Piłka nożna
Do przerwania passa Podbeskidzia
Podbeskidzie jest kolejnym rywalem naszej drużyny, który rywalizuje z GKS-em w celu osiągnięcia miejsca gwarantującego grę w co najmniej w barażach o PKO Ekstraklasę. Górale mają tyle samo punktów co GieKSa i znajdują się jedno miejsce niżej od naszej drużyny.
TSP rozpoczęło trwający sezon od gry „w kratkę”. Zespół zanotował w ośmiu ligowych spotkaniach po cztery zwycięstwa i przegrane oraz dosyć wstydliwą porażkę w Pucharze Polski z III-ligową Lechią Zielona Góra. Te wyniki spowodowały, że pod koniec sierpnia został zwolniony trener Mirosław Smyła i zastąpił go Dariusz Żuraw. Obecny trener Górali jest znany z wcześniejszej pracy w Lechu Poznań czy Zagłębiu Lubin. Zmiana trenera dobrze podziałała na zespół spod Klimczoka – drużyna od momentu objęcia stanowiska przez Żurawia nie przegrała spotkania w Fortuna I Lidze, w tym okresie zespół trzy razy wygrał i siedem razy zremisował. W meczach ligowych ostatnią porażkę Podbeskidzie doznało czwartego września ubiegłego roku…
W okresie przygotowawczym do rundy wiosennej, w 2023 roku, Górale rozegrali pięć gier kontrolnych. W trzech z nich wygrali (z Pniówkiem Pawłowice 1:0, GKS-em Jastrzębie 2:0 i Alaszkert Erewan z ormiańskiej ekstraklasy 2:1), w jednym zremisowali (z Beroje Stara Zagora z rumuńskiej ekstraklasy 1:1) i jeden przegrali (z Inhułeć Petrowe z ukraińskiej ekstraklasy 0:1). W tym okresie do drużyny dołączyło czterech piłkarzy m.in.: obrońca Florian Hartherz (były zawodnik m.in. Werderu Brema, Arminy Bielefeld, SC Paderborn, Fortuny Düsseldorf) czy Tomasz Neugebauer z Lechii Gdańsk. Florian rozegrał w Bundeslidze i 2. Bundeslidze ponad 200 spotkań.
W pierwszym wiosennym spotkaniu Podbeskidzie po słabym meczu (szczególnie w drugiej połowie) zremisowało z Odrą 0:0. W przekroju całego meczu Górale mieli znaczną przewagę w posiadaniu piłki, ale nie potrafili przewagi przełożyć na zdobycz bramkową.
O sile ataku drużyny spod Klimczoka (zespół zdobył łącznie 26 bramek) decyduje dwóch zawodników: Kamil Biliński (najlepszy strzelec ubiegłego sezonu Fortuna I Ligi) i Joan Román. Pierwszy z nich prowadzi w trwającym sezonie wśród strzelców I ligi z dwunastoma trafieniami, drugi sześć razy celnie trafił do bramki przeciwników. Wśród najdokładniej podających na pierwszym miejscu jest Joan Román z siedmioma podaniami, następni na tej liście są Jeppe Simonsen i Michał Janota po cztery dokładne ostatnie podania. W spotkaniu z GieKSą będą mogli wystąpić Michał Janota i Iwajło Markow, którzy w poprzednim meczu pauzowali ze względu na nadmiar żółtych kartek.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze