Dołącz do nas

Hokej

Cracovia łapie kontakt

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W trzecim spotkaniu półfinału fazy play-off i pierwszym rozgrywanym w Krakowie TAURON KH GKS Katowice uległ Comarch Cracovii 4:3. Pierwszą porażkę na polskich lodowiskach zanotował Shane Owen. Pierwsza tercja zdecydowanie należała do gospodarzy tego spotkania. Od początku meczu ostrzeliwali bramkę strzeżoną przez Owena, a pierwszy raz pokonali go w 12 minucie. Krystian Dziubiński spod niebieskiej wrzucił krążek w stronę bramki, a rykoszet po drodze zmylił naszego bramkarza. Po 3 minutach indywidualną akcję przeprowadził Damian Kapica i podwyższył wynik spotkania. Druga tercja była nieco bardziej wyrównana, choć wciąż ze wskazaniem na hokeistów ,,Pasów”, którzy w 27 minucie zdobyli trzecią bramkę. Długo z krążkiem utrzymywał się Maciej Urbanowicz, w końcu oddał strzał, a do dobitki dopadł Pavel Vorobyev. 2 minuty później pierwszą bramkę zdobyli Katowiczanie. Po koronkowej akcji podczas gry w przewadze gumę do bramki skierował Jakub Grof. Od tego trafienia GieKSa zaczęła grać coraz lepiej i gdy wydawało się, że niedługo zdobędziemy kontaktowego gola… Krakowianie czwarty raz pokonali Shane’a Owena. Tym razem strzelcem bramki był Krystian Dziubiński. Trzecia tercja to z kolei dominacja goniącej wynik GieKSy. W 44 minucie Tomasz Malasiński oddał niecelny strzał, po którym jednak krążek w taki sposób odbił się od bandy, że trafił w łyżwę Rafała Radziszewskiego, a następnie wpadł do bramki. Po 3 minutach ,,Radzika” pokonał Marek Strzyżowski strzałem z klepy i Cracovia prowadziła już tylko jedną bramką. Niestety w 56 minucie spotkania na ławkę kar trafił Jesse Rohtla, a na niecałe 1,5 minuty przed końcową syreną Jakub Wanacki, co mocno zredukowało szanse na zdobycie wyrównującego gola. Cracovia dowiozła jednobramkowe prowadzenie do końca meczu. W rywalizacji do czterech zwycięstw wciąż jednak prowadzi hokejowa GieKSa 2:1. Kolejne spotkanie już jutro o 18:30. Transmisję przeprowadzi TVP Sport.

Zawodnik meczu: Tomasz Malasiński – gol może nieco przypadkowy, ale jednak zawsze warto docenić decyzję o oddaniu strzału. Przypadku nie było natomiast w podaniu do Marka Strzyżowskiego. Brał również udział w pięknej akcji, po której zdobyliśmy pierwszą bramkę.

Comarch Cracovia – TAURON KH GKS Katowice 4:3 (2:0, 2:1, 0:2) 
1:0 Krystian Dziubiński (Adam Domogała, Pavel Vorobyev) 11:21
2:0 Damian Kapica 14:38
3:0 Pavel Vorobyev (Maciej Urbanowicz) 26:26
3:1 Jakub Grof (Bartosz Fraszko, Tomasz Malasiński) 5/4 28:16
4:1 Krystian Dziubiński (Pavel Vorobyev, Tomas Sykora) 34:03
4:2 Tomasz Malasiński (Patryk Wronka, Bartosz Fraszko) 43:36
4:3 Marek Strzyżowski (Tomasz Malasiński, Bartosz Fraszko) 5/4 47:00

Comarch Cracovia: Radziszewski (Łuba) – Noworyta, Chalopuka, Sykora, Da Costa, Kapica – Rompkowski, Kolesnikovs, Urbanowicz, Bryniczka, Drzewiecki – Wajda, Domogała, Vorobyev, Sinagl, Dziubiński – Szurowski, Zygmunt, Dutka, Słaboń, Paczkowski
TAURON KH GKS Katowice: Owen (Kosowski) – Wanacki, Cakajik, Vozdecky, Rohtla, Themar – Devecka, Martinka, Malasiński, Wronka, Fraszko – Rąpała, Grof, Łopuski, Sawicki, Strzyżowski – Krawczyk, Skokan, Dalidowicz, Krężołek, Majoch

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga