Piłka nożna
Czy Alex zaszaleje w Świnoujściu?
Mimo słabej postawy zawodników trudno spodziewać się, aby trener Kazimierz Moskal dokonał wielu korekt w składzie na Flotę. Wydaje się jednak, że dwie roszady „do składu” powinny nastąpić. Po pierwsze pauzujący w meczu z Niecieczą za czerwoną kartkę Łukasz Pielorz oraz mający błysk Aleksander Januszkiewicz.
W bramce tradycyjnie wystąpić powinien Antonin Bucek. Puszcza on niestety bardzo dużo bramek, ale trudno powiedzieć, żeby przy którejś z nich zawinił w jakiś znaczący sposób.
Do składu po pauzie kartkowej wraca Łukasz Pielorz i wydaje się być pewniakiem na środek obrony. Drugim zawodnikiem powinien być Mateusz Kamiński, który zarówno z Chrobrym, jak i Niecieczą spisał się dobrze i mimo zawalonej bramki, na ten moment powinien być w składzie. Na bokach jest spory dylemat. Nie wiadomo, czy od początku, ale na swoją kolejną szansę zdecydowanie zasługuje Aleksander Januszkiewicz. Zawodnik jest przebojowy i może wiele dobrego dać drużynie. Po lewej stronie tradycyjnie zagra Rafał Pietrzak, choć ten zawodnik zdecydowanie nie zachwyca.
W środku pomocy zmian nie przewidujemy. Jako defensywny powinien wystąpić Sławomir Duda, a ponadto Przemysław Pitry i Krzysztof Bodziony. Zwolniło się miejsce po Goncerzu, który poszedł do ataku. Na bokach pomocy na pewno wystąpi Krzysztof Wołkowicz, jeden z niewielu, do których ostatnio nie można mieć większych zastrzeżeń oraz prawdopodobnie Piotr Ceglarz.
W ataku wobec absencji Rafała Kujawy powinien wystąpić Grzegorz Goncerz.
Ustawienie umowne 4-5-1 lub 4-4-2. Nie przewidujemy powrotu do gry piątką obrońców, ale też wszyscy defensorzy będą do dyspozycji, więc… kto wie.
Przewidywany skład na Flotę
Bucek – Januszkiewicz, Kamiński, Pielorz, Pietrzak – Ceglarz, Duda, Pitry, Bodziony, Wołkowicz – Goncerz.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze