowice – Dolcan Ząbki 3:0 (90 minut)
2.05.2009 Dolcan Ząbki – GKS Katowice 0:1 (90 minut)
Rafał Augustyniak
2.08.2014 GKS Katowice – Widzew Łódź 2:1 (90 minut, 1 gol)
9.03.2016 GKS Katowice – Pogoń Siedlce 1:0 (90 minut)
30.07.2016 GKS Katowice – Wigry Suwałki 0:1 (90 minut)
19.11.2016 Wigry Suwałki – GKS Katowice 3:2 (84 minuty)
5.08.2017 Miedź Legnica – GKS Katowice 1:1 (90 minut)
Bartosz Kapustka
22.09.2015 (Puchar Polski) GKS Katowice – Cracovia Kraków 1:3 (84 minuty)
Patryk Kun
25.05.2014 Stomil Olsztyn – GKS Katowice 3:1 (72 minuty)
26.07.2015 (Puchar Polski) GKS Katowice – Rozwój Katowice 2:0 (71 minut)
25.09.2015 GKS Katowice – Rozwój Katowice 2:2 (90 minut)
24.04.2016 Rozwój Katowice – GKS Katowice 1:2 (90 minut) *mecz przy Bukowej, Rozwój gospodarzem
20.08.2016 Stomil Olsztyn – GKS Katowice 1:1 (90 minut)
10.03.2017 GKS Katowice – Stomil Olsztyn 2:2 (66 minut)
22.08.2022 Raków Częstochowa – GKS Katowice 2:0 (90 minut, 1 gol)
9.03.2019 GKS Katowice – Raków Częstochowa 0:3 (90 minut)
Piłka nożna Wywiady
Jędrych: Stempel mocnej wiary
Po wygranym meczu z Termalicą porozmawialiśmy z kapitanem GieKSy Arkadiuszem Jędrychem, który podkreślił znaczenie procesu i stabilności w klubie dla osiągania sukcesów, a także docenił doping ponad 13 tysięcy fanów.
Wszystko w porządku po tych dwóch sytuacjach?
Arkadiusz Jędrych: Tak. Trochę mi gdzieś wygięło nogę, później dostałem w brzuch, ale na gorąco myślę, że tak. Wiadomo, adrenalina jeszcze musi opaść i wtedy zobaczymy. Na tę chwilę wszystko jest okej i mam nadzieję, że jutro i pojutrze także wszystko będzie dobrze.
Po takich szalonych spotkaniach chyba już możecie powiedzieć, że pojawiają się myśli o europejskich pucharach?
Wiadomo, mając na koncie 47 punktów, czemu mamy nie marzyć? Tak to na razie zostawię.
Eman Marković dzisiaj dwukrotnie przekroczył prędkość przy tych trafieniach.
Jesteśmy świadomi, że Eman w miarę upływu sezonu czuje się coraz lepiej. Zresztą chyba nie tylko my, ale wszyscy, którzy chodzą i oglądają te mecze widzą, że w Emanie drzemią naprawdę ogromne możliwości. Pokusiłbym się wręcz o to, że on jeszcze swoich maksymalnych umiejętności nie pokazał. Zostały nam trzy mecze i życzmy sobie, żeby tymi swoimi wartościami nas jeszcze pozytywnie zaskoczył.
Przyszedłeś do GieKSy w trudnym momencie, wtedy zaraz spadek i druga liga, a niedługo mogą być puchary. Dla ciebie to też długa droga?
Nie da się ukryć, że moja droga w GKS-ie była dosyć kręta. Na chwilę obecną powtarzam, że ja mam takie podejście do tego wszystkiego: to, co się teraz dzieje wokół GieKSy to stempel mocnej wiary w to wszystko, w ten proces w którym tkwimy. Mamy nadzieję, że ten proces dalej będzie się napędzał, rozwijał i wszyscy ludzie wokół GKS-u będą tak ukierunkowani na Klub, na pomaganie, tak jak widzieliśmy dzisiaj na trybunach. Nie idzie o tym nie wspomnieć, jak stanęliśmy sobie chwilę przed meczem, to te trybuny powodują ciarki na całym ciele. Dwunasty zawodnik miał wpływ na to, że wygraliśmy dziś tak okazale.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze