Dołącz do nas

Hokej

Czwartek w Satelicie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Ze względu na piątkowy mecz piłkarskiej GieKSy z Pogonią Szczecin, już w czwartek nasi hokeiści zmierzą się z KH Energą Toruń.

W jedynym klubie w TAURON Hokej Lidzie z północy Polski zapowiada się na solidny sezon w środku tabeli. Aktualnie są jednym z czterech klubów, który ma na koncie 6 oczek – w tym gronie jest także GieKSa, lecz pozostałe drużyny rozegrały mecz więcej. Bilans bramkowy torunian to 13:14. We wtorek ulegli na własnym lodzie niepokonanej dotąd Unii Oświęcim 1:3. Swoje zwycięstwa odnieśli przeciwko STS-owi Sanok 3:0 i Podhalu Nowy Targ 5:3, przegrywali natomiast jeszcze z Zagłębiem Sosnowiec 0:2 i Comarch Cracovią 4:6.

W Toruniu postawili na stabilizację – drużynę opuściło 6 zawodników, a przyszło 7, w tym chociażby Robert Arrak, który po nieudanych przygodach z Cracovią i JKH liczy na powrót do formy z sezonu 21/22, gdy reprezentował właśnie barwy KH Energi. Również w bramce postawiono na starego-nowego hokeistę. Zatrudniono bowiem Antona Svenssona, który błyszczał w sezonie 20/21, teraz jednak póki co broni jedynie na 88,7%.

Na lidera naszego najbliższego rywala na starcie wyrósł Deniss Fjodorovs, który po 5 meczach ma na swoim koncie 2 gole i 3 asysty. Z roku na rok coraz lepiej w liczbach wypada Nikolai Syty, który już w poprzednim sezonie zbliżył się do średniej punktu na mecz, a teraz zaczął od 3 trafień i asysty. Świetnie nowe rozgrywki zainaugurował także rosły defensor Albin Thyni Johansson, który w piątek obchodzić będzie dopiero 23 urodziny. Szwed miał już udział przy 4 bramkach dla swojej drużyny.

Co ciekawe, choć w zeszłym sezonie wygraliśmy 4 z 5 meczów z Energą Toruń… to obie drużyny strzeliły w tych starciach po 15 goli. Zaczęliśmy od trzech skromnych zwycięstw: najpierw 3:1, a następnie dwukrotnie 3:2, po czym w czwartej rundzie torunianie rozbili nas 7:2, co było naszą najwyższą porażką w całym sezonie zasadniczym. W ostatnim meczu ponownie wygraliśmy, znów różnicą tylko jednej bramki – padł wynik 4:3.

26.09.2024 (czwartek, 18:30) GKS Katowice – KH Energa Toruń

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga