Piłka nożna
Dolcan vs. GKS – historycznie
Już jutro przed Trójkolorowymi ostatni mecz rundy jesiennej obecnego sezonu. Po dzisiejszej wygranej Bogdanki z Tychami, wiemy już, że powyżej nie zdołamy wskoczyć na 8 lokatę. Pozostaje walczyć o utrzymanie pozycji numer 9, bo porażka w Ząbkach może nas niebezpiecznie przybliżyć do strefy spadkowej. Z Dolcanem zagramy po raz dziewiąty w historii ligowych pojedynków.
Zaczęło się od sezonu 2008/2009, czyli pierwszym sezonie Ząbek na centralnym szczeblu rozgrywek. Dla GieKSy był to drugi z rzędu sezon na zapleczu Ekstraklasy. Zarówno na jesień, jak i na wiosnę komplet punktów inkasowała ekipa z Górnego Śląska. Na Bukowej było 3:0, a gole zdobywali kolejno Kapias, Mikulenas oraz Janoszka. W rewanżu było już tylko 0:1. Gola na wagę trzech punktów w 45 minucie meczu zdobył boczny obrońca Mateusz Sroka. Mimo tych zwycięstw to GKS do ostatniej chwili nie mógł być pewny utrzymania, a Dolcan uplasował się w okolicach środka tabeli. Kolejny sezon bezpośredniej rywalizacji należał do Ząbek. W Katowicach było 0:0, ale w Mazowieckim lepsi byli miejscowi. GieKSa tanio skóry nie sprzedała i udało się zdobyć dwie bramki. Jednego gola zdobył Wijas, drugi gol to bramka samobójcza. Co z tego jednak, jeżeli Dolcan zdobył jedną więcej. Gorczyce karcili tamtego dnia Dadacz, Zapasnik oraz Kobala. Oba zespoły należały do najsłabszych w lidze, ale, oba też zdołały utrzymać się w I lidze. Niewiele lepiej było rok później. Oba kluby nadal walczyły tylko o ligowy byt, który zresztą udało się im utrzymać. Jeżeli chodzi o mecze przeciw sobie, to tym razem znów lepiej radziła sobie GieKSa. W Katowicach fatalnie grająca pod wodzą trenera Fornalaka GieKSa przegrywała 1:0 po golu Piesio. Udało się doprowadzić do wyrównania za sprawą Kaliciaka, ale na więcej Hanysów stać nie było. GKS był zdecydowanym faworytem, ale to Ząbkowianie zasłużyli na wygraną. W rundzie wiosennej GKS pierwszy raz w historii wywiózł z Ząbek komplet punktów. Po słabym meczu udało się wygrać, a zwycięskiego gola zdobył Chwalibogowski. Obecni na tym meczu kibice mogą go kojarzyć z bardzo agresywnego ataku Stańczyka na tormana GKS-u Pączka, który to wejście okupił kontuzją wykluczającą go z gry na długi czas. Podobnie wyglądała ta rywalizacja rok w poprzednim sezonie. GKS w sezonie 2011/2012 w pierwszym meczu znów zremisował 0:0, ale tym razem było to na wyjeździe. Na Bukowej prowadzona już przez trenera Góraka GieKSa gładko wygrała 3:1. Zaczęło się fatalnie, bo to goście prowadzili 0:1 (Grzelak). W pierwszej połowie zdołał odpowiedzieć Rakels, a w drugiej części gry trafiali jeszcze Chmiel i Chwalibogowski. Jak widać popularny Chwalibóg już dwa razy pokonywał bramkarzy Dolcanu. Oby i jutro tak było.
Podsumowując. W 8 dotychczas rozegranych meczach pomiędzy GKS-em a Dolcanem, 4 razy wygrywał GKS, 3 razy był remis, a tylko raz wygrali Ząbkowianie. Bramki to 11 – 5 dla Górnoślązaków.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


foku
18 listopada 2012 at 10:13
INO ZWYCIESTWO!!!!
Michał
18 listopada 2012 at 10:44
Kabala, nie Kobala. 🙂
Pozdro z Ząbek.
Art
18 listopada 2012 at 11:53
„W rundzie wiosennej GKS pierwszy raz w historii wywiózł z Ząbek komplet punktów.” a w sezonie 2008/2009 ? ;]