Siatkówka
Druga seria gier znów w okrojonym składzie
Jeszcze nie przebrzmiały echa pierwszej kolejki, a już można się szykować na kolejne emocje. Choć nie wszyscy, bo znów odbędzie się tylko sześć meczów. „Debiut” w sezonie 2017/18 czeka Trefla Gdańsk oraz BBTS Bielsko-Biała, natomiast wciąż muszą czekać na otwarcie kampanii w Jastrzębiu oraz w Bełchatowie.
Najciekawiej w tej kolejce (oczywiście oprócz meczu GieKSy) zapowiada się starcie Trefla z ONICO Warszawa. Zespół z Gdańska jeszcze nie do końca opanował sytuacji organizacyjno-finansowej z powodu odejścia głównego sponsora, firmy LOTOS. Na pewno gdańszczanie skompletowali ciekawy skład personalny i zespół ten może okazać się czarnym koniem tych rozgrywek. Z drugiej strony, od razu nasuwa się pytanie, jak to całe zamieszanie wokół klubu może wpłynąć na samą postawę siatkarzy. Jeśli ich to jeszcze bardziej zmobilizuje, to Trefl może być trudnym zespołem do zatrzymania. W Warszawie też nie ukrywają wysokich aspiracji na ten sezon, drużyna została wzmocniona, wydaje się, że nie na tyle aby skutecznie zamieszać w pierwszej szóstce ligi. Warszawianie w pierwszym meczu bez problemu pokonali w Bydgoszczy naszego rywala z tej serii gier. Będziemy się z uwagą przyglądali temu spotkaniu, ponieważ w następnej serii gier, GieKSa jedzie na mecz właśnie do Warszawy. W tym spotkaniu wszystko się może zdarzyć i pachnie od początku tie-breakiem.
W pozostałych czterech meczach faworytami są zespoły gości, aczkolwiek jeśli ekipa z Radomia zagra na podobnym poziomie jak z naszą drużyną, to mogą mieć kłopoty z pokonaniem MKS-u Będzin. Każde inne rozstrzygnięcie niż wygrane Cuprum, AZS-u Olsztyn oraz Resovii trzeba będzie uznać za niespodziankę.
A my szykujemy się na siatkarskie święto w katowickim Spodku!
Program 2 kolejki: 4 i 11 października, 15 listopada
Espadon Szczecin – Cuprum Lubin 4 października (środa) godz.18.00 – sędziowie Marek Heyducki / Piotr Skowroński
Dafi Społem Kielce – Indykpol AZS Olsztyn 4 października (środa) godz. 18.00 – sędziowie Waldemar Niemczura / Piotr Król
Trefl Gdańsk – ONICO Warszawa 4 października (środa) godz. 18.30 – sędziowie Maciej Maciejewski / Jarosław Makowski
BBTS Bielsko-Biała – Asseco Resovia Rzeszów 4 października (środa) godz. 18.30 – sędziowie Maciej Kolendowski / Jacek Litwin
MKS Będzin – Cerrad Czarni Radom 4 października (środa) godz. 19.00 – sędziowie Mariusz Gadzina / Tomasz Flis
GKS Katowice – Łuczniczka Bydgoszcz 4 października (środa) godz. 20.30 – sędziowie Zbigniew Wolski / Sławomir Gołąbek
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 11 października (środa) godz. 20.30 – sędziowie Szymon Pindral / Maciej Twardowski
PGE Skra Bełchatów – Aluron Virtu Warta Zawiercie 15 listopada (środa) godz. 00.00 – sędziowie Marcin Herbik / Tomasz Janik
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze