Piłka nożna
[BUKMACHER] VIII kolejka Fortuna 1. liga polska
Tydzień przerwy na ochłonięcie po zabójczym ciosie wyprowadzonym przez Jastrzębie kończymy rozpoczęciem nowej kolejki. Dzisiaj grane będą dwa mecze. Chciałbym napisać, że nieistotne dla nas, ale szydercy powiedzą, że gramy o utrzymanie, więc potyczki zespołów z dołu tabeli powinni nas interesować. Jutro najciekawszymi meczami dla układu tabeli będą pojedynki Sandecji ze Stalą Mielec oraz wyjazdu Niecieczy do Jastrzębia. Pozostaje nam kibicować za remisami i przegraną Niecieczy, która znajduje się w podobnej sytuacji jak my. Rzec można nawet, że w jeszcze gorszej, bo personalnie są od nas silniejsi i bardziej doświadczeni.
Nie będzie w tej kolejce typu na GieKSę. Niestety gramy jak patałachy, a światła w tunelu nie widać. Jedziemy do Chojnic, które określę eufemizmem „podejrzane”. Problem w tym, że na nas się na pewno zmobilizują. Podobają mi się żartobliwe stwierdzenia, że Chojnice tak się zepną, że nie wytrzymają presji, wszak mają w składzie jednego gagatka, który u nas też nie wytrzymał. Nie do końca jednak wiadomo czy była to presja, czy raczej celowe „podejrzane” działania.
W naszej ekipie skoro problemów, czyli tak naprawdę stara dobra, od 15 lat, GieKSa. Przegrywamy, a jasnej diagnozy nie ma. Pojawiają się teorie spiskowe o atmosferze w drużynie. Portal Weszło wietrzy spiski w postaci złego podejścia trenera Paszulewicza. Ciężko powiedzieć. Na przestrzeni lat zetknęliśmy się ze wszystkimi możliwymi informacjami na temat przyczyn niepowodzenia w Katowicach, ale nie ma ani jednej osoby, która postawiła trafną diagnozę. Wymieniliśmy piłkarzy, prezesów, trenerów, a problem jest dalej.
W tej kolejce zagram statystyczne przełamanie. Jest to coś, po co czasami sięgam, a w co część ludzi nie wierzy lub nie dopuszcza do myśli. Zagraliśmy 7 kolejek o niskich wynikach. Nie został podyktowany żaden rzut karny, a liczba strzałów w słupki i poprzeczki była spora. Oczywiście nie gramy przesadnie ofensywnie, ale okazje do zdobycia gola stwarzamy. Z drugiej strony, gramy słabo w obronie, a Pawełek ratował nas wielokrotnie od straty punktów i bramek. W mojej ocenie prędzej Pawełek nie będzie w stanie nas uratować, niż obrona zagra w końcu dobry mecz.
Podobna sytuacja statystyczna ma miejsce w przypadku Chrobrego Głogów. Niskie wyniki, połączone z jednym meczem, gdzie obie drużyny strzeliły gola. Tak samo, jak w przypadku GieKSy, seria siedmiu meczów bez przynajmniej trzech goli. W bramce Głogowa „elektryczny” Abramowicz, któremu co jakiś czas zdarzy się mecz, gdzie obroni tylko strzały zmierzające na niego.
Nieciecza gra w Jastrzębiu, które u siebie jeszcze nie wygrało, ale trzy kolejne mecze zagra w domu. Po Niecieczy będą grali z Garbarnią i Olsztynem i w tych meczach upatrywałbym szansy na zwycięstwo. Uważam, że jutro Nieciecza wygra z Jastrzębiem, ponieważ ma lepszy skład i większe doświadczenie. Wyniki Niecieczy zaskakują, ale jakkolwiek śmiesznie, po siedmiu kolejkach, by to nie zabrzmiało, Termalica grała z drużynami z miejsc 1, 2, 3, 4, 5, 8 i 9. Co przemawia przeciw typowi to fakt, że znowu zachodzi ryzyko, że zagrają przeciwko trenerowi… lub mają podobną sytuację jak my, gdzie skład jest, ale nie ma atmosfery. Niemniej przy takim składzie nawet przy braku atmosfery trzeba w końcu zapunktować. Pamiętajmy, że piłkarze muszą zadbać o swoje pieniądze i niezwykle rzadko zdarza się, że mocny kadrowo zespół pozwala sobie na takie serie porażek, jakie notuje obecnie Nieciecza. Bezpiecznie będzie dla nich, jak teraz wygrają, a presje w kierunku trenera można wytworzyć w inny sposób, niekoniecznie na wyjeździe.
Moje typy:
GieKSa – w meczu padną przynajmniej 3 bramki @ 2,03
Odra Opole – Chrobry Głogów – obie drużyny strzela gola i liczba goli będzie większa niż 2.5 @ 2,28
Nieciecza – wygrana @ 2,57
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze