Kibice Piłka nożna
Echa Bukowej #50 – to się naprawdę dobrze ogląda
Życie bywa przewrotne. Moim zdaniem rubryka „Echa Bukowej”, wcześniej prowadzona pod znakomitą nazwą „Rzut oka z Blaszoka” to zawsze bardzo dobrze wykonana praca, gdzie z krótkiego newsa bardzo często Karol robi coś, co czyta się z zaciekawieniem i uśmiechem. I na tym właśnie polega przewrotność dzisiejszego „Echa” – pracujesz nad działem od wielu miesięcy, piszesz 49 podsumowań – często z nudnych, brzydkich i przegranych meczów, a kiedy mógłbyś świętować mały jubileusz w postaci 50 artykułu, nie może Cię być na meczu, a o napisanie newsa prosisz kolegę.
Trudno mi po wczorajszym meczu nie odnieść wrażenia, że zarówno Karol, jak i wszyscy pozostali kibice, których nie było wczoraj przy Bukowej, mają (bardzo!) czego żałować. Oglądaliśmy bowiem ciekawe i emocjonujące spotkanie, praktycznie przez 90 minut kontrolowane przez naszą drużynę. Była walka, ambicja, jazda na dupach przez cały mecz, a w podzięce częste brawa i rzeczywista ekscytacja z trybun. Znamienny był widok, gdy dosyć długo po końcowym gwizdku kibice nie wychodzili zarówno z Blaszoka, jak i z Głównej. Każdy chciał oklaskami podziękować zawodnikom za świetne zawody.
Z akcentów kibicowskich z tego meczu zapamiętamy…. niewiele. Kibiców gości było dwóch, zasiedli na trybunie głównej.Oflagowanie Blaszoka „takie sobie”, a i doping choć dobry, to czasami niepasujący do tego, co na boisku. Na Blaszoku pojawił się za to transparent o treści „Chwała Powstańcom Śląskim”, wywieszony oczywiście z okazji 99 rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego.
Sobotni wieczór przy Bukowej elektryzował głównie piłkarsko. Trzymamy kciuki, by za tydzień w starciu z GKS-em Jastrzębie doszły też emocje kibicowskie, a Blaszok wybudził się z wakacyjnej formy. Tak jak piłkarze.
Marcin.
Podsumowanie:
Oprawa: –
Frekwencja: 2000
Goście: 2 (Trybuna Główna )
Wydarzenia: transparent „Chwała Powstańcom Śląskim”
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Brunetka64
20 sierpnia 2018 at 02:23
Wojewoda popsuje kolejne derby na B1
PanGoroli
20 sierpnia 2018 at 09:19
„Rzut oka z Blaszoka” było o niebo lepsze!
Karol
26 sierpnia 2018 at 18:25
@PanGoroli – nazwa lepsza, ale cóż począć -trudno pisać „rzut oka z Blaszoka” gdy coraz częściej jest się na głównej.