Piłka nożna
Ciemno w stolicy, czyli Górnik remisuje na Polonii
Mecz Polonii Warszawa z Górnikiem Zabrze rozpoczął się z 1,5 godzinnym opóźnieniem. Nastąpiła awaria oświetlenia przy Konwiktorskiej. Chyba, że Irek zapomniał uregulować rachunków za prąd, co jest bardzo możliwe. Zabrzanie przyjechali do stolicy po dotkliwej porażce z Zagłębiem, spisali się jednak całkiem dobrze. Mecz był wyrównany, jednak szczególnie w drugiej odsłonie, odważniej poczynał sobie zespół – Adama Nawałki. Gole w tym meczu padły po przerwie. Najpierw na prowadzenie wyszli piłkarze 14-krotnego Mistrza Polski, w 52. minucie gry, strzał Olkowskiego zmienił kierunek lotu po rykoszecie od – Adama Kokoszki i było 0:1. Wyrównanie padło jednak bardzo szybko, ponieważ już 4. minuty później bramkę zdobył – Władimir Dwaliszwili. Polonia mogła wygrać ten mecz, jednak w 65. minucie rzutu karnego nie wykorzystał – Teodorczyk, jego strzał obronił – Skorupski. To był 4. mecz mecz z rzędu, w którym Polonia miała jedenastkę i 4. raz nie potrafiła zamienić jej na bramkę. Co ciekawe, do karnego podszedł piłkarz, który do strzelania nie był wyznaczony, więc w szatni Polonii, musiało być naprawdę gorąco po końcowym gwizdku. Górnik ma 21. punktów i wciąż plasuje się na 4. miejscu w ligowej tabeli. To był już 6. remis zabrzan w obecnych rozgrywkach. Słabo zaprezentowali się młodzi piłkarze obu zespołów, a więc Wszołek, Teodorczyk i Milik, może wpływ na to, miał fakt, iż byli oni obserwowani w tym meczu przez wysłanników takich klubów jak: Juventus, Inter, Bayern, Borussia, AC Milan czy Olimpique Marsylia?
Polonia Warszawa – Górnik Zabrze 1:1 (0:0)
Kokoszka 52.min(samobójcza), Dwaliszwili 56. minuta
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze