Dołącz do nas

Felietony Kibice Klub SK 1964

Bilety na galę 50-lecia – wyjaśnienie dla kibiców

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Z nieskrywanym zdziwieniem przeczytałem, podesłany mi dziś wieczorem, link do artykułu Pana Pawła Czado, który na swoim blogu w sposób negatywny odniósł się do formy dystrybucji biletów na galę z okazji 50-lecia GKS Katowice. Chciałbym wyjaśnić całą sprawę wszystkim zainteresowanym kibicom GieKSy, bo ta przedstawiona we wspominanym wcześniej felietonie jest nieprawdziwa.

Uroczysta gala z okazji 50-lecia klubu „urodziła się” w głowach członków zarządu Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” w 2011 roku. To my jako pierwsi podjęliśmy kroki w tej sprawie i ten pomysł pielęgnowaliśmy przez te trzy lata. Każdy z nas pamięta jak wyglądała wtedy sytuacja na linii zarząd klubu – kibice i dlatego chcieliśmy mieć pewność, że 50-lecie nie odbędzie się bez nas. Jako iż od dłuższego czasu nasze relacje z zarządem są bardzo dobre, to w czerwcu 2013 roku zdecydowaliśmy się przedstawić nasz pomysł przedstawicielom klubu i poprosić ich o włączenie się we wspólną organizację gali. Dział marketingu oraz zarząd klubu ochoczo na to przystali.

W styczniu tego roku dowiedzieliśmy się od przedstawicieli klubu, którzy przejęli organizację całego wydarzenia, iż gala odbędzie się w Akademii Muzycznej, a sala pomieści 480 osób. Po negocjacjach, należy zaznaczyć że dość krótkich, ustaliliśmy że dla kibiców GKS Katowice zostanie przeznaczone 120 wejściówek. Reszta pozostanie do dyspozycji klubu i zostanie rozdysponowana między innymi dla: piłkarzy, trenerów, pracowników, przedstawicieli mediów, starszych piłkarzy tworzących GieKSę, sponsorów, przedstawicieli magistratu i świata polityki oraz różnego rodzaju VIP-ów. Podział uważam za uczciwy – niestety nie udało się wynająć większej sali.

Mając do dyspozycji 120 miejsc podjęliśmy decyzję, że trafią one do najbardziej zaangażowanych kibiców – przedstawicieli dzielnic i FC, wyjazdowiczów, dziewczyn z grupy Female Elite, chłopaków z grupy Ultras GieKSa (tworzących oprawy) oraz członków Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”. Podział ten wyniknął z prostej przyczyny – chętnych na bilety było dużo więcej niż miejsc i przyjęliśmy standardową zasadę – im więcej się udzielasz, tym masz większe szanse na wejściówkę. Jakiś klucz trzeba było zastosować, a ten uznaliśmy za najbardziej sprawiedliwy. Tak samo odbywa się to u nas z wyjazdami na które mamy ograniczoną ilość biletów – pierwszeństwo mają te osoby, które zaliczyły wcześniej największą ilość meczów wyjazdowych naszego klubu. Pierwszym z brzegu przykładem jest Sandecja, gdzie w dwa dni dostaliśmy ponad 300 zamówień na pulę 220 biletów. Podziału dokonaliśmy według wcześniejszych spotkań wyjazdowych i nikt nie rościł do tego żadnych pretensji.

Nieprawdą jest fakt, że bilety są dostępne jedynie dla członków SK 1964 (co wykazałem już we wcześniejszym akapicie). Każdy zaangażowany kibic miał możliwość dostania takiej wejściówki. Mało tego – biletów nie starczyło nawet dla wszystkich chętnych kibiców ze stowarzyszenia. Odbyłem kilka rozmów telefonicznych w tej sprawie i za każdym razem informowałem rozmówcę jak przedstawia się podział i z czego wynika. Każdy, powtarzam jeszcze raz każdy, z nich wyraził zrozumienie i życzył nam powodzenia. Smutne że ktoś potem poszedł z tematem do mediów, gdy telefonicznie nie rościł żadnych pretensji. Mało poważne zachowanie, ale widać tacy są ludzie. Nie rozumiem także użytego określenia „normalny kibic” tak jakby członkowie stowarzyszenia czy bardziej zaangażowani kibice byli mniej normalni.

Przepraszam za chaotyczną formę, ale piszę to wszystko po całym dniu pracy. Zastosowany przez nas klucz podziału biletów uważam za najsprawiedliwszy, ale oczywiście jeśli ktoś ma inne pomysły to jestem na nie otwarty. Prosiłbym o napisanie ich w komentarzu pod poniższym artykułem. Przyda się na przyszłość.

 

Piotr Koszecki

Prezes Zarządu 

Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

16 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

16 komentarzy

  1. Avatar photo

    Jo

    12 lutego 2014 at 09:21

    jak zwykle kolesiostwo… z 480 dostac 120 piekna idea sie wam zrodzila w 2011r.

  2. Avatar photo

    Irishman

    12 lutego 2014 at 10:56

    Wielka szkoda i żal, że wszyscy chętni nie będą mogli w dniu naszego wielkiego święta być razem jako jedna wielka GIEKSIARSKA rodzina. Ale też nie mam cienia zastrzeżeń do takich, a nie innych zasad dystrybucji biletów. Powiem więcej – draństwem byłoby odmówić biletów tym najbardziej zaangażowanym, którzy poświęcają dla klubu najwięcej czasu, pieniędzy, a nawet zdrowia!
    Mam tylko nadzieję, że klub stanie na wysokości zadania i zorganizuje na Bukowej, gdzie wszyscy się pomieszczą jakiś mecz z okazji 50-lecia I NIE BĘDZIE TO „NA DOKLEJKĘ” DO JAKIEGOŚ ZWYKŁEGO MECZU LIGOWEGO.
    Wszystkim nam się pewnie marzy także wspólna feta gdzie poświętowalibyśmy i 50-lecie i upragniony awans…no ale do tego niestety BARDZO DALEKA DROGA.

  3. Avatar photo

    Karlik

    12 lutego 2014 at 13:31

    Panie Piotrze.
    Inteligencji panu nie brakuje i naprawdę nie wypada wciskać kitu „niestety nie udało się wynająć większej sali” O ile nic się nie zmieniło to Katowice dysponują jedną z największych hal widowiskowo-sportowych w Polsce. Więc takie tłumaczenie jest dobre ale nie w tym mieście tym bardziej że jak pan stwierdził przygotowania trwają od 2011 roku. Klucz wyboru który pan opisuje jest równie nonsensowny. Mam ogromny szacunek i podziw dla SK1964, Ultras GieKSa, Female Elite kibiców którzy wspierają klub na wyjazdach. Ale na miłość boską oprócz was jest jeszcze mnóstwo innych ludzi którzy kibicują z całego serca GÓRNICZEMU KLUBOWI SPORTOWEMU z KATOWIC. Nie mających zwyczajnie czasu na działalność którą wykonujecie ze świetnymi wynikami. Jako kibic i wnuk osoby która od 1964 roku pomagała budować GKS Katowice jest mi bardzo PRZYKRO! że nie mogę pójść z 4 letnim synem, 85 letnim dziadkiem i po prostu świętować obchody 50 lecia mojego(naszego)ukochanego klubu (notabene jako rodowity Ślązak i Katowiczanin) Takim podejściem wszystkie wasze akcje aby przyciągnąć nowych kibiców na stadion nie dbając o starych są o dupę rozbić!

    Z poważaniem
    Karol

  4. Avatar photo

    Harry64

    12 lutego 2014 at 13:49

    Panie Karolu.

    Zgadzam się z Panem odnośnie wszystkich kwestii w 50%.
    Z drugiej strony Pan jako wieloletni kibic GieKSy, wie jakie klub ma problemy. Nie jestem nawet członkiem SK, ale zwykłym kibicem i zastanawiam się, czy wynajęcie Spodka i zorganizowanie tam obchodów było by opłacalne i zgromadziło wymaganą liczbę gości gwarantująca przynajmniej pokrycie kosztów organizacji. Oczywiście można dyskutować, że mogli się znaleźć sponsorzy, mogło pomóc miasto, itp., ale w obecnej sytuacji gdy klub pomalutku wychodzi (stara się)z dołka, moim zdaniem nie jest potrzebne podejmowanie takiego ryzyka. Tutaj zgadzam się z Irishmane i wydaje mi się, że to jest najlepszy kierunek. Zresztą z tego co kojarzę, to ma być zorganizowany specjalny mecz z tej okazji.

    Pozdrawiam,

    harry64

  5. Avatar photo

    Ustron

    12 lutego 2014 at 15:28

    Z kolegami chcemy jechac na te 50 lecie ale nie ma nigdzie info .. czy jest jakas impreza ? Mamy sie dowiadywac od kogos z Żor, Skoczowa czy bedzie info na forum ?

  6. Avatar photo

    kosa

    12 lutego 2014 at 16:11

    @Jo

    Nie rozumiem jakie kolesiostwo – uważasz że 360 biletów nie należy się pracownikom, piłkarzom byłym i obecnym, politykom czy sponsorom klubu?

    @Karlik

    Rozmawiamy o gali i proszę zauważyć, że wszystkie gale odbywają się w różnego rodzaju salach, a nie na halach sportowych. „Spodek” odpadłby także z innej przyczyny – finansowej. Oprócz tego zarządca Spodka, czyli MOSiR Katowice patrzy bardzo nieprzychylnym okiem na takie inicjatywy. W sumie na jakiekolwiek inicjatywy, które dotyczą GKS Katowice.

    To że my byliśmy inicjatorami gali nie znaczy, że podejmowaliśmy wszystkie decyzje w jej sprawie. W tekście napisałem, że temat przejął klub, on za to płaci (my jedynie oddajemy jakiekolwiek koszta poprzez nasze wejściówki, VIPy nic nie płacą), a sami wiemy w jakiej obecnie kondycji jest klub.

    Oczywiście można mówić, że mogło pomóc miasto czy sponsorzy, ale będąc blisko tego sam widzę jak bardzo daleko wyobrażenia i marzenia zabijane są przez rzeczywistość.

    @Harry64

    Gala w takim kształcie i tak jest strasznie kosztowna. Na pewno bardziej niż nakazywałaby logika, ale… raz ma się 50 lat ;]

  7. Avatar photo

    oberschlesien1964

    12 lutego 2014 at 16:55

    nie mozna miec wszystkiego 🙂

  8. Avatar photo

    m1964

    12 lutego 2014 at 17:06

    Czytac sie was nie daje – was celowo z malych – bo nie wierze ze to kibice GieKSY tylko jakies zakompleksione no name pluja jadem zza monitora.

    macie jakies pomysly na podzial tej puli – podajcie z mila chcecia sie posmiejemy internetowi wojownicy ; ))

    Jak ktos ma problem to podbijcie do mnie na forum bo z nieznajomymi krzykaczami nie ma rozmowy…

  9. Avatar photo

    Karlik

    12 lutego 2014 at 17:53

    Do m1964 Bardzo chętnie porozmawiam z tobą (celowo z małej) na forum tylko zmień trochę podejście do ludzi bo nikogo tutaj nie obraziłem ani nawet nie poplułem. Wyraziłem swoją opinie z którą możesz się nie zgodzić, być może jesteś bardziej wtajemniczony w organizacje gali ja niestety nie. Stało się jak się stało nad rozlanym mlekiem nie ma co płakać. Wrócę jeszcze do Spodka. Nie rozumiem polityki miasta które jest właścicielem MOSiR-u i hali. Wydaje mi się że lepiej było zapełnić Spodek 2000/3000 ludzi i mieć z tego nawet mały dochód niż mieć pusty obiekt w tym czasie. Szkoda.
    Dziękuję za odpowiedź Kosa.

  10. Avatar photo

    Żaba-Bogucice

    13 lutego 2014 at 08:04

    Nie bede nawiazywał do samej gali,czy sala jest mała,czy czemu nie spodek,czy dlaczego jedno maja bilety inni nie bo wszystkop zostało objasnione i wyjasnione.Ja natomiast pytam KOSA,czy oprocz tej gal w niedługim czasi na stadionie, w ramach obchodow 50 lecia,bedzie cos dla reszty kibiców organizowane?czy tylko „TO” i fertig?Chodzi mi cos na zasadzie pikniku polaczonego z jakims spielem np GieKSa-Oldboys GieKSa?
    POZDrO

  11. Avatar photo

    kosa

    13 lutego 2014 at 11:16

    @Żaba

    Będzie organizowane.

  12. Avatar photo

    Zaba-Bogucice

    13 lutego 2014 at 13:57

    No i wystarczy!Mam nadzieje ze dla reszty rozczarowanych,czy obużonych też ;-)Mam nadzieje ze bedzie mniej wiecej jak za dziury juniora,chodzi o piweczko na stadionie.Oczywiscie licze na złota 11nastke na murawie 😀 POZDrO

  13. Avatar photo

    Kysiu

    13 lutego 2014 at 18:28

    Ja sie zastanawiam dla kogo wyscie to zrobili nas zwykłych kibiców jest sporo wiecej zwykłych czyli takich co chodzą na GiekSe juz 20 lat i wiecej. Nie angazujemy sie tak jak m1964 czy Kosa itp. ale tez dzialamy jak umiemy nie mamy dojscia kontaktow do elity ale chcemy tez w tym dniu swietowac . Czemu nie ma informacji czy cos jest robione czy nie .. jak tylko to w tej sali Akademi Muzycznej dla tych 400 osob to to jest śmieszne to jest takie olewanie Nas Fanatyków .
    Pozdrawiam z Southampton wszystkich starych kiboli z GieKSy !

  14. Avatar photo

    adam

    15 lutego 2014 at 00:05

    Jako kibic z ponad 30 letnim stażem, mam pytanie czy na taka Gale będą zaproszeni ludzie którzy rozsławili GKS, czyli zapaśnicy czy hokeiści cz tylko sami ludzie związani z piłką?

  15. Avatar photo

    andrzej

    16 lutego 2014 at 19:41

    Z tymi wyjazdowiczami to żeś Panie Kosa troche przegiął.

    Dochodze juz powoli do 40- stki .Na Giekse chodze od połowy lat 80-tych. W latach 90-tych jeździłem na wyjazdy. Myśle ,ze mam ich zaliczonych wiecej niz niejeden wyjazdowicz teraz. Teraz oczywiscie nie jezdze bo mam rodzine i z oczywistych powodów wole spedzic czas z rodziną, tym bardziej ,ze pracuje w delegacji i w domu jestem tylko w weekendy. Nie mniej jednak jeśli tylko moge to jestem na meczu na Bukowej.

    Ci ktorzy teraz jezdza to jak najbardziej chwała im za to ale weż Pan pod uwage ze są to najczęsciej ludzie młodzi,tak jak ja wtedy, ktorzy nie mają jeszcze rodzin i mogą Oni sobie pozwolic na wyjazdy, nie wiadomo czy za pare lat nadal bedą jeździć.Niektorzy pewnie jeżdża od roku trzech lub pieciu lat.

    Moje pytanie brzmi;

    Czy obchodzimy 50 lecie Gieksy czy 5 lecie?

    Jako stary kibic poczułem sie olany.

    Weżmy jeszcz

  16. Avatar photo

    Zawodzie

    18 lutego 2014 at 18:43

    Kosa. Skoro 3/4 wejściówek jest dla m. in. sponsorów to napisz z łaski swojej ile sztuk dostał dospel. Pytam poważnie.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Klub Piłka nożna

Nowak wyrzucił Szczerbowskiego z szatni piłkarzy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W piątek w klubie pojawił się Marek Szczerbowski. Najpierw spotkał się z piłkarzami w ich szatni, a następnie miał udać się do trenerów. Został jednak wyrzucony z klubu przez prezesa Krzysztofa Nowaka. Jak do tego doszło?

Szczerbowski pojawił się na Bukowej w piątek przed południem. Dla znających plan dnia prezesa Nowaka było oczywiste, że obecnego sternika GKS Katowice nie będzie wtedy na stadionie. Ocenę tego, jak bardzo pewnie musi się czuć Szczerbowski, skoro wchodzi do klubu w trakcie tygodnia, spotyka się tam ze swoimi byłymi pracownikami i jest spokojny o to, że nie dotrze to do prezesa Nowaka, pozostawiamy Wam. Sielankowa atmosfera została zmącona przez niespodziewane przybycie prezesa Nowaka. Doszło do gwałtownej wymiany zdań i wyrzucania Szczerbowskiego z klubu. Tournée nie miało zakończyć się na szatni piłkarzy, bo w pokoju trenerów prezes Nowak zastał grupę największych beneficjentów Szczerbowskiego. Składała się ona nie tylko z trenera czy dyrektora, ale także dyrektora Akademii Młoda GieKSa Mariusza Pańpucha (wyznaczonego do tej roli przez Szczerbowskiego).

Od dawna informowaliśmy Was o tym, że Szczerbowski nie umie pogodzić się z tym, że musiał odejść z klubu. Wczorajsze wydarzenie to kolejna udokumentowana próba jego wtrącania się do działalności GKS Katowice. O pierwszych większych działaniach mogliśmy się dowiedzieć przy okazji kilku prób zmiany trenera, których podjął się prezes Nowak.

Pierwszą jego poważną propozycją był Marcin Brosz, który był gotów podjąć się misji awansu z GKS Katowice. Były szkoleniowiec Górnika Zabrze przedstawił profesjonalny plan (m.in. na jakie pozycje potrzeba wzmocnień — okazało się, że na większość), ale był on poza naszym zasięgiem finansowym, szczególnie że nad głową wciąż wisiała kilkuset tysięczna odprawa dla Góraka. Umowa nie rozbiła się jednak tylko o pieniądze, a prezes Nowak miał po tej sytuacji ogromne pretensje do Dawida Dubasa, który pełni w klubie rolę dyrektora sportowego (jego awans także odbył się podczas urzędowania Szczerbowskiego).

Tutaj warto przypomnieć kulisy umowy Góraka, która jest tak trudna i kosztowna do zerwania. Po dwuletniej batalii zakończonej awansem do pierwszej ligi umowa Góraka została automatycznie przedłużona o jeden sezon na zapleczu Ekstraklasy — do 30 czerwca 2022 roku. Jednak już w lutym 2022 roku, po rundzie jesiennej, którą zakończyliśmy na 13. miejscu z przewagą 7 punków nad strefą spadkową (ale też mieliśmy o jedno spotkanie rozegrane więcej, więc przewaga mogła stopnieć do 4 punktów), Szczerbowski przedłużył Górakowi umowę o… kolejne dwa lata — do 30 czerwca 2024. Sezon zakończyliśmy ostatecznie na ósmym miejscu, ale zostało ono wywalczone dzięki serii trzech wygranych w meczach… „o nic”. Do połowy rundy wiosennej biliśmy się o utrzymanie, w niektórych momentach wręcz rozpaczliwie (żeby przypomnieć tylko mecz w Olsztynie). W kolejnym sezonie Górak nie zrealizował „ambitnego” celu tj. utrzymania szybciej niż sezon wcześniej, ale pozostał w klubie. O aktualnych rozgrywkach nie ma sensu pisać — każdy może sam ocenić.

Druga próba zmiany szkoleniowca została przez prezesa Nowaka podjęta już dużo bardziej ostrożnie. Stracił on zaufanie do Dubasa, dlatego ten o jego spotkaniach i ustaleniach z trenerem Jarosławem Skrobaczem dowiedział się dopiero wtedy, kiedy „nic nie mogło się wysypać” — na kilka dni przed grudniowym meczem z Chrobrym w Głogowie. W poniedziałek po ostatnim spotkaniu GieKSy w 2023 roku nowym szkoleniowcem miał zostać ogłoszony trener Skrobacz, a sam Górak w SMS-ach żegnał się ze współpracownikami. Wszystko wysypało się jednak w przeddzień meczu w Głogowie, kiedy Górak i Dubas wsparci… Szczerbowskim tak zamieszali w Urzędzie Miasta, że umowa dla nowego szkoleniowca została zablokowana.

Bardzo zastanawia także to, dlaczego z szatni musiał Szczerbowskiego wyrzucić aktualny prezes, a nie sami piłkarze, skoro kilka dni wcześniej odmówili oni spotkania… prezesowi Krzysztofowi Nowakowi bez udziału Rafała Góraka.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Kibice odpalili w Płocku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Płocka. GieKSa przegrała z Wisłą 1:2, a zdjęcia przygotowała dla Was Madziara.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Pechowa porażka w Płocku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotnie popołudnie GieKSa pojechała na wyjazdowe spotkanie do Płocka. Była to pierwsza wizyta na nowym stadionie, więc nie trzeba było mobilizować kibiców, którzy w komplecie zjawili się w Płocku.

Pierwszą połowę zaczęli zawodnicy GieKSy, ale przed pierwszym gwizdkiem minutą ciszy został upamiętniony młody kibic, który przegrał walkę z chorobą. W pierwszych minutach oba zespoły badały rywala, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W dziesiątej minucie Shibata dośrodkował z rożnego i zrobiło się zamieszanie w polu karnym Wisły, po czym sędzia czekał na informacje z wozu VAR. Po krótkiej weryfikacji wskazał na jedenasty metr za zagranie ręką. Do karnego podszedł Jędrych i pewnym strzałem tuż przy lewym słupku pokonał bramkarza. Pięć minut później Adrian Błąd został przewrócony na linii pola karnego i sędzia odgwizdał przewinienie. Do wolnego podszedł Shibata, jednak piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. W 25. minucie Antonii Kozubal faulował rywala na linii pola karnego i sędzia wskazał na jedenasty metr tym razem dla gospodarzy, jednak po informacji z wozu VAR sędzia cofnął piłkę na rzut wolny. Fabian Hiszpański długo przymierzał się do oddania strzału, jednak wszystko na marne, bo piłka zatrzymała się na murze. Chwilę później kibice GieKSy zaprezentowali sektorówkę przedstawiającą kominiarkę w żółto-zielono-czarnych barwach, a całość została uzupełniona racami. Podczas prezentacji oprawy zmienili swój ubiór z czarnego na żółty, co po odsłonięciu dało świetny efekt. W międzyczasie Wisła coraz częściej zaczęła stwarzać sobie okazje pod polem karnym GieKSy. W 42. minucie Antoni Kozubal dopuścił się faulu na dwudziestym metrze, za co zobaczył żółtą kartkę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Jesper Westermark urwał się obrońcą i doprowadził do wyrównania. W końcówce pierwszej połowy nic godnego uwagi się nie wydarzyło i zespoły schodziły do szatni przy jednobramkowym remisie.

Na drugą połowę oba zespoły wyszły w takich samych składach, a obraz gry był bardzo podobny jak na początku spotkania i nikt nie chciał zaryzykować. Z upływem kolejnych minut GieKSa częściej zapędzała się pod pole karne gospodarzy i najpierw wywalczyła sobie rzut wolny, a chwilę później rożny, który był powtarzany z powodu nadmiernych przepychanek w polu karnym. W dalszej części spotkania GieKSa skupiła się na posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 63. minucie Fabian Hiszpański pokusił się o uderzenie zza pola karnego, co sprawiło małe problemu Kudle, ale finalnie zdołał sparować piłkę w bok pola karnego. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania Jime uderzył bardzo nieprzyjemnie między obrońcami, ale bramkarz GieKSy nie dał się zaskoczyć. Chwilę później ten sam zawodnik uderzył z pierwszej piłki minimalnie nad poprzeczką. W końcówce spotkania oba zespoły chciały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, niestety efekt był całkiem inny i wkradło się sporo niedokładności i chaosu. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry sędzia stracił łączność z bazą i przerwał na chwilę mecz, aby naprawić awarię. W doliczonym czasie gry Haglin-Sangre wykorzystał zamieszanie w polu karnym i rzutem na taśmę wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. GieKSa musiała uznać wyższość rywala, mimo że to ona częściej była przy piłce w drugiej połowie. 

24.02.2023, Płock
Wisła Pock – GKS Katowice 2:1 (1:1)
Bramki: Westermark (42), Sangre (90) – Jędrych (14-k).
Wisła Płock: Kamiński – Lorenc (68. Gric), Janus (68. Szwoch), Vallo, Hiszpański, Jime (80. Laskowski), Gerbowski (87. Tomczyk), Jach, Sangre, Westermark (80. Lewadnowski), Szymański.
GKS Katowice: Kudła – Wasielewski, Jędrych, Kuusk, Komor, Danek – Shibata (66. Aleman), Kozubal, Repka, Błąd (80. Arak) – Bergier (80. Marzec).
Żółte kartki: Szymański, Jach – Kozubal.
Sędzia: Piotr Rzucidło (Warszawa).
Widzów: (w tym 755 kibiców GieKSy).

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga