Klub Piłka nożna
Ceny biletów na rundę wiosenną
Dzisiaj popołudniu klub oficjalnie ogłosił ceny biletów na najbliższa rundę. Nowością jest podział meczów ze względu na rangę przeciwnika (odpowiednio kategorie: A, B, C).
Mecze kategorii A (Arka Gdynia oraz Zawisza Bydgoszcz):
Na blaszok w przedsprzedaży 15, w dniu meczu 20 zł. Trybuna główna, zależnie od miejsca od 20 do 30 zł w przedsprzedaży, w dniu meczu odpowiednio o 5 zł więcej. Bilet na sektor rodzinny to wydatek 30 zł.
Mecze kategorii B (Bogdanka Łęczna, Sandecja Nowy Sącz):
Blaszok 10 w przedsprzedaży i 15 w dniu meczu, a trybuna główna 15-25 zł (20-30 w dniu meczu). Na sektor rodzinny 24 zł.
Mecze kategorii C (Flota Świnoujście, Dolcan Ząbki):
Na blaszok odpowiednio 5 i 10 zł, na trybunę główną 10-20 zł (15-25 w dniu meczu). Sektor rodzinny 24 zł.
Dla bajtli na blaszok, kobiet, osób po 65. roku życia bilet zawsze bedzie kosztował 5 zł, dzieci do 5 roku życia wchodzą za darmo. Kibice gości za wejście na swoją trybunę zapłacą 10 zł.
Ceny karnetów zaczynają się od 50 zł na blaszok, do 125 na sektor 4 Trybuny Głównej
Przypominamy, że od rundy wiosennej aby kupić bilet należy wyrobić Kartę Kibica, co kosztuje 5 zł, przy zakupie karnetu wyrobienie Karty Kibica jest za darmo.
Dokładny cennik do obejrzenia na stronie głównej klubu.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


czarkos
29 stycznia 2013 at 12:14
Te karty kibica co już kiedyś były wyrabiane nadal są ważne?
Czy do wyrzucenia?
mstf
29 stycznia 2013 at 18:58
Stare karty kibica są nieważne.
ttt...
29 stycznia 2013 at 22:07
To niech oddadzą mi 5 zł za poprzednie wyrobienie karty !!!!!!!!
Nie pojawię się tam choćby chuj na chuju stawał, za to robienie nas w wała z katami !!!!!!!!!!
anonim
30 stycznia 2013 at 00:01
Powiedzcie mi dlaczego Sandecja Nowy Sącz jest przypisana do kategorii B.Oni są kibicowsko o wiele lepsi niż jakaś łęczna.I wcale bym nie powiedział że arka jest tak zaje.iście na wyjazdach.Jestem pewien że kibiców z Nowego Sącza będzie o wiele więcej niż gdynian-jednak odległość robi swoje.Dlatego myśle że z tymi kategoriami to ktoś bardzo sie pomylił.Pzdr dla normalnych.INO GIEKSA
gliwickizabol
30 stycznia 2013 at 03:00
Tylko ze z Arka moze przyjechac Polonia Bytom
anonikm
30 stycznia 2013 at 11:00
A Sandecja z Cracovią,Tychami i na pewno ich o wiele więcej przyjedzie niż poloni z arką
Kamel
31 stycznia 2013 at 21:00
Sandecja no grupa A,bogdanka fikcjo no grupa C
olo
2 lutego 2013 at 11:00
To bez karty nie bedzie można już kupić biletu na dowód tak jak było to do tej pory??? Bez sensu.
biała siła
5 lutego 2013 at 09:44
czarnuch już niewie naczym zarobić