Piłka nożna
Bydzie loć kole piyrszy połowy… no i co z tego?!
Z okazji prestiżowego meczu na Bukowej 1, postanowiliśmy się również przyjrzeć… prognozie pogody! Przejrzeliśmy kilka najpopularniejszych stron pogodowych, aby przedstawić wszystkim wybierającym się na to spotkanie, jaka aura będzie panowała w czasie meczu.
Kilka ostatnich dni było naprawdę przyjemnych i pod względem słonecznej pogody i pod względem temperatury. Jak na drugą połowę października nie można było na co narzekać. Niestety na dzień „meczowy” nie mamy najlepszych informacji. Pogoda zaczyna się zmieniać, już w sobotę mieliśmy tego początki, a w niedzielę będzie ciąg dalszy tych zmian.
Dzień 22 października zapowiada się jako pochmurny i deszczowy. Będą to raczej przelotne opady, które najprawdopodobniej pojawią się w czasie pierwszej połowy meczu. Wiatr będzie wiał z kierunków zachodnich oraz północno-zachodnich, o prędkości 10-13 km/h. Wilgotność powietrza będzie na poziomie 96%, a pokrywa chmur wyniesie 82%. Ciśnienie będzie wynosiło 1014-1015 hPa. Największe różnice w prognozowaniu, jak zwykle są przy określaniu temperatury powietrza. Na różnych portalach w czasie pory rozgrywania meczu, podawano od 8 do 13°C. Ogólnie termika będzie chłodna i mokra, a biomet niekorzystny.
Opis ten pozwala na odpowiedni dobór ubrań przed wyjściem na mecz, choć i tak wiadomo, że w ten szczególny dzień przy Bukowej 1 obowiązują… czarne koszulki i szaliki w barwach naszego klubu! I kto by tam zaprzątał sobie głowę jakąś pogodą?! Ciśnienie na trybunach będzie napięte do granic wytrzymałości, a temperatura na niespotykanie wysokim poziomie! A jak komuś, mimo wszystko przeszły ciarki po plecach spoglądając na tę prognozę, to zawsze aby poprawić sobie nastrój, można spojrzeć na temperaturę powietrza podaną w stopniach… Fahrenheita, a ta w niedzielę będzie na poziomie 53°F. I od razu zrobiło się cieplej… nieprawdaż. 🙂 Żadna „prognoza pogody” nie jest zła, aby odwiedzić stadion przy Bukowej, a już przy tak szczególnym meczu, to… ehhh. WSZYSCY NA BUKOWĄ!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.





wierny
22 października 2017 at 02:29
Chyba czarne koszulki mialo byc
Jack
22 października 2017 at 04:38
No dyć chopie mosz racjo 🙂