Dołącz do nas

Piłka nożna

Beniaminek rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Okocimski Brzesko to ubiegłoroczny mistrz rozgrywek II Ligi Wschodniej. Drugi w tabeli Stomil Olsztyn wyprzedził aż o 16 oczek i przebojem wdarł się do I ligowej rzeczywistości. Ta jednak okazała się znacznie trudniejsza. Po 12 kolejkach zespół z Małopolski tylko o cztery punkty wyprzedza ostatnią w ligowej stawce Polonię Bytom.

Sezon 2012/2013 rozpoczął się dla zespołu trenera Łetochy bojami w rozgrywkach pucharowych. Okocimski w bardzo szczęśliwych okolicznościach przebrnął przez pierwsze trzy rundy. Pokonał wprawdzie odpowiednio Resovię, Puszczę Niepołomice oraz Polonię Bytom, ale każde z tych zwycięstw było wymęczone. W Rzeszowie zwycięski gol padł w dogrywce, a w Niepołomicy oraz Bytomiu o awansie decydowały rzuty karne. Następna na rozkładzie Legia Warszawa była już bezlitosna i rozgromiła KS aż 0:4. Ligowa rywalizacja dla Brzeska rozpoczęła się od…..2. kolejki. Drugiej, ponieważ pierwsza została przeniesiona z powodu meczu z Legią. Debiut w lidze był bardzo dobry. Okocimski wygrał na wyjeździe w Łęcznej w miejscową Bogdanką 1:2. Potem w derbach Małopolski KS zremisował z Kolejarzem i w kolejnym spotkaniu z sąsiednim rywalem przegrał z Cracovią 1:0. Trzej kolejni rywale, którzy myślą o awansie do Ekstraklasy również byli bezwzględni dla beniaminka. Z Okocimskim wygrywali Zawisza, Nieciecza oraz Flota Świnoujście. W kolejce numer 7 przyszło przełamanie z niedawnym, pucharowym oponentem – Polonią Bytom. Ślązacy niezbyt udanie zrewanżowali się za wyeliminowanie z rozgrywek i drugi raz zremisowali 1:1. Po krótkim przerywniku znów był czas porażek. Po bardzo emocjonującym starciu Okocimski przegrał z Sandecją Nowy Sącz 4:3. Tydzień później grający w zielono-białych barwach zespół znów przegrał, tym razem z GKS-em Tychy. Była to ostatnia jak dotąd ligowa przegrana tej ekipy. Zespół Łetochy nadal jednak również nie pokusił się o drugie, ligowe zwycięstwo. Okocimski remisował w trzech ostatnich seriach gier. Bramek nie było w meczach z Legnicą i Grudziądzem. Po jednej zobaczyli kibice zgromadzeniu na obiekcie w Brzesku, gdzie miejscowi rywalizowali z Arką Gdynia.

Okocimski KS Brzesko jak na razie wygrał tylko jeden mecz, pięć zremisował i sześć razy schodził z murawy pokonany. Najlepszym strzelcem tej drużyny jest mający na koncie 5 trafień Łukasz Zaniewski, który zeszły sezon spędził w Olimpii Elbląg. 3 gole na koncie ma od lat związany z Brzeskiem Wojciech Wojcieszyński. Najpopularniejsze nazwiska w zespole trenera Łętochy to Idrissa Cisse, który w barwach Radzionkowa wbił GKS-owi dwa gole na Bukowej, czy Robert Trznadel uchodzący kilka sezonów temu za wielki talent z Zabrza. Kibice GieKSy powinni również kojarzyć Przemysława Bellę, który nie tak dawno był jedną nogą w Katowicach.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga