Piłka nożna
Dodatkowe trzy punkty dla Pogoni…
Najbliższy przeciwnik GieKSy, drużyna MKP Pogoni Siedlce, w doskonałych nastrojach przystąpi do meczu na Bukowej.
Dobre humory ekipy z Siedlec wiążą się dwoma ostatnimi wygranymi zespołu oraz faktem, że konto drużyny zostało powiększone o trzy punkty. Wspomniane trzy punkty nie zostały doliczone za wygraną na boisku, ale ze względu na zmniejszenie kary nałożonej (z -6 punktów na -3 punkty) na klub za udział w niedozwolonym wspomaganiu farmakologicznym zawodników w ubiegłym sezonie (dopuszczalna dawka środków została 10-krotnie przekroczona). Decyzję taką podjęła Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN po złożeniu stosownego odwołania przez klub z Siedlec. I tak, przed piątą kolejką rozgrywek, po dodaniu punktów/zmniejszeniu wymiaru kary przez PZPN, Pogoń z ostatniego miejsca w tabeli i zera punktów, przesunęła się na czternastą pozycję z trzema punktami…
W rozgrywkach ligowych drużyna MKP nie uznaje remisów: jak do tej pory zanotowała po dwie wygrane i przegrane. W pierwszych dwóch kolejkach sezonu siedlczanie zanotowali dwie porażki najpierw z Chojniczanką (w Chojnicach 2:4), następnie u siebie ze Stalą (0:2). Te wyniki oraz wspomniane powyżej -6 punktów, nie nastrajały pozytywnie kibiców niebiesko-białych na resztę sezonu. Pierwsze ligowe zwycięstwo Pogoni w sezonie 2020/21 nastąpiło w wyjazdowym meczu z beniaminkiem Sokołem Ostróda. Piłkarze z Siedlec wygrali 1:0, po bramce strzelonej na początku drugiej połowy. Generalnie w tym spotkaniu więcej z gry mieli gospodarze, ale błąd obrońcy z 49. minuty zadecydował o wygranej niebiesko-białych. Przed tygodniem Siedlczanie pokonali na swoim stadionie Hutnika, 2:1 – zwycięska bramka padła w doliczonym czasie gry. Przez większość meczu więcej z gry mieli krakowanie, nadzieję w serca piłkarzy MKP wlał wyrównujący gol Macieja Górskiego w 67. minucie. Mecz zrobił się bardziej otwarty, obie drużyny starały się o zwycięskiego gola – udało się gospodarzom…
W przerwie między sezonami doszło do małej rewolucji kadrowej w drużynie: pożegnano dziesięciu piłkarzy i potwierdzono dwunastu nowych do gry w pierwszym zespole. Wśród nowych zawodników najbardziej znanymi są: Maciej Górski (z przeszłością ekstraklasową m.in. w Legii, Jagiellonii, Koronie) czy Krystian Miś i Piotr Pierzchała (z występów m.in. w Koronie).
W drużynie Bartosza Tarachulskiego nie ma na razie zdecydowanego lidera wśród strzelców: pięć zdobytych bramek strzeliło pięciu zawodników.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze